Spis treści
Inwestycja Jacka Majchrowskiego w Opatkowicach. Jest pozwolenie
Były włodarz stolicy Małopolski dysponuje już oficjalną decyzją zezwalającą na rozpoczęcie prac budowlanych. Procedura prowadząca do zaakceptowania jego deweloperskich planów w rejonie krakowskich Opatkowic okazała się jednak dość skomplikowana. Z ustaleń serwisu lovekrakow.pl wynika, że urzędnicza weryfikacja wniosku zajęła aż pięć miesięcy, ponieważ na etapie sprawdzania dokumentacji wykryto w niej błędy wymagające natychmiastowej korekty.
Jak przekazała Małgorzata Tabaszewska, reprezentująca biuro prasowe krakowskiego magistratu, główny inwestor został zobligowany do uzupełnienia brakujących załączników.
Nałożono na inwestora obowiązek usunięcia nieprawidłowości w projekcie zagospodarowania terenu oraz projekcie architektoniczno-budowlanym oraz dostarczenia niezbędnych dokumentów – informuje lovekrakow.pl przedstawicielka magistratu.
Ostatecznie procedura zakończyła się sukcesem, a 21 sierpnia 2026 roku Jacek Majchrowski odebrał formalną decyzję zatwierdzającą start jego mieszkaniowego projektu.
Nowe osiedle Jacka Majchrowskiego. 32 mieszkania na południu Krakowa
Przedsięwzięcie inicjowane przez byłego włodarza zlokalizowano na południowych obrzeżach miasta, wzdłuż ulicy Petrażyckiego. Zatwierdzona dokumentacja przewiduje stworzenie na tamtejszej działce stosunkowo niewielkiego kompleksu budynków jednorodzinnych. W praktyce inwestor postawił na bardzo powszechne dziś na rynku nieruchomości bliźniaki.
Z informacji udostępnionych przez krakowskich urzędników wyłania się szczegółowy zarys całego założenia architektonicznego. Teren w Opatkowicach ma zostać zabudowany 16 obiektami w systemie bliźniaczym, wewnątrz których wygospodarowano przestrzeń na 32 odrębne lokale mieszkalne.
Przedmiotem inwestycji jest budowa 16 budynków mieszkalnych jednorodzinnych w zabudowie bliźniaczej wraz z niezbędną infrastrukturą. Każdy budynek posiada dwa lokale mieszkalne, łącznie zatem zaprojektowano w ramach inwestycji 32 lokale mieszkalne – informuje Małgorzata Tabaszewska.
Choć na papierze figuruje zaledwie 16 brył, deweloperski rynek wzbogaci się o 32 niezależne mieszkania dysponujące własnymi drzwiami wejściowymi. Tego rodzaju koncepcja architektoniczna króluje obecnie na przedmieściach największych aglomeracji, przyciągając szerokie grono potencjalnych nabywców.
Jacek Majchrowski sfinansuje infrastrukturę drogową za 4,5 mln zł
Realizacja prywatnego osiedla przez byłego prezydenta pociągnie za sobą również rozbudowę otaczającej przestrzeni publicznej. Z własnego portfela Jacek Majchrowski opłaci powstanie nowej infrastruktury, co stanowi wynik jego wcześniejszych ustaleń z krakowskim samorządem, dotyczących modernizacji pobliskich szlaków komunikacyjnych.
Według oświadczenia Zarządu Dróg Miasta Krakowa, stosowny kontrakt powierzający zastępstwo inwestycyjne zawarto jeszcze w 2024 roku. Oznacza to, że samorządowiec działając w imieniu gminy, w pełni sfinansuje i przeprowadzi modernizację szosy, wydając na ten cel około 4,5 miliona złotych z prywatnych środków.
Podpisany dokument gwarantuje utworzenie całkowicie nowego fragmentu miejskiej ulicy, spójnego z wytycznymi miejscowego planu zagospodarowania, a także wytyczenie trotuaru wzdłuż północnej granicy ulicy Petrażyckiego. Dla społeczności Opatkowic jest to kluczowa zmiana, która wyraźnie zmodernizuje układ transportowy dzielnicy. Warto zaznaczyć, że w aktach ZDMK widnieje wzmianka o 24, a nie 16 domach, co pozwala przypuszczać, iż początkowy rozmach deweloperski był znacznie szerszy.
Były prezydent ucina spekulacje. "Na razie niech leży"
Mimo zgromadzenia kompletu pism urzędowych, wydania autoryzacji oraz zasygnowania wielomilionowego kontraktu drogowego, wjazd ciężkiego sprzętu na teren budowy wcale nie jest przesądzony. Sam Jacek Majchrowski postanowił skutecznie ostudzić zapał obserwatorów, deklarując brak jakichkolwiek intencji do natychmiastowego rozpoczęcia robót na swojej krakowskiej działce.
W trakcie wymiany zdań z przedstawicielami mediów, były wieloletni gospodarz miasta nie pozostawił w tej kwestii żadnych złudzeń.
„Ja zrobiłem sobie pozwolenie i na razie niech leży. Ja na pewno nie będę tam budował” - uciął krótko Jacek Majchrowski w wypowiedzi dla portalu lovekrakow.pl.
Dodatkowo, emerytowany samorządowiec mocno zaakcentował swój obecny status osoby prywatnej, kategorycznie sprzeciwiając się analizowaniu jego osobistych poczynań na forum publicznym.
Nie mogę sobie pozwolić, aby wszyscy opowiadali sobie o moich rzeczach – co robię, co kupiłem – stwierdził.
Z dotychczasowego obrotu spraw wynika, że huczna inwestycja Jacka Majchrowskiego to w tej chwili wyłącznie wizja na deskach kreślarskich, a nie aktywnie wdrażany biznes deweloperski. Pomimo pomyślnego finiszu procedur urzędowych, losy osiedla w Opatkowicach pozostają zawieszone w próżni i zależą już tylko od kolejnego ruchu ze strony samego właściciela terenu.