Ceny pelletu znowu rosną, a opału brakuje już latem. Posłowie pytają, czy rząd popełnił błąd przy dotacjach

Ceny pelletu drzewnego ponownie rosną, a w składach opału zaczyna go brakować, mimo że do sezonu grzewczego zostało jeszcze kilka miesięcy. W interpelacji do ministra klimatu posłowie pytają, dlaczego Polacy, którzy zaufali rządowym programom, znów stają w obliczu kryzysu. Ich zdaniem państwo mogło nie przygotować się na skutki własnych decyzji.

Stos jasnego pelletu drzewnego. W tle białe worki i skład opału. O rosnących cenach opału przeczytasz na Eska.
Autor: AI/ Wygenerowane przez AI AI wygenerowany obraz do artykułu
  • Niepokojący wzrost cen i problemy z dostępnością pelletu obserwowane są już latem, co budzi obawy o bezpieczeństwo energetyczne gospodarstw domowych przed nadchodzącą zimą.
  • Posłowie wskazują, że państwo przez lata zachęcało do wymiany kotłów na pelletowe, ale nie zapewniło odpowiedniej podaży paliwa na rynku krajowym.
  • W interpelacji pojawiają się pytania o to, czy Polacy będą konkurować o opał z wielką energetyką i czy rząd planuje interwencję, np. ograniczając eksport.

Problem wraca w środku lata. Sytuacja na rynku pelletu niepokoi posłów

Wzrost cen i niedobory pelletu w składach opału w okresie letnim to sygnał alarmowy dla wielu gospodarstw domowych. Jak wskazują posłowie Olga Semeniuk-Patkowska i Wiesław Krajewski w swojej interpelacji, to właśnie latem Polacy tradycyjnie uzupełniają zapasy opału przed zimą. Tymczasem branża już teraz sygnalizuje ograniczoną podaż surowca i rosnące koszty produkcji.

Według autorów pisma, problemy były widoczne już na początku 2026 roku, kiedy w szczycie zapotrzebowania opału brakowało, a jego ceny gwałtownie rosły. Sytuacja miała się uspokoić po sezonie grzewczym, jednak problem powraca. Zdaniem posłów, może to świadczyć o braku skutecznych działań systemowych ze strony państwa, mimo że ministerstwo już wcześniej prowadziło rozmowy z przedstawicielami branży.

Państwo zachęcało do wymiany pieców. Czy zapomniano o zapewnieniu paliwa?

Posłowie zwracają uwagę na kluczowy, ich zdaniem, błąd w polityce energetycznej. Przez lata państwo, m.in. w ramach programu „Czyste Powietrze”, wspierało finansowo wymianę starych źródeł ogrzewania na nowoczesne kotły na pellet. W efekcie znacząco wzrosła liczba urządzeń wykorzystujących to paliwo.

W interpelacji czytamy, że ten wzrost nie został odpowiednio skoordynowany z krajowymi możliwościami produkcji pelletu, dostępnością trocin i pozostałości drzewnych.

"Powstaje pytanie, dlaczego ryzyko braku pelletu nie zostało uwzględnione przed masowym wspieraniem instalacji wykorzystujących to paliwo" – piszą posłowie. W efekcie gospodarstwa domowe, które poniosły koszty inwestycji, mogą być teraz uzależnione od drogiego i trudno dostępnego opału.

Kto zużywa polski pellet? Pytania o eksport i konkurencję z dużą energetyką

Na problemy z dostępnością pelletu dla zwykłych odbiorców wpływają również inne czynniki. Posłowie Semeniuk-Patkowska i Krajewski wyrażają zaniepokojenie informacjami o eksporcie pelletu i surowca drzewnego w sytuacji, gdy na rynku krajowym występują niedobory. Wskazują także na problem konkurowania gospodarstw domowych o biomasę z dużymi jednostkami energetycznymi.

W związku z tym parlamentarzyści pytają ministra, czy rząd posiada wiarygodne dane dotyczące produkcji, importu, eksportu i zapotrzebowania na pellet. Chcą też wiedzieć, czy rozważane jest czasowe ograniczenie eksportu, zmiana zasad wykorzystywania biomasy przez energetykę zawodową lub uruchomienie innego mechanizmu, który ustabilizowałby rynek przed kolejną zimą.

Posłowie Olga Semeniuk-Patkowska i Wiesław Krajewski oczekują od ministra klimatu i środowiska odpowiedzi na dziesięć szczegółowych pytań. Domagają się m.in. przedstawienia bilansu produkcji i zużycia pelletu w kraju oraz prognozy jego dostępności i cen w sezonie grzewczym 2026/2027.

Debata Muratora: Gaz, prąd, pellet? Jak mądrze wybierać energię do domu?
Materiał sponsorowany