M jak miłość: Magda złożyła Pawłowi obietnicę. Chodziło o małżeństwo

2026-02-18 11:39

W 1912. odcinku "M jak miłość" Magda i Andrzej ruszą na poszukiwania zaginionego Pawła. Podczas podróży Budzyńska zdradzi mężowi sekretną przysięgę, jaką złożyła Zduńskiemu w przeszłości. Okazuje się, że przyjaciele mieli awaryjny plan na życie, który zakładał ślub. Czy Zduński da się odnaleźć w Kampinosie? Jak Budzyński zareaguje na rewelacje żony?

"M jak miłość" odcinek 1912 - wtorek, 24.02.2026, godz. 20.55

W nadchodzącym, 1912. odcinku serialu, zmartwienie Magdy o los przyjaciela sięgnie zenitu. Budzyńska doskonale zna Pawła i podejrzewa, że jego nagłe zniknięcie może zwiastować powrót do nałogu alkoholowego. Mężczyzna po śmierci Franki zerwał kontakty z otoczeniem, co budzi uzasadniony niepokój. Wspólnie z Andrzejem prawniczka podejmie decyzję o wyruszeniu na poszukiwania Zduńskiego, mając nadzieję na przerwanie jego milczenia.

Magda zdradza sekretną umowę

Podróż do Kampinosu stanie się okazją do szczerej rozmowy między małżonkami. To właśnie w samochodzie Magda zdecyduje się wyjawić mężowi sekret z przeszłości, dotyczący jej relacji ze Zduńskim. Okazuje się, że przyjaciele zawarli kiedyś nietypowy pakt matrymonialny, który miał być dla nich zabezpieczeniem na przyszłość.

- Wiesz, że kiedyś z Pawłem obiecaliśmy sobie, że jak przed 40. nie znajdziemy sobie drugiej połówki to się pobierzemy? No, nie każdemu składa się takie obietnice. Tyle się zmieniło, a jedno jest stałe... On jest jednym z najważniejszych ludzi w moim życiu. A teraz nie wiem jak mu pomóc - wyzna Budzyńska w "M jak miłość".

Reakcja Andrzeja na te rewelacje będzie daleka od zazdrości. Prawnik potraktuje wyznanie żony z przymrużeniem oka, będąc pewnym jej uczuć oraz stabilności ich związku. Również sytuacja życiowa Pawła, który do niedawna był szczęśliwy u boku zmarłej Franki, czyni dawną przysięgę nieaktualną. Obecnie nie ma mowy o żadnym romantycznym zbliżeniu między przyjaciółmi, a priorytetem pozostaje jedynie wyciągnięcie Zduńskiego z dołka psychicznego.

Zduński ukrywa się przed rodziną

Wyprawa do leśnej kryjówki nie przyniesie jednak oczekiwanego przełomu. Mimo dotarcia pod właściwy dom w Kampinosie, drzwi pozostaną zamknięte, a do bezpośredniego spotkania nie dojdzie. Widzowie zobaczą jednak wymowną scenę: gdy Budzyńscy będą odchodzić, w oknie poruszy się zasłona. Sugeruje to jednoznacznie, że pogrążony w żałobie wdowiec celowo unika kontaktu z bliskimi, izolując się od świata zewnętrznego.

M jak miłość. Paweł nie wróci do syna! Nikt nie będzie wiedział, gdzie jest po śmierci Franki