Afrykańska pogoda podzieli Polskę na dwie strefy. Wiemy, kiedy się zacznie

2026-03-27 13:29

Najbliższe dni przyniosą w Polsce bardzo zróżnicowaną aurę, która raczej nie zachwyci miłośników wiosny. Do kraju napływają chłodne masy powietrza, a na południu pojawią się nawet opady śniegu. Różnice temperatur między regionami mogą wynosić nawet 10 stopni Celsjusza.

Jaka pogoda na początek wiosny w Polsce?

i

Autor: Yuliia Tretynychenko/ Pexels.com

Ogromne zmiany pogodowe w różnych częściach kraju. Zima nie odpuszcza

Zima wcale nie ma zamiaru nas opuszczać i wciąż przypomina o swojej obecności. Nad terytorium Polski przemieszczają się chłodne masy powietrza płynące znad Europy Zachodniej, co mocno wpływa na aurę. W przeważającej części kraju termometry pokazują wartości nieprzekraczające 10 stopni Celsjusza, a synoptycy przewidują, że taka sytuacja utrzyma się co najmniej do Wielkanocy.

Poza wyraźnym ochłodzeniem, w wielu regionach wystąpiły ulewne deszcze. Najintensywniejsze opady notuje się obecnie na obszarze Śląska i Małopolski. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej (IMGW) podaje, że w ciągu ostatniej doby spadło tam do 33 litrów wody na metr kwadratowy, a deszczowa aura ma towarzyszyć mieszkańcom tych terenów nawet do sobotniego popołudnia.

Pogoda w Polsce ulegnie mocnemu zróżnicowaniu, dzieląc kraj niemalże na dwie odrębne strefy klimatyczne. Północne, zachodnie i centralne regiony będą mogły cieszyć się stosunkowo suchą i słoneczną aurą. Zmiana na gorsze nastąpi w miarę przesuwania się na południe.

"Im dalej na południe i południowy wschód, tym więcej chmur i miejscami opady deszczu, a w rejonach podgórskich także deszczu ze śniegiem. W górach typowo zimowo - ze śniegiem i przyrostem pokrywy, szczególnie w Beskidach i Tatrach" - podaje IMGW.

Zimowe warunki w rejonach górskich mogą stanowić zagrożenie na drogach i chodnikach, a przyrost pokrywy śnieżnej w Tatrach i Beskidach może wynieść nawet 20 centymetrów.

Na północy kraju słupki rtęci pokażą zaledwie 4-6 stopni Celsjusza, podczas gdy w centrum będzie nieznacznie cieplej – do 10 stopni. Najwyższe temperatury odnotowane zostaną na południowym wschodzie, gdzie termometry wskażą 15 stopni, jednak warunki będą ulegać pogorszeniu wraz z przemieszczaniem się na południe. Różnice temperatur między poszczególnymi regionami Polski będą sięgać 10 stopni, co może przypominać amplitudy znane z afrykańskich pustyń. Chłodniejsza i deszczowa aura potrwa przynajmniej do świąt wielkanocnych, a poprawy pogody i wyższych temperatur należy spodziewać się dopiero w pierwszych dniach kwietnia 2026 roku.

Wiosna przyszła do Saskiego
Super Express Google News