Ceny ropy drastycznie spadają. Zaskakująca decyzja Arabii Saudyjskiej wywołała szok

2026-10-05 10:45

Na światowych giełdach widać wyraźne spadki cen ropy. To rezultat niespodziewanego kroku Arabii Saudyjskiej, która znacząco obniżyła stawki za surowiec dla rynków azjatyckich. W efekcie baryłka ropy Brent kosztuje mniej niż 102 dolary. Spokój zakłóca jednak napięta sytuacja na Bliskim Wschodzie i ataki na saudyjskie rafinerie.

Sylwetki szybów naftowych na tle zachodzącego słońca. Na pierwszym planie smartfon z logo Saudi Aramco. Więcej na Eska.
Autor: Ssi77/ Shutterstock

Arabia Saudyjska obniża ceny ropy. Rynek reaguje spadkami

Poniedziałek przyniósł zaskakująco pozytywne wieści na rynkach paliw. Cena baryłki ropy West Texas Intermediate (WTI) w listopadowych dostawach na nowojorskiej giełdzie NYMEX spadła o niemal procent, osiągając poziom 90,28 dolara. Analogiczny trend zauważalny jest w przypadku ropy Brent, za którą na giełdzie ICE trzeba zapłacić 101,86 dolara. To efekt decyzji Arabii Saudyjskiej o zaoferowaniu tańszego surowca dla azjatyckich klientów. Krok ten zdumiał ekspertów, zwłaszcza w sytuacji, gdy dostawy z Zatoki Perskiej na rynek globalny i tak uległy zwiększeniu.

Dlaczego Saudi Aramco tnie stawki za ropę dla Azji?

Posunięcie państwowego giganta Saudi Aramco wywołało na rynku spore poruszenie. Od października odbiorcy w Azji będą płacić za flagowy gatunek Arab Light o 5 dolarów mniej w stosunku do regionalnego benchmarku. Oznacza to, że cena tej ropy osiągnie najniższy pułap od 2020 roku. Ten krok całkowicie rozminął się z przewidywaniami analityków i rafinerii, którzy prognozowali podwyżkę rzędu 5 dolarów za baryłkę. Działania te wskazują na determinację Arabii Saudyjskiej w walce o utrzymanie udziałów w kluczowym dla niej azjatyckim rynku, nawet za cenę tymczasowego spadku dochodów.

Motoryzacja w czasach PRL. Tak kiedyś radzili sobie kierowcy
Pytanie 1 z 12
Jaki samochód służył ludziom podczas przeprowadzek, czy potrzeby transportu większych artykułów?

Napięcia na Bliskim Wschodzie. Huti atakują saudyjską infrastrukturę

Pomimo rynkowych obniżek cen ropy, sytuacja pozostaje wysoce niestabilna, a potencjalne zagrożenia mogą w każdej chwili odwrócić ten trend. Rząd w Jemenie rozpoczął nową ofensywę przeciwko siłom rebeliantów Huti. Ci, popierani przez władze w Teheranie, odpowiedzieli atakami rakietowymi i dronowymi. Ich celem stała się infrastruktura Saudi Aramco, w tym obiekty w Rijadzie oraz w obfitującym w złoża regionie Churajs. Eksperci podkreślają, że rozwój wydarzeń jest trudny do przewidzenia.

Rurociągi, rafinerie i infrastruktura załadunkowa ropy nadal są narażone na ataki ze strony Hutich. Może to utrudnić Arabii Saudyjskiej utrzymanie produkcji ropy na wysokim poziomie, aby móc zaopatrywać rynek trasą przez Morze Czerwone

– zaznaczyła June Goh, analityczka z firmy Sparta Commodities SA.

OPEC+ i państwa G7 interweniują na rynku ropy

Najwięksi gracze na rynku surowców dążą do ustabilizowania sytuacji. Państwa skupione w kartelu OPEC+, w tym Arabia Saudyjska i Rosja, postanowiły przedłużyć obowiązujące limity wydobycia na następny miesiąc. Analitycy zauważają jednak, że skutki tych działań niweczy trwający kryzys na Bliskim Wschodzie. Poziom produkcji w Arabii Saudyjskiej, Iraku i Kuwejcie nadal jest wyraźnie niższy niż przed eskalacją konfliktu. Kolejne spotkania państw OPEC+ zaplanowano na 1 i 29 listopada 2026 roku.

Tymczasem Międzynarodowa Agencja Energetyczna (AIE) przekazała, że państwa grupy G7 od marca 2026 roku uwolniły ze swoich rezerw strategicznych 325 milionów baryłek ropy. Stanowi to część szerszej strategii mającej na celu zasilenie rynku dodatkowymi 400 milionami baryłek. Równocześnie liderzy państw G7 podjęli decyzję o rzuceniu na rynek kolejnych 100 milionów baryłek oleju napędowego i innych paliw.

Zastrzeżono przy tym, że Stany Zjednoczone nie mogą nałożyć embarga na eksport oleju napędowego. Władze USA zapewniły, że nie miały takich planów, co skutecznie uspokoiło rynki.

Trela GRZMI o Nawrockim: „To TOTALNY DESTRUKTOR! Gra po stronie koncernów paliwowych”

ROLKI