Spis treści
Stawki za tankowanie 22 października
Miłosz Motyka, minister energii, opublikował najnowsze wytyczne dotyczące maksymalnych cen na stacjach, które obowiązują w ramach programu Ceny Paliwa Niżej (CPN). W czwartek za litr popularnej benzyny 95 kierowcy zapłacą najwyżej 6,63 zł, z kolei wariant 98 wyceniono na maksymalnie 7,37 zł. Jeśli chodzi o olej napędowy, to jego cena nie może być wyższa niż 8,02 zł za litr na dystrybutorach w całej Polsce.
Zmiany w stosunku do środy nie są radykalne, ale zauważalne. Wówczas górny limit dla benzyny 95 wynosił 6,70 zł, a dla benzyny 98 – 7,43 zł. Wybierając więc popularną „95”, możemy liczyć na oszczędność rzędu 7 groszy na każdym litrze. Tankujący benzynę 98 zaoszczędzą 6 groszy.
Podwyżki dla kierowców diesla
Mniej powodów do radości mają osoby jeżdżące samochodami z silnikami wysokoprężnymi. W przypadku oleju napędowego czeka nas podwyżka – w czwartek stawka rośnie do 8,02 zł za litr, podczas gdy w środę wynosiła 7,98 zł. Oznacza to wzrost o 4 grosze na litrze paliwa.
Kalkulacje dla przeciętnego baku wyglądają następująco: przy zatankowaniu 50 litrów benzyny 95 zapłacimy o 3,50 zł mniej. Z kolei tankując taką samą ilość diesla, musimy liczyć się z kosztem wyższym o 2 zł. Choć wydaje się to niewiele, przy częstych wizytach na stacji różnice te mogą odcisnąć swoje piętno na budżetach domowych.
Program CPN zaplanowany do końca roku
Obecne ramy działania programu Ceny Paliwa Niżej wyznaczono do końca grudnia 2026 roku. Inicjatywa ma na celu odciążenie portfeli kierowców poprzez regulowane limity na stacjach oraz obniżone stawki VAT i akcyzy.
Aktualna wersja programu weszła w życie zaraz po tym, jak prezydent Karol Nawrocki złożył podpis pod ustawą wprowadzającą tzw. podatek od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych. To właśnie wpływy z tej daniny mają w dużej mierze finansować obecne pakiety pomocowe.
Jak wskazał minister energii Miłosz Motyka, koszt obecnego etapu szacowany jest na 5 mld zł. W tegorocznym planie budżetowym przeznaczono jednak w sumie 10 mld zł na mechanizmy łagodzące wysokie ceny paliw na stacjach.
Co z tańszym paliwem w 2027 roku?
Kierowcy zastanawiają się, czy interwencja rządu utrzyma się dłużej, jednak decyzji o przedłużeniu programu CPN na rok 2027 jeszcze nie podjęto. Andrzej Domański, pełniący funkcję ministra finansów i gospodarki, zasugerował, że ostateczne rozstrzygnięcia poznamy w ostatnim miesiącu tego roku.
– Myślę, że to kwestia grudnia – przekazał szef resortu.
Z wypowiedzi ministra wynika, że decyzja będzie mocno uzależniona od globalnych rynków ropy i ogólnej sytuacji paliwowej. Jasne jest natomiast to, że ulgi w postaci obniżonego podatku VAT oraz akcyzy są gwarantowane do końca 2026 roku. Zgodnie ze słowami Domańskiego, ich finansowanie oprze się na dodatkowym opodatkowaniu zysków gigantów branży.
Przypomnijmy, że program CPN wystartował po raz pierwszy pod koniec marca, będąc reakcją na skok cen surowca wywołany przez wojnę zbrojną Izraela i USA z Iranem. Pierwsza faza, która trwała do końca czerwca, polegała na redukcji VAT-u i akcyzy oraz centralnym regulowaniu stawek. Druga odsłona, wprowadzona na okres 17-31 sierpnia, nie uwzględniała już obniżki akcyzy.
Obecnie kierowcy mogą polegać na ustanowionych limitach tylko do końca roku. To, czy ulgi powrócą w 2027 roku, wyjaśni się na przełomie listopada i grudnia.