Kryzys w Rosji może zmienić wszystko. Andrzej Poczobut o przyszłości Białorusi

Przyszłość Białorusi może zależeć od wydarzeń w Rosji. Andrzej Poczobut wskazał, co musiałoby się stać, aby jego kraj otrzymał szansę na demokratyczne zmiany. Laureat Złotego Lauru „Super Biznesu” w kategorii Osobowość Roku opowiedział również o latach spędzonych w więzieniu i powrocie do Grodna.

  • Andrzej Poczobut uważa, że kryzys w Rosji mógłby otworzyć Białorusi drogę do demokratycznych przemian.
  • Dziennikarz i działacz polskiej mniejszości na Białorusi opowiedział o doświadczeniach z więzienia, które pozostawiły w nim bolesne wspomnienia.
  • Podczas gali Złotych Laurów „Super Biznesu” Poczobut odebrał nagrodę Osobowość Roku. Wyróżnienie zadedykował Polakom działającym na Białorusi.

Czy Białoruś może jeszcze stać się wolnym, demokratycznym państwem? Zdaniem Andrzeja Poczobuta kluczowe znaczenie ma sytuacja w Rosji. Dziennikarz i działacz polskiej mniejszości na Białorusi uważa, że dopóki Moskwa pozostaje skoncentrowana na sprawach swojego zachodniego sąsiada, trudno oczekiwać zasadniczych zmian politycznych w Mińsku.

W rozmowie z „Super Biznesem”, przeprowadzonej podczas gali wręczenia Złotych Laurów 20 października 2026 roku, Poczobut przedstawił scenariusz, który jego zdaniem mógłby dać Białorusinom szansę na samodzielne zdecydowanie o przyszłości kraju.

Jeżeli będzie kryzys w Rosji i Rosja skupi się na swoich własnych problemach, wtedy Białoruś będzie miała swoje pięć minut i możliwość dokonania wyboru – powiedział.

Jednocześnie zaznaczył, że bez spełnienia tego warunku nie widzi obecnie możliwości przeprowadzenia fundamentalnych zmian na Białorusi. 

„Białoruś to nie Rosja”. Poczobut przypomina o ważnej różnicy

W wywiadzie pojawił się również temat Polski i jej wieloletniego wsparcia dla białoruskiego społeczeństwa oraz mieszkającej tam polskiej mniejszości. Poczobut podziękował kolejnym polskim rządom za pomoc, dzięki której możliwe było podtrzymywanie polskiej kultury, języka i działalności społecznej na Białorusi. Zwrócił jednak uwagę na kwestię, która jego zdaniem bywa pomijana w dyskusjach o sytuacji za wschodnią granicą.

Białoruś to nie jest Rosja i nie należy patrzeć na Białoruś poprzez pryzmat Rosji – podkreślił.

Przypomniał także o działalności Związku Polaków na Białorusi, organizacji niezależnej od tamtejszych władz. To właśnie osobom zaangażowanym w podtrzymywanie polskości poświęcił otrzymane wyróżnienie.

Andrzej Poczobut o latach w więzieniu. „Pozostawiło blizny”

Podczas gali Poczobut został uhonorowany Złotym Laurem „Super Biznesu” w kategorii Osobowość Roku. Zapytany o znaczenie nagrody przyznał, że nie traktuje takich wyróżnień jako osobistego sukcesu. W jego ocenie są one przede wszystkim wyrazem uznania dla członków Związku Polaków na Białorusi i nauczycielek języka polskiego, które kontynuują swoją pracę mimo trudnych warunków.

Dziennikarz odniósł się także do lat spędzonych w białoruskim więzieniu. Przyznał, że choć było to bolesne doświadczenie, nie zmieniło ono zasadniczo jego przekonań ani spojrzenia na świat.

Nie powiem, że jakoś bardzo przewartościowałem to, co jest ważne, a co nie jest ważne – stwierdził.

Nie ukrywał jednak, że pobyt za kratami pozostawił trwały ślad. Określił go jako bolesne doświadczenie, które pozostawiło blizny.

Powrót do Grodna i poruszające przesłanie do więźniów

Jednym z najbardziej osobistych momentów rozmowy był wątek Grodna. Poczobut podkreślił, że pozostaje silnie związany z rodzinnymi stronami i uważa je za swoją ojczyznę. Jak opowiedział, we wrześniu odwiedził Białoruś i był nad Niemnem.

Jestem Polakiem, ale jestem Polakiem z Nadniemna i jestem bardzo mocno przywiązany do Grodna oraz do naszych terenów – powiedział.

Na zakończenie rozmowy dziennikarz został zapytany, co chciałby przekazać osobom, które nadal przebywają w białoruskich więzieniach z powodu swoich przekonań. Odpowiedział krótko, przywołując słowa Jana Pawła II:

Nie lękajcie się.

QUIZ PRL. Czy się stoi, czy się leży, trzy tysiące się należy? Tak pracowano w PRL-u
Pytanie 1 z 15
Jak brzmiało słynne powiedzenie o pracy w PRL z końca lat 60. XX wieku?
QUIZ PRL. Czy się stoi, czy się leży, trzy tysiące się należy. Tak pracowano w PRL-u

ROLKI