Spis treści
- Skąd wziął się zysk Poczty Polskiej w 2025 roku?
- Zwolnienia w Poczcie Polskiej. Zlikwidowano 8,5 tys. etatów
- Zarobki listonoszy. Podwyżka o 650 zł brutto to wciąż mało
- Sławomir Żurawski stawia na automatyzację. Poczta Polska wyda 600 mln zł
- Koniec tradycyjnych listów? Poczta Polska stawia na e-Doręczenia
- Debiut Poczty Polskiej na giełdzie. Czy dojdzie do prywatyzacji?
- Zmiany w zarządzie Poczty Polskiej. Sławomir Żurawski zastąpił Sebastiana Mikosza
- Dodatni wynik finansowy rzędu 469 mln zł to zasługa państwowych rekompensat, a nie rynkowego sukcesu.
- Tylko w 2025 roku państwowa spółka zlikwidowała aż 8,5 tysiąca miejsc pracy.
- Przeciętne wynagrodzenie listonosza to zaledwie 6250 zł brutto na miesiąc.
- Przedsiębiorstwo zamierza przeznaczyć nawet 600 mln zł na rozwój technologiczny i automatyzację procesów.
Polecany artykuł:
Skąd wziął się zysk Poczty Polskiej w 2025 roku?
Państwowy operator, Poczta Polska, zamknął 2025 rok z dodatnim wynikiem netto wynoszącym 469 mln zł. W zestawieniu z 213 mln zł straty z poprzedniego okresu rozliczeniowego, sytuacja wygląda na ogromny sukces. W rzeczywistości jednak ten imponujący bilans opiera się głównie na rządowych zastrzykach finansowych.
Przedsiębiorstwo zainkasowało potężne rekompensaty za realizację usług powszechnych. Za 2023 rok na konto spółki wpłynęły 963 mln zł, natomiast za 2024 rok państwo dopłaciło 954 mln zł. Gdyby nie te potężne przelewy z budżetu państwa, kondycja finansowa giganta byłaby fatalna. Choć wpływy ze sprzedaży osiągnęły poziom ponad 6,8 mld zł, ich wzrost względem ubiegłego roku wyniósł symboliczny jeden procent.
Zwolnienia w Poczcie Polskiej. Zlikwidowano 8,5 tys. etatów
Kwestia redukcji personelu to niewygodny temat dla władz spółki. Tylko w minionym, 2025 roku państwowy operator zmniejszył kadrę o blisko 8,5 tysiąca etatów. Na przestrzeni ostatnich lat szeregi firmy opuściło ponad cztery tysiące doręczycieli.
Szefostwo tłumaczy te radykalne cięcia koniecznością wdrożenia planu transformacji. W praktyce oznacza to jednak, że tysiące gospodarstw domowych z dnia na dzień utraciło stałe źródło dochodu w instytucji o publicznym charakterze.
Wiesław Strąk, pełniący funkcję wiceprezesa, otwarcie przyznał, że wyższe pensje obniżyły wynik sprzedażowy o 400 milionów złotych. Wynika z tego, że kierownictwo postrzega podnoszenie wypłat jako ciężar finansowy, a nie naturalny obowiązek pracodawcy wobec zatrudnionych osób.
Zarobki listonoszy. Podwyżka o 650 zł brutto to wciąż mało
Kierownictwo z dumą informuje, że przeciętna pensja w strukturach firmy poszła w górę o 11,6 procent, co przekłada się na wzrost rzędu ponad 650 zł brutto. Aktualna średnia płaca osiągnęła pułap 6250 zł brutto miesięcznie.
Po odliczeniu podatków i składek daje to kwotę nieznacznie przekraczającą 4500 zł na rękę. Właśnie za takie pieniądze pracownicy operatora muszą każdego dnia mierzyć się z obsługą tłumów w placówkach, noszeniem ciężkich przesyłek i pokonywaniem długich dystansów, bez względu na warunki atmosferyczne.
W realiach gospodarczych, w których galopująca inflacja drastycznie uszczupliła portfele Polaków, tego rodzaju wzrost wynagrodzeń to stanowczo zbyt mało. Trudno tu mówić o satysfakcjonujących warunkach finansowych w podmiocie należącym do Skarbu Państwa.
Sławomir Żurawski stawia na automatyzację. Poczta Polska wyda 600 mln zł
Na 2026 rok zaplanowano potężne wydatki inwestycyjne, które mają pochłonąć od 500 do nawet 600 milionów złotych. Środki te zostaną przeznaczone przede wszystkim na informatyzację, nowoczesne technologie oraz modernizację stanowisk pracy. Już w 2025 roku budżet na rozwiązania IT wystrzelił w górę o 143 procent, dobijając do 124 mln zł.
Pełniący obowiązki prezesa Sławomir Żurawski kreśli wizję przekształcenia tradycyjnej instytucji w nowoczesne centrum logistyczno-usługowe. W rzeczywistości taki kierunek oznacza, że wielu dotychczasowych pracowników zostanie wkrótce zastąpionych przez algorytmy oraz samoobsługowe terminale.
Plany zarządu obejmują tworzenie specjalnych stref, w których klienci samodzielnie nadają listy i realizują opłaty. Jest to ewidentny sygnał, że spółka zamierza konsekwentnie zmniejszać zapotrzebowanie na personel pracujący bezpośrednio przy okienkach.
Koniec tradycyjnych listów? Poczta Polska stawia na e-Doręczenia
Zyski z obsługi tradycyjnej korespondencji stopniały w 2025 roku o blisko 280 milionów złotych w porównaniu z rokiem poprzednim. Ilość papierowych listów spada o około 9 procent każdego roku od pół dekady. Władze spółki wprost określają to zjawisko mianem gigantycznej wyrwy w finansach.
Receptą na te spadki ma być Platforma Usług Cyfrowych, za pośrednictwem której w zeszłym roku wysłano już 33 miliony e-przesyłek. Użytkownicy zarejestrowali 2,6 miliona skrzynek do e-Doręczeń. Wiceprezes Wiesław Strąk przewiduje, że w bieżącym roku wolumen wirtualnej korespondencji przebije barierę 100 milionów sztuk.
Przejście na usługi cyfrowe wydaje się procesem nie do zatrzymania. Pozostaje jednak otwarte pytanie, czy ta technologiczna rewolucja musi odbywać się kosztem personelu, który i tak znajduje się na dole drabiny płacowej.
Debiut Poczty Polskiej na giełdzie. Czy dojdzie do prywatyzacji?
Podczas spotkania z dziennikarzami pojawił się również wątek potencjalnego debiutu państwowego operatora na warszawskim parkiecie. Wiceprezes Wiesław Strąk przyznał, że takie koncepcje „funkcjonowały w przestrzeni”, jednak stanowczo odmówił potwierdzenia jakichkolwiek oficjalnych przygotowań w tym kierunku.
Ewentualna sprzedaż akcji na giełdzie wzbudza ogromne obawy wśród załogi. Wejście prywatnych inwestorów wiązałoby się z drastycznym zwiększeniem presji na optymalizację kosztów oraz spadkiem bezpieczeństwa socjalnego, ponieważ akcjonariusze zawsze stawiają na maksymalizację zysków kosztem utrzymywania miejsc pracy.
Zmiany w zarządzie Poczty Polskiej. Sławomir Żurawski zastąpił Sebastiana Mikosza
Z końcem marca doszło do trzęsienia ziemi na samym szczycie firmy. Z fotelem prezesa pożegnał się Sebastian Mikosz, który zarządzał operatorem przez ostatnie dwa lata. Przedstawiciele Ministerstwa Aktywów Państwowych argumentowali tę roszadę koniecznością dopasowania strategii zarządczej do celów stawianych przez właściciela.
Jego następca, Sławomir Żurawski, od końcówki marca analizuje założenia restrukturyzacyjne. Wśród jego pomysłów znajduje się uruchomienie 900 nowoczesnych stref finansowych w wybranych urzędach. Będzie w nich operował Bank Pocztowy, który w 2025 roku wypracował solidne 206 milionów złotych zysku.
Obecnie struktury Poczty Polskiej opierają się na załodze liczącej około 51 tysięcy pracowników oraz sieci 7,6 tysiąca placówek w całym kraju. Instytucja pozostaje jednym z największych państwowych pracodawców na polskim rynku. Wciąż nie wiadomo jednak, czy modernizacja tego giganta przestanie ostatecznie uderzać po kieszeniach szeregowych zatrudnionych.