Spis treści
- Protest zaplanowano na 25 kwietnia, czyli na zaledwie 48 godzin przed rozmowami mediacyjnymi z władzami spółki.
- Do wstrzymania pracy ma prawo każda osoba zatrudniona w Dino Polska S.A., bez względu na to, czy jest zrzeszona w organizacjach pracowniczych.
- Główne postulaty to wzrost pensji o 900 złotych, utworzenie Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych oraz uzupełnienie braków kadrowych.
- Napięcie na linii pracownicy-zarząd rośnie od dłuższego czasu, a sprawę dodatkowo nagłośniła niedawna interwencja posła Adriana Zandberga.
Polecany artykuł:
Strajk ostrzegawczy w sieci Dino. Znamy datę i godziny
Ogólnopolska akcja protestacyjna w strukturach Dino Polska wyznaczona została na 25 kwietnia 2026 roku. Wstrzymanie obowiązków służbowych zaplanowano na równo sto dwadzieścia minut, w przedziale między godziną 12:00 a 14:00. Obejmie ona swoim zasięgiem nie tylko markety, ale również zaplecze magazynowe oraz biura w całym kraju.
Wybór tego konkretnego dnia to zaplanowana strategia. Już dwa dni później, 27 kwietnia, przedstawiciele załogi mają zasiąść do stołu z zarządem w ramach oficjalnych mediacji. Związkowcy zamierzają w ten sposób zaprezentować jedność oraz bezkompromisowość zatrudnionych tuż przed kluczowymi negocjacjami.
Instrukcja dla pracowników marketów Dino. Co robić o 12:00?
Organizatorzy protestu przygotowali dla załogi bardzo konkretny plan działania. Punktualnie w południe pracownicy powinni:
- odłożyć używany sprzęt, w tym skanery, listy kompletacyjne oraz wózki, bezpiecznie pozostawiając swoje miejsce pracy,
- zgłosić bezpośredniemu kierownikowi fakt czasowego odstąpienia od wykonywania zadań,
- nie opuszczać terenu zakładu pracy (sklepu, biura czy hali magazynowej),
- zgromadzić się przed głównym wejściem do danego obiektu spółki.
Inicjatorzy akcji apelują do uczestników o przygotowanie własnych transparentów, haseł na kartonach oraz banerów. Wydarzenie ma jednak przybrać w pełni pokojową i dobrze zorganizowaną formę.
W komunikatach wyraźnie zaznaczono również, że legalne prawo do udziału w strajku przysługuje wszystkim osobom wykonującym pracę na rzecz Dino Polska S.A.. Brak oficjalnej legitymacji związkowej nie stanowi tutaj absolutnie żadnej przeszkody.
Postulaty załogi Dino Polska. Walka o 900 złotych i etaty
Lista oczekiwań względem pracodawcy opiera się na trzech fundamentalnych żądaniach:
- Podniesienie podstawowego wynagrodzenia o kwotę 900 złotych dla każdego pracownika.
- Uruchomienie w strukturach firmy Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych (ZFŚS).
- Zdecydowane zwiększenie liczby etatów zarówno na halach sprzedaży, jak i w centrach dystrybucyjnych.
Szczególnie dotkliwy dla obecnego personelu jest permanentny brak rąk do pracy, który znacząco utrudnia codzienne funkcjonowanie obiektów handlowych.
Zandberg w chłodni i głośne zwolnienie kierowniczki Dino
Eskalacja niezadowolenia wśród załogi to proces, który dojrzewał od dłuższego czasu. Już w połowie 2025 roku do mediów zaczęły przebijać się pierwsze sygnały o wyczerpujących warunkach panujących w polskiej sieci handlowej.
Punktem kulminacyjnym okazał się jednak sezon zimowy, kiedy to lider ugrupowania Razem, poseł Adrian Zandberg, pojawił się z interwencją w jednym z budynków sieci. Pomiary wykazały wówczas, że pracownicy przebywali w temperaturze rzędu zaledwie 8 stopni Celsjusza. Niedługo po tej wizycie firma pożegnała się z Katarzyną Kiwerską – kierowniczką placówki, która wpuściła parlamentarzystę na teren obiektu.
Dyscyplinarne usunięcie Kiwerskiej z pracy wywołało ogromne oburzenie w przestrzeni publicznej, stając się jednocześnie głównym zapalnikiem dla zjednoczenia się środowisk pracowniczych i przyspieszenia przygotowań do strajku.
Widmo paraliżu w handlu. Co czeka sieć Dino po kwietniu?
Dalszy rozwój wypadków zależy w dużej mierze od tego, co wydarzy się 27 kwietnia podczas rozmów z udziałem mediatora. Jeśli dyrekcja nie zaproponuje satysfakcjonujących rozwiązań, strona społeczna nie wyklucza sięgnięcia po bardziej radykalne formy protestu.
Sytuacja wewnątrz jednej z największych firm handlowych w Polsce pozostaje niezwykle napięta. Dino daje zatrudnienie dziesiątkom tysięcy osób w całym kraju, dlatego finał tego głośnego konfliktu pracowniczego będzie miał kolosalne znaczenie nie tylko dla samego personelu, ale również dla całej rodzimej branży detalicznej.