Spis treści
- Zakończenie aktywności zawodowej w 2022 roku przyniosło Annie Dymnej sporą niespodziankę, ponieważ wyliczona kwota z ZUS znacząco przekroczyła jej wcześniejsze zarobki.
- Tak dobre warunki finansowe są bezpośrednim rezultatem kontynuowania kariery przez całą dekadę ponad ustawowy wiek.
- Artystka zdecydowała się na odejście z teatru pod wpływem sugestii środowiska, ale ostatecznie zyskała na tym pokaźny zastrzyk gotówki.
- Sytuacja gwiazdy polskiego kina mocno wyróżnia się na tle branży, gdzie twórcy zazwyczaj otrzymują niskie stawki i są zmuszeni dorabiać do późnej starości.
Anna Dymna szczerze o przejściu na emeryturę
Słynna artystka Anna Dymna, która 20 lipca obchodzi swoje 75. urodziny, zapisała się w historii rodzimej kinematografii wieloma wybitnymi kreacjami. Rozpoznawalność przyniosły jej występy w takich klasykach jak „Znachor”, „Trędowata”, „Królowa Bona” oraz „Mistrz i Małgorzata”. Pierwsze kroki na scenie stawiała w końcówce lat sześćdziesiątych na deskach krakowskiego Teatru im. Juliusza Słowackiego. Niedługo później, w 1973 roku, dołączyła do zespołu Narodowego Starego Teatru w Krakowie, któremu pozostała wierna przez blisko pięćdziesiąt lat swojej kariery. Ostatecznie pożegnała się z tą instytucją w 2022 roku. W wywiadzie udzielonym portalowi Świat Gwiazd przyznała otwarcie, że ten krok został na niej wymuszony przez zewnętrzne naciski, a ona sama chętnie grałaby dalej.
„Trzy lata temu musiałam pójść na emeryturę, bo coraz częściej słyszałam, że starzy zabierają etaty, co jest straszną głupotą, ale nieważne” - wyznała na łamach serwisu Świat Gwiazd. Dodała jednocześnie, że wyliczona przez urzędników kwota comiesięcznego przelewu wprawiła ją w radosne zdumienie i jest z niej bardzo zadowolona.
„Na tę emeryturę sobie poszłam i dobrze na tym wyszłam, bo mam emeryturę dużo wyższą, niż miałam pensję, bo dziesięć lat dłużej pracowałam. Mam na prąd w każdym razie” - skwitowała całą sytuację ze swoim nieodłącznym, charakterystycznym dystansem i poczuciem humoru.
Zbigniew Buczkowski i inni aktorzy muszą dorabiać
Finansowy sukces odtwórczyni roli Marysi Wilczur mocno odstaje od standardów panujących w polskim świecie kultury. Zdecydowana większość osób ze środowiska artystycznego narzeka na drastyczny spadek poziomu życia po osiągnięciu wieku senioralnego, co brutalnie zmusza ich do szukania dodatkowych źródeł dochodu. Dobrym przykładem jest tutaj Zbigniew Buczkowski, który wprost przyznaje się do konieczności dorabiania na planach zdjęciowych, aby spiąć swój domowy budżet. Gwiazdor podkreśla przy tym, że regularne pojawianie się przed kamerą to dla niego nie tylko ratunek dla portfela, ale też doskonała okazja do podtrzymywania relacji z wiernymi widzami, co wciąż dostarcza mu niesamowitej radości.
Polecany artykuł:
