Spis treści
- Wojna o węglową elektrownię. Sąd w Lublinie podjął decyzję
- Blok węglowy w Puławach tonie w chaosie
- Opóźnienia i awarie. Grupa Azoty Puławy liczy straty
- Grupa Azoty i Polimex Mostostal w sporze o setki milionów
- Państwowe podmioty przed sądem. Czas na mediacje
- Marcin Celejewski wierzy w kompromis. Co dalej z projektem w Puławach?
Wojna o węglową elektrownię. Sąd w Lublinie podjął decyzję
Sąd Okręgowy w Lublinie wstrzymał we wtorek, 12 maja, bieg sprawy z powództwa firmy Polimex Mostostal, która odpowiadała za realizację puławskiej inwestycji. Taką informację oficjalnie przekazała Grupa Azoty Puławy. Batalia między przedsiębiorstwami trwa od dłuższego czasu i opiera się na wzajemnych roszczeniach finansowych sięgających astronomicznych kwot.
Blok węglowy w Puławach tonie w chaosie
Osią sporu pozostaje projekt jednostki węglowej BW100, którego realizacja wystartowała w 2019 roku. Według planów nowoczesna infrastruktura miała generować 100 MW mocy elektrycznej oraz 300 MW cieplnej. Ambitne założenia zderzyły się jednak z twardą rzeczywistością, w której prym wiodą niekończące się usterki techniczne i znaczące poślizgi w harmonogramie prac.
Opóźnienia i awarie. Grupa Azoty Puławy liczy straty
Pierwotne ustalenia zakładały ostateczne uruchomienie obiektu trzy lata po rozpoczęciu budowy, czyli w 2022 roku. Termin ten okazał się nierealny. Przedstawiciele chemicznego giganta wyliczyli, że poślizg w przekazaniu inwestycji wynosi obecnie aż 593 dni. Z relacji inwestora wynika ponadto, że w trakcie testów technologicznych sprzęt notorycznie ulegał defektom, a cała instalacja nie była w stanie osiągnąć wydajności gwarantowanej w dokumentacji przetargowej.
Grupa Azoty i Polimex Mostostal w sporze o setki milionów
Na początku 2025 roku włodarze Azotów zdecydowali się na drastyczny krok, zrywając umowę z dotychczasowym wykonawcą. Jednocześnie zażądali zapłaty około 250 milionów złotych w ramach kar za niedotrzymanie warunków kontraktu i rażące opóźnienia. Polimex Mostostal całkowicie odrzuca te pretensje, argumentując, że to z jego inicjatywy doszło do wcześniejszego i prawnie skutecznego odstąpienia od współpracy, a winę za to ponosi zamawiający. Budowlana spółka przeszła do kontrofensywy i oczekuje od chemicznego koncernu uregulowania zaległych faktur na kwotę przekraczającą 189 milionów złotych.
Państwowe podmioty przed sądem. Czas na mediacje
Zgodnie z orzeczeniem wymiaru sprawiedliwości w pierwszej kolejności na wokandę trafi powództwo wytoczone przez puławskie zakłady. Sędziowie nakazali jednak obu podmiotom podjęcie próby ugodowej, a dopiero w przypadku fiaska rozmów rozpocznie się standardowy proces cywilny. Sytuacja jest o tyle kuriozalna, że głównym udziałowcem zarówno w Grupie Azoty, jak i w Polimexie Mostostalu jest Skarb Państwa. Mamy tu więc do czynienia z bezprecedensową batalią sądową dwóch kontrolowanych przez państwo molochów, w której stawką są setki milionów złotych.
Marcin Celejewski wierzy w kompromis. Co dalej z projektem w Puławach?
Finansowa skala przedsięwzięcia przytłacza. Umowa na wzniesienie bloku opiewała na ponad 1,16 miliarda złotych bez podatku, a łączny budżet pochłonął w przybliżeniu 1,2 miliarda złotych. Infrastruktura, która miała stabilizować rynek energetyczny, stała się dziś dobitnym przykładem porażki wielkich państwowych inicjatyw. Mimo narastających napięć prezes Grupy Azoty Marcin Celejewski wyraża nadzieję na zażegnanie sporu na drodze negocjacji. Otwartym pozostaje jednak pytanie, czy przy tak potężnej skali wieloletnich opóźnień i otwartej wrogości, kosztowny projekt w ogóle ma szansę na ostateczne sfinalizowanie.