Spis treści
- Zakaz handlu w niedziele do zmiany? Polacy chcą więcej niedziel handlowych
- Badanie UCE Research i Shopfully Poland o handlu w niedziele. Oto dokładne wyniki
- Więcej niedziel handlowych a zyski sklepów. Ekspert Robert Biegaj komentuje
- Zakaz handlu w niedziele w 2026 roku. Kiedy wypadają niedziele handlowe?
Zakaz handlu w niedziele do zmiany? Polacy chcą więcej niedziel handlowych
Od momentu wdrożenia restrykcji ograniczających niedzielną sprzedaż upłynęło już osiem lat, a w społeczeństwie narasta oczekiwanie na korektę tego prawa. Raport przygotowany przez UCE Research oraz Shopfully Poland dowodzi, że przeszło 60 proc. respondentów liczy na złagodzenie obecnych obostrzeń. Współautor tego badania, Robert Biegaj z Shopfully Poland, zaznacza jednak, że choć jest to wyraźny głos obywateli, to nie należy go traktować jako żądania wywrócenia obecnego systemu do góry nogami.
Niemniej ponad 60 proc. chciałoby mieć możliwość bardziej elastycznego organizowania codziennych zakupów, co przekłada się na postulat poluzowania obecnych ograniczeń – wskazuje Biegaj.
Otwarte sklepy w ostatni dzień tygodnia oznaczają dla wielu konsumentów przede wszystkim większy komfort i szansę na uniknięcie sobotnich kolejek, które stały się już uciążliwym standardem. Warto jednak zauważyć, że żadna z zaproponowanych opcji reformy nie uzyskała w badaniu bezwzględnej większości. Taki rezultat udowadnia, że mimo powszechnej chęci modyfikacji prawa, Polacy nie mają wspólnej wizji tego, jak ostatecznie powinny wyglądać nowe regulacje.
Badanie UCE Research i Shopfully Poland o handlu w niedziele. Oto dokładne wyniki
Szczegółowa analiza wyników pokazuje, że konsumenci mają bardzo różne pomysły na docelowy kształt nowych przepisów.
Całkowitej likwidacji ograniczeń i otwarcia sklepów w każdą niedzielę oczekuje 27,5 proc. uczestników sondażu.
Za wariantem zakładającym dwie niedziele handlowe w ciągu miesiąca głosuje 19 proc. ankietowanych.
Zdaniem 14 proc. badanych w zupełności wystarczyłaby tylko jedna niedziela handlowa w każdym miesiącu.
Po drugiej stronie barykady wciąż znajduje się jednak liczna grupa zwolenników utrzymania obecnego prawa. Zachowania aktualnego kalendarza obejmującego siedem niedziel handlowych w roku broni 16,5 proc. pytanych, a kolejne 14,3 proc. postuluje nawet dalsze zaostrzenie regulacji. Tak duży rozstrzał opinii potwierdza, jak skomplikowana jest ta kwestia i jak ciężko będzie wypracować kompromis satysfakcjonujący każdą ze stron.
Więcej niedziel handlowych a zyski sklepów. Ekspert Robert Biegaj komentuje
Jak ewentualne zmiany wpłynęłyby na funkcjonowanie samej branży? Robert Biegaj tonuje nastroje i przypomina, że poluzowanie zakazu handlu nie przełoży się automatycznie na łatwy sukces rynkowy. Taka decyzja mogłaby wręcz wygenerować dla przedsiębiorców poważne problemy natury logistycznej oraz finansowej.
Otwarcie placówek w dodatkowe dni wiązałoby się z koniecznością pokrycia znacznie wyższych wydatków na pensje dla załogi, prąd oraz procesy logistyczne. Istnieje duże ryzyko, że kupujący po prostu podzielą swoje dotychczasowe budżety na większą liczbę dni, przez co tygodniowe przychody sklepów wcale nie pójdą w górę.
Wprowadzenie dodatkowych handlowych niedziel nie oznaczałoby automatycznie proporcjonalnego wzrostu obrotów – podkreśla ekspert z Shopfully Poland.
Dodatkowo nowelizacja ustawy mogłaby mocno zaostrzyć rywalizację na rynku. Wielkie sieci dysponują odpowiednimi zasobami, aby uruchomić sprzedaż, ale zapłacą za to olbrzymią cenę. Z kolei drobne punkty osiedlowe, które obecnie legalnie otwierają się w niedziele dzięki ustawowym wyjątkom, musiałyby nagle konkurować o klientów z wielkimi hipermarketami i dyskontami. Kwestia tego, kto ostatecznie wyszedłby na tym na plus, a kto poniósłby straty, wciąż pozostaje nierozstrzygnięta.
Zakaz handlu w niedziele w 2026 roku. Kiedy wypadają niedziele handlowe?
Obowiązujące regulacje, które w ostatecznym kształcie zaczęły działać po okresie przejściowym w 2020 roku, zezwalają na otwieranie sklepów jedynie w ściśle określonych terminach. Zgodnie z tym prawem w całym 2026 roku zakupy zrobimy tylko w siedem wybranych niedziel.
w ostatnią niedzielę stycznia,
w niedzielę wypadającą bezpośrednio przed Wielkanocą,
w ostatnią niedzielę kwietnia,
w ostatnią niedzielę czerwca,
w ostatnią niedzielę sierpnia,
w dwie kolejne niedziele przed świętami Bożego Narodzenia.
Przepisy zawierają również szeroki katalog placówek zwolnionych z tego obowiązku. Restrykcje nie obejmują między innymi aptek, stacji benzynowych, kwiaciarni, lodziarni, cukierni oraz punktów pocztowych, pod warunkiem że te ostatnie generują minimum 40 proc. swoich przychodów z działalności pocztowej.
Zlekceważenie obowiązujących przepisów wiąże się z dotkliwymi konsekwencjami. Finansowa kara za złamanie zakazu handlu wynosi od 1000 zł do nawet 100 tys. zł, a w najbardziej rażących przypadkach sąd może orzec nawet karę ograniczenia wolności.