Spis treści
M jak miłość. Kłamstwa Kasi odbiją się echem przed przerwą wakacyjną
Tuż przed zakończeniem obecnego sezonu w 1935. odcinku "M jak miłość" sytuacja Kasi mocno się skomplikuje. Bohaterka zdobędzie kolejnego przeciwnika i wpadnie w wir własnych kłamstw. Przerażona wizją utraty Mariusza (Mateusz Mosiewicz), który mógłby nie darować jej sfałszowania testu na ojcostwo, nadal będzie milczeć. W efekcie Jakub Karski (Krzysztof Kwiatkowski) pozostanie w niewiedzy, że to on jest prawdziwym ojcem Zosi.
Dyrektor kliniki wykorzysta potknięcie lekarki
Sekret Kasi w 1935. odcinku serialu zostanie odkryty, a to za sprawą niefortunnego zdarzenia. Aleksander Sowiński niespodziewanie usłyszy wymianę zdań między lekarką a nietrzeźwą Anką Sokołowską. Laborantka zacznie grozić, że ujawni ukrywaną prawdę. Przebiegły dyrektor szybko zrozumie, że Kasia ma coś poważnego na sumieniu, skoro jest systematycznie nękana przez znajomą.
Sokołowska zdradzi prawdę o Zosi. Sowiński przystąpi do ataku
Z najnowszych "Kulis serialu M jak miłość" dowiadujemy się, że Sowiński postanowi wyciągnąć od Sokołowskiej cenne informacje podczas spotkania w barze. Zrozumiawszy, że Kasia oszukała zarówno aktualnego, jak i byłego partnera w sprawie testów DNA, z zimną krwią zaplanuje wykorzystanie tej wiedzy. Dla zmagającej się z alkoholizmem laborantki to właśnie dyrektor stanie się ostatnią szansą na pomoc.
- Sowiński jest bystrym facetem. On w lot i w mig łapie okazję. Sokołowska pojawia się i on to też wykorzystuje, przekuwa na kolejne cegiełki, które prowadzą go do celu... - zapowiada Mikołaj Krawczyk w "Kulisach serialu M jak miłość".
Z kolei odtwórczyni roli Kasi rzuciła nowe światło na trudną sytuację swojej bohaterki.
- To jest taka sytuacja bez wyjścia. Wydawało się, że Kasia decyduje o tym, jak wygląda jej życie i co będzie robiła z tym wszystkim, co ma na swoich barkach. Rzeczywistość może ją zaskoczyć i nie będzie miała tutaj za dużo do powiedzenia - dodaje Paulina Lasota.
M jak miłość, odcinek 1935: Okrutny szantaż Sowińskiego. Czy Kasia ulegnie?
Kasia nawet w najgorszych snach nie przypuszczała, że zadzwoni do niej Sowiński, żądając spotkania i grożąc ujawnieniem prawdy Mariuszowi.
- Mam przyjechać do państwa, porozmawiać z pani mężem na temat państwa córki? Czy raczej pani córki? Bo jak wiadomo ojcem jest ktoś zupełnie inny, prawda? - zagrozi okrutny dyrektor kliniki.
W końcówce 1935. odcinka "M jak miłość" Sowiński sprowadzi Kasię do swojego domu. Lekarka ponownie oszuka Mariusza, wymykając się na spotkanie z dyrektorem. Sowiński, mając ją w garści, będzie liczył na rozwój sytuacji po swojej myśli i zmusi ją do uległości.
- Wiedziałem, że przyjdziesz...