Adam Glapiński mrozi krew w żyłach kredytobiorców. Raty znów pójdą w górę?

2026-05-07 16:41

Szef NBP Adam Glapiński nie pozostawia złudzeń i ostrzega przed kolejnymi problemami. Szanse na cięcia stóp procentowych stopniały niemal do zera, a na horyzoncie pojawia się realne widmo ich podwyższenia. Rada Polityki Pieniężnej jest gotowa na natychmiastową reakcję, jeżeli dynamika wzrostu cen nie wyhamuje.

Adam Glapiński

i

Autor: Super Express, Shutterstock (2)/ Shutterstock Adam Glapiński na tle budynków i stosów monet 1-złotowych, z czerwoną strzałką symbolizującą wzrost stóp procentowych. Obraz ilustruje ostrzeżenia prezesa NBP o możliwych podwyżkach stóp procentowych, o czym można przeczytać na Super Biznes.
  • Narodowy Bank Polski ponownie z niepokojem patrzy na wskaźniki inflacyjne.
  • Adam Glapiński otwarcie sugeruje, że stopy procentowe mogą wkrótce pójść w górę.
  • Brak szans na tańsze kredyty to potężny cios dla domowych budżetów Polaków.
  • Instytucja centralna najprawdopodobniej zdecyduje się na zaostrzenie swojego kursu.

Adam Glapiński straszy kredytobiorców. NBP zmieni kurs?

Szef Narodowego Banku Polskiego przekazał rynkom finansowym oraz zadłużonym obywatelom bardzo niepokojące wieści. Mimo że podczas ostatniego posiedzenia członkowie Rady Polityki Pieniężnej nie zmienili wysokości stóp procentowych, coraz głośniej mówi się o ich rychłym wzroście. Jak zaznaczył prezes NBP, perspektywa obniżek jest dziś „bardzo mało prawdopodobna”, a ryzyko podwyżek wyraźnie wzrosło.

To fatalna wiadomość dla gigantycznej grupy Polaków, którzy co miesiąc spłacają zobowiązania hipoteczne. Ewentualne podniesienie stóp procentowych automatycznie przełoży się na drastyczny skok rat kredytowych, a także uderzy w portfele przedsiębiorców szukających kapitału na rozwój swoich biznesów.

Narodowy Bank Polski patrzy na inflację. RPP w pełnej gotowości

Z ust Adama Glapińskiego padły słowa potwierdzające, że władze monetarne znajdują się o krok od podjęcia radykalnych kroków. Punktem zapalnym może okazać się przebicie maksymalnego dopuszczalnego odchylenia od oficjalnego celu inflacyjnego, co zmusiłoby instytucję do natychmiastowego zacieśnienia polityki finansowej państwa.

Warto przypomnieć, że optymalny poziom inflacji według NBP to 2,5 proc., przy czym tolerowany jest margines błędu wynoszący jeden punkt procentowy w obie strony. Najnowsze, wstępne szacunki Głównego Urzędu Statystycznego pokazują jednak, że w kwietniu wskaźnik CPI podskoczył do 3,2 proc. rok do roku, przebijając ostateczny marcowy wynik na poziomie 3 proc.

Prezes banku centralnego z całą stanowczością zaznaczył, że nawet jeśli inflacja formalnie nie przekroczy jeszcze granicy wyznaczonej przez bank centralny, ale prognozy pokażą trwały wzrost cen, RPP może zareagować bardzo szybko.

Ceny paliw i podatki uderzą w Polaków? Prezes NBP tłumaczy

Kto odpowiada za rosnącą presję inflacyjną? Według sternika NBP największym ryzykiem dla stabilności cen są obecnie zawirowania na arenie międzynarodowej oraz huśtawki na giełdach surowcowych. Adam Glapiński wymienił tu w pierwszej kolejności zbrojne starcia na Bliskim Wschodzie, które mogą błyskawicznie wywindować koszty tankowania na stacjach benzynowych.

Dodatkowym czynnikiem zapalnym może okazać się planowane podniesienie stawek podatku VAT oraz akcyzy na produkty paliwowe. Prezes NBP nie ukrywał, że ostateczny rozwój wypadków będzie w tym aspekcie ściśle uzależniony od posunięć koalicji rządzącej oraz kształtu prowadzonej przez państwo polityki budżetowej.

Mimo widocznych zagrożeń, szef instytucji uspokajał, że obecna sytuacja inflacyjna „nie jest jeszcze zła”, a tempo wzrostu wynagrodzeń w naszym kraju utrzymuje się na bezpiecznym poziomie. Dodał również, że podobne problemy z rosnącymi kosztami życia dotykają obecnie wiele innych państw Europy Środkowo-Wschodniej, które na co dzień posługują się wspólną walutą euro.

Kredytobiorcy w potrzasku. Rynek finansowy reaguje na słowa Glapińskiego

Podczas niedawnych obrad Rada Polityki Pieniężnej zamroziła stopy procentowe na dotychczasowym pułapie. Adam Glapiński ocenił ten ruch jako niezwykle racjonalny, argumentując to ogromnym znakiem zapytania wiszącym nad globalną sytuacją geopolityczną i jej ostatecznym wpływem na naszą krajową gospodarkę.

Jednocześnie deklaracje prezesa Narodowego Banku Polskiego dobitnie uświadamiają, że widmo droższych kredytów znów krąży nad rynkiem finansowym. Zaledwie parę miesięcy wcześniej analitycy i konsumenci z ogromną nadzieją wypatrywali obniżek oprocentowania. Obecnie ten optymistyczny scenariusz odszedł w zapomnienie, a perspektywy zmieniły się o 180 stopni.

EKG 2026 - Zbigniew Bryja, wiceprezes zarządu ds. rozwoju KGHM
QUIZ PRL. Czy się stoi, czy się leży, trzy tysiące się należy? Tak pracowano w PRL-u
Pytanie 1 z 15
Jak brzmiało słynne powiedzenie o pracy w PRL z końca lat 60. XX wieku?
QUIZ PRL. Czy się stoi, czy się leży, trzy tysiące się należy. Tak pracowano w PRL-u