Nowe maksymalne ceny paliw na weekend. Litr benzyny nie przekroczy 6,89 zł

Ministerstwo Energii ogłosiło obniżkę najwyższych dopuszczalnych stawek na stacjach benzynowych, która wchodzi w życie w sobotę 17 października. Właściciele pojazdów zapłacą za litr popularnej benzyny 95 najwyżej 6,89 zł, a za olej napędowy równe 8,00 zł. Spadek kosztów tankowania to bezpośredni skutek wdrożenia kolejnej odsłony rządowego programu ochronnego.

Pylon stacji Orlen z cenami paliw. Obok znak drogi dla pieszych i rowerów. O cenach na weekend przeczytasz na Eska.
Autor: Hojny Artur/Super Express Ceny paliw 10 września
  • Rząd obniża na weekend górne limity stawek za tankowanie dla kierowców.
  • Zauważalny spadek kosztów: benzyna 95 o 6 groszy w dół, 98 o 8 groszy, a olej napędowy o 3 grosze.
  • Ulga na dystrybutorach to efekt wdrożenia państwowego programu "Ceny Paliwa Niżej" (CPN).
  • Zastrzyk gotówki na ten cel pochodzi ze specjalnego podatku nałożonego na nadmiarowe zyski gigantów paliwowych.
  • Właściciele stacji łamiący ustalone limity muszą liczyć się z gigantycznymi karami finansowymi, sięgającymi miliona złotych.

Nowe ceny paliw: benzyna i diesel w dół od 17 października

Resort energii wydał oficjalny komunikat gwarantujący kierowcom niższe koszty tankowania w okresie od soboty 17 października do poniedziałku 19 października. Taka decyzja to bez wątpienia doskonała wiadomość dla wszystkich zmotoryzowanych, którzy zamierzali napełnić baki swoich pojazdów na początku nadchodzącego tygodnia.

Zaktualizowane, najwyższe dopuszczalne kwoty na dystrybutorach prezentują się w następujący sposób:

  • za litr benzyny 95 zapłacimy maksymalnie 6,89 zł,
  • stawka za litr benzyny 98 nie przekroczy 7,68 zł,
  • litr oleju napędowego (diesla) obciąży portfel kwotą nie wyższą niż 8,00 zł.

Przedstawione wartości stanowią bardzo wyraźny spadek względem stawek odnotowanych jeszcze w piątek, gdy stacje inkasowały 6,95 zł za wariant 95, 7,76 zł za opcję 98 oraz 8,03 zł za olej napędowy. Rachunek jest więc niezwykle prosty i oznacza, że cena benzyny 95 spada o 6 groszy na litrze, wersji 98 o 8 groszy, natomiast w przypadku popularnego diesla kierowcy zaoszczędzą 3 grosze.

Wprowadzone na weekend sztywne limity stanowią kolejny dowód na bezpośrednią ingerencję państwa w rynek paliwowy, co ma przynieść wymierne oszczędności dla obywateli. Wskazane wartości pełnią funkcję ostatecznej górnej granicy, co oznacza, że właściciele punktów tankowania mają pełne prawo oferować paliwo taniej, nie mogąc jedynie przekroczyć wyznaczonego pułapu. Zmotoryzowani muszą mieć na uwadze, że obecne stawki wygasną w poniedziałek, a kolejny komunikat określający nowe zasady zostanie opublikowany we wtorek, 19 października.

Ustawa CPN: podatek od zyskó ratuje portfele kierowców

Weekendowe cięcia stawek na pylonach wynikają wprost z realizacji założeń państwowego pakietu "Ceny Paliwa Niżej", powszechnie określanego skrótem CPN. To już trzecia faza tej szerokiej inicjatywy, której nadrzędnym celem jest stworzenie prostego mechanizmu blokującego drastyczne podwyżki na stacjach i redukującego codzienne wydatki zmotoryzowanych. Cały ten mechanizm ma stanowić skuteczną i bezpośrednią barierę przed szokami cenowymi dla kierowców.

Skuteczne uruchomienie tego innowacyjnego rozwiązania zapewniło wdrożenie regulacji o opodatkowaniu ponadnormatywnych zysków osiąganych przez dużą branżę paliwową. Prezydent Karol Nawrocki złożył co prawda podpis pod dokumentem, decydując się jednak równocześnie na skierowanie go do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli następczej. Mimo tych prawnych zawirowań, ustalone odgórnie limity na stacjach benzynowych bezwzględnie obowiązują, a ewentualna próba ich ominięcia grozi nałożeniem drastycznej sankcji w wysokości nawet jednego miliona złotych.

Całkowite koszty obniżek dla obywateli poniosą bezpośrednio koncerny paliwowe, które w minionych miesiącach mogły pochwalić się absolutnie rekordowymi i znacznie przekraczającymi średnią wynikami finansowymi. Przepisy umożliwiające zamrożenie cen na dystrybutorach nałożyły równocześnie na te potężne podmioty obowiązek uiszczania nowej państwowej opłaty.

Wprowadzona danina od ponadmiarowych zarobków posłuży jako główne źródło finansowania tańszego tankowania aż do końca 2026 roku. Wysokość obciążenia ustalono na 60 procent i dotyczy ono wyłącznie nadwyżki finansowej wypracowanej przez rynkowych gigantów w okresie od 1 marca 2026 roku do 31 marca 2027 roku. Mechanizm ten opiera się na prostej zasadzie, według której historyczna marża z 2025 roku poszerzona o dwudziestoprocentowy bufor stanowi limit, a jego przekroczenie z automatu wymusi odprowadzenie odpowiedniej kwoty podatku.

Rządowi analitycy wyliczyli, że docelowe wdrożenie całego potężnego systemu wsparcia dla zmotoryzowanych wygeneruje ogromne koszty z publicznych pieniędzy. Połączony efekt utrzymywania odgórnych limitów cenowych oraz czasowych cięć w stawkach akcyzy i podatku VAT ostatecznie obciąży budżet państwa kwotą oscylującą w granicach 5 miliardów złotych.

JEDNA DECYZJA TRUMPA DA NAM TANIE PALIWO. Kuźniar: WYSTARCZY SKOŃCZYĆ WOJNĘ

ROLKI