Karabiny, drony i ćwiczenia na wypadek wojny. Takie zmiany szykują dla uczniów!

Szkolne lekcje mogą wkrótce wyglądać zupełnie inaczej! Zamiast samej teorii uczniowie mają ćwiczyć umiejętności przydatne nawet podczas wojny. W planach są karabiny, drony i specjalistyczny sprzęt. Eksperci proponują wielkie zmiany, ale pojawił się poważny problem z ich wprowadzeniem.

Chłopiec w słuchawkach ochronnych celuje z karabinka na strzelnicy. O nauce strzelania w szkołach przeczytasz w Eska.
Autor: Adam Wysocki/ East News Nauka strzelania w szkole OD WRZEŚNIA 2022 potwierdzona. Minister dał JASNY sygnał!
  • Przedmiot edukacja dla bezpieczeństwa w szkołach ponadpodstawowych czeka prawdziwy przewrót, który zastąpi dotychczasową teorię zajęciami praktycznymi.
  • Nowa koncepcja zakłada szkolenia ze strzelania z broni długiej, treningi ewakuacyjne oraz naukę właściwej reakcji na zagrożenia o charakterze militarnym.
  • Młodzież będzie musiała samodzielnie skompletować zestaw przetrwania na trzy doby i przećwiczyć procedury postępowania podczas realnego kryzysu.
  • Ambitne plany reformy wiążą się z ogromnymi wyzwaniami organizacyjnymi, które budzą poważne obawy o faktyczną gotowość polskich szkół na tak głębokie zmiany.

Sposób prowadzenia zajęć z edukacji dla bezpieczeństwa w szkołach ponadpodstawowych może ulec całkowitemu przeobrażeniu. Zamiast wkuwania suchej teorii, młodzież ma nabywać praktyczne zdolności przydatne w obliczu kryzysu oraz otwartego konfliktu zbrojnego. Z ustaleń „Dziennika Gazety Prawnej” wynika, że specjaliści z Instytutu Badań Edukacyjnych (IBE) opracowali projekt nowej podstawy programowej. Dokument ten zakłada wprowadzenie nauki strzelania z długiej broni palnej, organizację próbnych ewakuacji oraz treningi odpowiedniego reagowania na bezpośrednie zagrożenia militarne.

Lekcje nie będą ograniczać się wyłącznie do szkolnych sal, ponieważ część z nich ma być realizowana bezpośrednio na strzelnicach. Uczniowie otrzymają do dyspozycji prawdziwą broń strzelecką, repliki ASG oraz profesjonalny sprzęt szkoleniowy. Głównym założeniem pomysłodawców jest przygotowanie młodych ludzi do skutecznego działania w momentach, gdy sama teoretyczna znajomość procedur przestaje wystarczać. Warto jednak podkreślić, że na ten moment są to jedynie propozycje przepisów, a nie obowiązujące już w całym kraju prawo.

Plecak ewakuacyjny na 72 godziny i obrona przed dronami 

Planowane zmiany w programie nauczania sięgają znacznie głębiej niż tylko treningi na strzelnicy. Uczniowie będą musieli chociażby skompletować własny zestaw przetrwania wystarczający na minimum 72 godziny, który okaże się niezbędny podczas nagłej ewakuacji lub przedłużającego się kryzysu. Program obejmuje też praktyczną naukę pierwszej pomocy, orientację w terenie oraz procedury zachowania w przypadku ataku dronów lub użycia broni masowego rażenia. Na liście pomocy naukowych znalazły się fantomy, nosze, maski przeciwgazowe, defibrylatory AED, a także mapy i sprzęt nawigacyjny. Kluczowa różnica polega na tym, że młodzież zamiast tylko słuchać o bezpieczeństwie, zacznie aktywnie trenować te zasady w praktyce. Rozbudowane symulacje mają wyrobić w uczniach nawyk właściwego reagowania w obliczu realnego niebezpieczeństwa.

Nauka strzelania w szkołach pod znakiem zapytania

Chociaż założenia nowej reformy wyglądają bardzo ambitnie, ich wdrożenie w życie może napotkać ogromne trudności. Głównym problemem okazuje się dotkliwy brak odpowiednio wykwalifikowanej kadry pedagogicznej. Przewodniczący WZZ „Forum-Oświata” Sławomir Wittkowicz na łamach „DGP” podkreśla, że obecnie nauczyciele nie są gotowi do prowadzenia musztry i szkoleń strzeleckich. Aby sprostać nowym wymogom, pedagodzy musieliby przejść specjalistyczne kursy, zdobyć stosowne uprawnienia i korzystać ze wsparcia ekspertów biegłych w obsłudze broni. Taki scenariusz generuje nie tylko olbrzymie koszty, ale wymaga też sprawnego zorganizowania szkoleń dla bardzo szerokiej grupy nauczycieli. Bez spełnienia tych warunków utrzymanie należytego poziomu bezpieczeństwa uczniów podczas zajęć praktycznych będzie niezwykle trudne.

Brakuje pieniędzy i dostępu do strzelnic

Poważne zastrzeżenia zgłaszają również władze samorządowe, na których barkach spoczywa bieżące utrzymanie placówek oświatowych. Zastępca dyrektora biura Związku Miast Polskich Marek Wójcik otwarcie przyznaje, że lokalne urzędy nie są dziś gotowe na masową organizację tego typu lekcji. Wdrożenie nowych wytycznych programowych będzie wymagało dodatkowych nakładów finansowych oraz ścisłej współpracy ze służbami mundurowymi, takimi jak policja czy wojsko. Konieczne stanie się przecież zagwarantowanie szkołom dostępu do strzelnic, specjalistycznego sprzętu oraz wykwalifikowanych instruktorów. Ostateczny kształt tych przepisów oraz źródła ich finansowania pozostają na razie kwestią otwartą. Dopiero przyszłe decyzje rządzących pokażą, na ile te śmiałe plany ćwiczeń wejdą na stałe do szkolnego planu lekcji.

Złoty Laur 2026 - Andrzej Poczobut
QUIZ PRL. „Jutro będzie futro!” Powiedzenia naszych rodziców, które ukształtowały Polaków z pokolenia PRL-u
Pytanie 1 z 15
Kiedy pytaliście mamę "Kiedy obiad?", odpowiadała:
QUIZ PRL. „Jutro będzie futro!” Powiedzenia naszych rodziców, które ukształtowały Polaków z pokolenia PRL-u

ROLKI