Branża TSL na skraju przepaści. Długi przewoźników biją rekordy

2026-04-20 8:25

Sytuacja polskich firm transportowych staje się dramatyczna. Z najnowszych danych Krajowego Rejestru Długów wynika, że zaległości w branży TSL urosły w ciągu roku o niemal 70 mln zł. Skumulowane zadłużenie osiągnęło poziom 1,66 mld zł, a główną przyczyną są rosnące koszty prowadzenia działalności oraz zatory płatnicze.

Groźna kolizja na autostr.jpg

i

Autor: Redakcja Publicystyczna AI/ Wygenerowane przez AI Pędząca ciężarówka na autostradzie nocą symbolizuje dynamiczny, lecz obciążony sektor TSL, zmagający się z ogromnym zadłużeniem. Ruch i rozmazane światła oddają presję rosnących kosztów i zatorów płatniczych, wpływających na polski transport, o czym przeczytasz na Super Biznes.
Radio ESKA Google News

Długi polskich firm transportowych sięgają astronomicznych kwot

Polskie przedsiębiorstwa transportowe, spedycyjne i logistyczne zmagają się z potężnym kryzysem. Dane płynące z najnowszego zestawienia Krajowego Rejestru Długów nie napawają optymizmem. Całkowite zaległości sektora TSL wynoszą już 1,66 mld zł. Liczby te obrazują powagę sytuacji, z jaką na co dzień borykają się podmioty w tak ważnej dla krajowej gospodarki dziedzinie.

Prezes KRD, Adam Łącki, zwraca uwagę na niepokojący trend. Liczba zadłużonych firm nie uległa drastycznej zmianie, a mimo to średnia kwota długu przypadająca na jednego przedsiębiorcę wzrosła w ciągu ostatniego roku o przeszło 2 tysiące złotych. To dobitnie świadczy o tym, że podmioty z dotychczasowymi problemami popadają w coraz poważniejsze tarapaty finansowe.

Przewoźnicy drogowi z największymi problemami finansowymi

Szczegółowa analiza raportu KRD pokazuje, że kryzys w sektorze TSL nie rozkłada się równomiernie. Największe problemy ze spłatą zobowiązań mają firmy specjalizujące się w drogowym transporcie towarów.

Aż 79 procent łącznego długu całej branży, czyli ponad 1,32 mld zł, to zaległości wygenerowane przez 23,4 tys. przedsiębiorstw przewożących towary. Zdecydowanie lepiej radzą sobie firmy zajmujące się transportem pasażerskim, których długi wynoszą 154 mln zł. Trzecie miejsce z kwotą 127 mln zł zajmują podmioty z branży magazynowej i usług wspomagających transport. Warto zaznaczyć, że niemal dwie trzecie zadłużonych to osoby prowadzące jednoosobową działalność gospodarczą – ich łączne zobowiązania to 929 mln zł.

Zadłużenie firm transportowych różni się także w zależności od regionu:

  • Województwo mazowieckie jest niechlubnym liderem – tutejsze firmy zalegają wierzycielom 338 mln zł.
  • Przedsiębiorcy ze Śląska mają do uregulowania 223 mln zł.
  • Z kolei wielkopolskie firmy muszą spłacić 218 mln zł.

Najlepiej sytuacja wygląda w województwie świętokrzyskim, gdzie zaległości branży TSL są najniższe w skali kraju i wynoszą 24,7 mln zł.

Główne przyczyny kryzysu w branży TSL

Zapaść finansowa polskiego transportu ma wielowymiarowe podłoże. Analitycy zauważają, że przedsiębiorcy muszą mierzyć się z dwoma zasadniczymi wyzwaniami. Z jednej strony drastycznie rosną koszty prowadzenia działalności, takie jak ceny paliw, serwisowanie floty czy wynagrodzenia dla pracowników, z drugiej potężnym problemem są zatory płatnicze. Paradoksem jest to, że same firmy transportowe oczekują na zwrot ponad 215 mln zł od swoich klientów. Brak terminowych wpływów uniemożliwia im spłatę własnych długów.

Najwięcej pieniędzy sektor TSL jest winien podmiotom z branży finansowej:

  • 1,15 mld zł to nieuregulowane zobowiązania wobec banków, ubezpieczycieli oraz firm leasingowych.
  • Zaległości na kwotę 256 mln zł to długi wobec koncernów paliwowych.
  • Ponad 131 mln zł firmy transportowe są winne przedsiębiorstwom handlowym.

Emanuel Nowak, reprezentujący firmę faktoringową NFG, wskazuje, że kłopoty z utrzymaniem płynności finansowej są najbardziej dotkliwe dla najmniejszych przedsiębiorstw. Coraz większa liczba wniosków o restrukturyzację i ogłoszenie upadłości dowodzi, że przetrwanie na rynku staje się dla wielu podmiotów ogromnym wyzwaniem. Rosnąca góra długów w transporcie to poważne ostrzeżenie dla całej polskiej gospodarki, która jest silnie uzależniona od sprawnie funkcjonującego łańcucha dostaw.

QUIZ PRL. Czy się stoi, czy się leży, trzy tysiące się należy? Tak pracowano w PRL-u
Pytanie 1 z 15
Jak brzmiało słynne powiedzenie o pracy w PRL z końca lat 60. XX wieku?
QUIZ PRL. Czy się stoi, czy się leży, trzy tysiące się należy. Tak pracowano w PRL-u
Pieniądze to nie wszystko - Michał Rado