Miliardy z podatku Belki zasilą budżet państwa. Rząd Tuska szykuje nową furtkę dla oszczędzających

2026-04-13 9:51

Z najnowszych szacunków Ministerstwa Finansów wynika, że w 2026 roku wpływy z podatku od zysków kapitałowych przekroczą barierę 9 miliardów złotych. Choć to ogromna kwota, oznacza spadek względem minionych lat. Równocześnie gabinet Donalda Tuska przygotowuje nowe narzędzie, które pozwoli Polakom częściowo uchronić swoje oszczędności przed tą nielubianą daniną.

Donald Tusk

i

Autor: Romanr/ Shutterstock Donald Tusk na tle banknotów symbolizujących podatek Belki. Premier patrzy w prawo, a obok niego widoczne są stosy polskich banknotów 200 i 100 złotych, ilustrujące temat wpływów z podatku, o czym można przeczytać na Super Biznes.
  • W 2026 roku do państwowej kasy wpłynie przeszło 9 mld zł z tytułu daniny od zysków kapitałowych, co oznacza redukcję w zestawieniu z rekordowym wynikiem z 2024 roku (10,5 mld zł).
  • Funkcjonujący od 2002 roku podatek Belki wynosi 19 proc. i obciąża większość form pomnażania kapitału, w tym lokaty, obligacje czy giełdowe akcje.
  • Gabinet Donalda Tuska zamierza od 2027 roku wdrożyć Osobiste Konta Inwestycyjne (OKI), które w określonym stopniu ochronią oszczędności przed tym obciążeniem.
  • Koncepcja OKI zakłada roczne progi zwolnień: do 100 tys. zł dla instrumentów inwestycyjnych oraz do 25 tys. zł dla klasycznych oszczędności, co ma zmobilizować obywateli do aktywniejszego pomnażania majątku.

Prognozy Ministerstwa Finansów. Ile miliardów przyniesie podatek Belki?

Resort finansów opublikował zaktualizowane prognozy dotyczące wpływów budżetowych. Wynika z nich jasno, że w 2026 roku podatek od zysków kapitałowych zasili państwową kasę kwotą ponad 9 miliardów złotych. Choć suma ta robi potężne wrażenie, w ujęciu wieloletnim obserwujemy wyraźną tendencję spadkową.

Dla zestawienia, w rekordowym 2024 roku skarb państwa wzbogacił się z tego tytułu o blisko 10,5 mld zł, natomiast przewidywania na rok 2025 zakładają wpływy rzędu 9,3 mld zł. Z wyliczeń ministerstwa wynika, że w 2026 roku aż 5,1 mld zł wygenerują odsetki od zgromadzonych oszczędności, a pozostałe 3,9 mld zł to efekt zysków z inwestycji. Spodziewane uszczuplenie wpływów analitycy tłumaczą planowanymi obniżkami stóp procentowych. Taki ruch bezpośrednio rzutuje na rentowność lokat i obligacji, co z kolei obniża bazę do naliczania tej nielubianej przez Polaków daniny.

QUIZ od PRL do kapitalizmu. Balcerowicz, bezrobocie, kuroniówka. Jak dobrze znasz polską transformację?
Pytanie 1 z 10
Kiedy wprowadzono Plan Balcerowicza?
Tak zmienił się Leszek Balcerowicz od czasu planu Balcerowicza

Podatek Belki: historia i mechanizm działania kontrowersyjnej daniny

Powszechnie używany termin „podatek Belki” na dobre zakorzenił się w polskim słowniku ekonomicznym. Formalnie jest to zryczałtowany podatek dochodowy od zysków kapitałowych, który zadebiutował w polskim systemie podatkowym w 2002 roku z inicjatywy Marka Belki, ówczesnego szefa resortu finansów w rządzie Leszka Millera. Na początku danina uderzała wyłącznie w posiadaczy depozytów bankowych, jednak wkrótce jej zasięg rozszerzono na wszelkie profity z inwestycji.

Obecnie obowiązująca stawka wynosi 19 proc. i uszczupla zyski, które wypracowuje nasz zgromadzony kapitał. W ujęciu praktycznym opodatkowaniu podlegają niemal wszystkie popularne instrumenty finansowe. Państwo pobiera swoją część z:

  • odsetek generowanych przez lokaty i konta oszczędnościowe,
  • zysków z obligacji skarbowych oraz korporacyjnych,
  • pieniędzy zarobionych na handlu akcjami giełdowymi,
  • dochodów z jednostek uczestnictwa w funduszach inwestycyjnych,
  • transakcji związanych ze sprzedażą wirtualnych walut.

Sposób rozliczenia zależy od wybranego instrumentu. W przypadku lokat bankowych instytucja finansowa automatycznie potrąca należność, natomiast zyski giełdowe podatnik musi samodzielnie wykazać w rocznym formularzu PIT.

Rząd szykuje Osobiste Konta Inwestycyjne. Jak legalnie nie płacić podatku Belki?

Mimo powszechności tego obciążenia, system przewiduje legalne furtki pozwalające na ochronę kapitału. Obecnie oszczędzający mogą posiłkować się narzędziami emerytalnymi, takimi jak Indywidualne Konta Emerytalne (IKE) oraz Indywidualne Konta Zabezpieczenia Emerytalnego (IKZE). Utrzymanie kapitału na IKE do 60. roku życia gwarantuje całkowite zwolnienie wypracowanych zysków z podatku. IKZE z kolei pozwala na coroczne odliczanie wpłat od podstawy opodatkowania, choć przy wypłacie środków po ukończeniu 65. roku życia obowiązuje zryczałtowany podatek w wysokości 10 procent.

Na horyzoncie pojawia się jednak zupełnie nowa alternatywa. Zespół pod kierownictwem Donalda Tuska opracowuje koncepcję Osobistych Kont Inwestycyjnych (OKI), które docelowo zaoferują częściową ulgę od podatku kapitałowego. Według założeń projektu, który został już zaakceptowany przez Stały Komitet Rady Ministrów, instrument ten ma zadebiutować na rynku 1 stycznia 2027 roku.

Nadchodzące regulacje wprowadzają konkretne, roczne progi zwolnień podatkowych:

  • do 100 tysięcy złotych dla instrumentów czysto inwestycyjnych (np. akcje czy fundusze),
  • do 25 tysięcy złotych dla bezpiecznych aktywów oszczędnościowych (m.in. obligacje i lokaty).

Wdrożenie mechanizmu OKI ma stanowić silny bodziec dla obywateli do odważniejszego zarządzania swoimi nadwyżkami finansowymi. Rządowe estymacje wskazują, że dzięki tej inicjatywie do 2030 roku na warszawską Giełdę Papierów Wartościowych może trafić gigantyczny zastrzyk kapitału rzędu 25 miliardów złotych.

ZŁOTO JAK PIETRUSZKA? SOBOŃ WYJAŚNIA, SKĄD WZIĄĆ PIENIĄDZE NA ZBROJENIA | Poranna Rozmowa VOX FM