Dramatyczne poszukiwania w M jak miłość. Magda zada Marysi jedno kluczowe pytanie

2026-02-24 10:25

W 1912. odcinku "M jak miłość" Magda Budzyńska rozpocznie desperackie poszukiwania Pawła Zduńskiego. Przyjaciółka wdowca obawia się najgorszego – powrotu do nałogu alkoholowego. Kluczowa okaże się rozmowa z Marysią Rogowską, która jako jedyna ma kontakt z synem. Czy Zduński jest bezpieczny?

Emisja 1912. odcinka "M jak miłość"

Widzowie zobaczą te wydarzenia we wtorek, 24 lutego 2026 roku, o godzinie 20.55 na antenie TVP2. Magda postawi sobie za punkt honoru ustalenie miejsca pobytu Zduńskiego. Jej instynkt podpowie jej, że pogrążony w żałobie przyjaciel mógł schronić się w domku letniskowym w Puszczy Kampinoskiej. Budzyńska przekona męża do natychmiastowego wyjazdu, by zweryfikować ten trop i sprawdzić, w jakim stanie znajduje się mężczyzna.

Nieudana próba odnalezienia Zduńskiego

Niestety, wizyta w lesie nie przyniesie oczekiwanego przełomu. Mimo dokładnego przeszukania terenu, małżeństwo nie dostrzeże nikogo w pobliżu budynku i zdecyduje się na odwrót. Nie będą świadomi, że ich intuicja była bezbłędna – w oknie domku ktoś zasunie zasłonę tuż po ich odjeździe. Narastający niepokój i strach o życie przyjaciela popchną zdenerwowaną prawniczkę do kontaktu z jego matką.

Kluczowa rozmowa z Marysią Rogowską

Rozmowa z Rogowską stanie się dla Magdy szansą na uzyskanie odpowiedzi na najbardziej dręczące pytania. Przede wszystkim będzie chciała wiedzieć, czy Paweł jest bezpieczny i – co najważniejsze – czy nie sięgnął ponownie po alkohol. Okazuje się, że Zduński utrzymuje kontakt wyłącznie z matką, odcinając się od reszty świata.

Dzięki wymianie informacji z Marysią, Budzyńska odzyska odrobinę spokoju, dowiadując się, że jej przyjaciel żyje i powoli dochodzi do siebie. To jednak nie koniec walki o wdowca. Bliscy Zduńskiego nie zamierzają się poddawać i będą kontynuować starania, by zapewnić mu niezbędne wsparcie w tym trudnym czasie.

M jak miłość. Paweł nie wróci do syna! Nikt nie będzie wiedział, gdzie jest po śmierci Franki