Spis treści
RPP utrzymuje obecne poziomy stóp procentowych
Zgodnie z przewidywaniami analityków rynkowych, członkowie Rady Polityki Pieniężnej nie zdecydowali się na zmianę stóp procentowych. Stopa referencyjna Narodowego Banku Polskiego niezmiennie plasuje się na poziomie 3,75 proc., czyli dokładnie w tym samym miejscu, co po obniżce z marca.
Bieżące poziomy pozostałych stóp NBP to:
- referencyjna – 3,75 proc.
- lombardowa – 4,25 proc.
- depozytowa – 3,25 proc.
- redyskontowa weksli – 3,80 proc.
Dla konsumentów regulujących zobowiązania z tytułu kredytów mieszkaniowych to pozornie pozytywny sygnał. Utrzymanie stóp oznacza, że RPP przynajmniej na ten moment nie narzuca dodatkowego bodźca do podnoszenia kosztów obsługi zadłużenia.
Wzrost kosztów kredytów mieszkaniowych
Kłopot polega na tym, że postanowienie RPP nie jest jedynym czynnikiem. Na koszty kredytów rzutują także przewidywania sektora finansowego.
Z wyliczeń przedstawionych przez dyrektora departamentu analiz z Rankomatu, Jarosława Sadowskiego, przeciętna stawka stałego oprocentowania proponowanego przez banki osiągnęła już pułap około 6,4 proc. Jednocześnie inwestorzy obracający kontraktami terminowymi uwzględniają prawdopodobieństwo podniesienia stóp w nadchodzących miesiącach.
Dla porównania wskaźnik oprocentowania zmiennego oscyluje obecnie w granicach 5,7 proc.
Konsekwencją tego jest zauważalna różnica dla kredytobiorców. Przy zobowiązaniu rzędu 500 tys. zł, rozłożonym na 30-letni okres spłaty, miesięczna rata oparta o wskaźnik stały okazuje się o mniej więcej 226 zł wyższa w stosunku do wariantu zmiennego.
Sektor finansowy prognozuje podwyżki
Nawet jeśli Rada Polityki Pieniężnej chwilowo wstrzymała się z decyzją o zacieśnianiu polityki, to dane z umów FRA sugerują, że gracze rynkowi przygotowują się na taki obrót spraw.
Patrząc w horyzoncie dziewięciu miesięcy, prognozowana stawka oscyluje wokół 4,32 proc., podczas gdy bieżący wskaźnik WIBOR 3M to 3,92 proc. Różnica między tymi dwiema wartościami wynosi blisko 0,4 punktu procentowego.
W praktyce oznacza to, że analitycy uwzględniają scenariusz minimum jednego wzrostu stóp procentowych, a niewykluczone są nawet dwa takie ruchy.
Osoby przymierzające się do nabycia nieruchomości mierzą się z jeszcze innym wyzwaniem. Ze statystyk Europejskiego Banku Centralnego przywołanych w raporcie wynika, że w sierpniu przeciętne oprocentowanie nowo udzielanych hipotek w naszym kraju ukształtowało się na poziomie 5,99 proc.
Większe obciążenia dla kredytobiorców zarejestrowano jedynie u naszych bratanków, gdzie na Węgrzech stawka dobiła do 7,16 proc.
Dla zestawienia: u naszych południowych sąsiadów wynosiło ono 5,18 proc., za zachodnią granicą 4 proc., a we Francji zaledwie 3,2 proc. Z kolei na Malcie i w Bułgarii zanotowano jeszcze korzystniejsze warunki finansowania.
Raty od kredytu o wartości 500 tysięcy złotych
To, jak kształtują się wskaźniki procentowe, ma oczywiście bezpośredni wpływ na wielkość comiesięcznych zobowiązań wobec banków.
W przypadku pożyczenia 500 tys. zł na trzy dekady, z uwzględnieniem średnich stawek, przeciętna polska rata to mniej więcej 2995 zł.
Oto jak przedstawia się to w innych państwach:
- Węgry – ok. 3380 zł
- Czechy – ok. 2739 zł
- Niemcy – ok. 2387 zł
- Malta – ok. 1833 zł
Podsumowując, mimo iż aktualnie Rada Polityki Pieniężnej zrezygnowała ze zmiany kosztu pieniądza, to osoby spłacające zobowiązania nie powinny całkowicie tracić czujności. Sektor finansowy powoli kalibruje się na opcję przyszłych zwyżek, podczas gdy w Polsce nowe hipoteki nieustannie wiążą się z poważnymi obciążeniami.