Pieniądze za likwidację szpitalnych oddziałów. Nowe przepisy budzą emocje

Nowe rozporządzenie wprowadza ryczałt dla szpitali, które decydują się na restrukturyzację oddziałów. Eksperci podkreślają potrzebę monitorowania decyzji, aby zapewnić bezpieczeństwo pacjentom. Ministerstwo Zdrowia zapewnia, że to wsparcie, a nie nagroda.

Szpitale dostaną ryczałt za podstawną likwidację oddziału

i

Autor: Odin Reyna/ Pexels.com

W piątek zaczęło obowiązywać nowe rozporządzenie dotyczące ustalania ryczałtu w systemie podstawowego zabezpieczenia szpitalnego. Nowe przepisy umożliwiają szpitalom konsolidację i zmianę profilu oddziałów. Jeśli placówka postanowi zrezygnować z danego profilu, przez dwa okresy rozliczeniowe będzie otrzymywać 50% wartości świadczeń z poprzedniego roku.

Dr Jerzy Gryglewicz z Instytutu Zarządzania w Ochronie Zdrowia Uczelni Łazarskiego w Warszawie zauważa, że Ministerstwo Zdrowia podjęło już trzy nieudane próby racjonalizacji szpitalnictwa poprzez redukcję łóżek. Tym razem wprowadzono finansowy bodziec, który ma skłonić dyrektorów szpitali do podejmowania decyzji o restrukturyzacji.

„Stworzono rozwiązanie, gdy to szpitale same będą podejmować decyzje. Rozwiązanie to może być atrakcyjne dla dyrektorów szpitali, które są w trudnej sytuacji finansowej” - podkreśla ekspert.

Czy decyzje o zamykaniu oddziałów są bezpieczne?

Dr Gryglewicz podkreśla, że decyzje o zamykaniu oddziałów muszą być dobrze monitorowane, aby nie zamykano kluczowych dla bezpieczeństwa zdrowotnego oddziałów.

Żeby nagle się nie okazało, że w ciągu dwóch miesięcy bardzo duża liczba podmiotów podejmie tę samą decyzję. Decyzje powinny być podejmowane w oparciu o mapę potrzeb zdrowotnych, które pokazują nie tylko realizację świadczeń na danym terenie w szpitalach, ale i także ich dostępność” - zaznacza ekspert.

Z kolei Jakub Kosikowski z Naczelnej Izby Lekarskiej wyraża obawy, że nowe przepisy mogą prowadzić do nieracjonalnych decyzji o zamykaniu oddziałów. „Jeśli dyrektor likwiduje oddział, zamknie go, przestanie leczyć ludzi, to dostanie premię finansową” - mówi Kosikowski.

Jakie jest stanowisko Ministerstwa Zdrowia?

Ministerstwo Zdrowia podkreśla, że wypłata 50% wartości jednostek rozliczeniowych nie jest nagrodą, lecz wsparciem dla szpitali, które decydują się na restrukturyzację. Resort zaznacza, że koszty te są najwyższe w pierwszym roku restrukturyzacji i obejmują m.in. przekwalifikowanie personelu oraz dostosowanie infrastruktury.

Mechanizm ten ma na celu złagodzenie szpitalom, które zrestrukturyzują swoją działalność w ramach PSZ, ubytku finansowego związanego z zaprzestaniem realizacji danego profilu szpitalnego i dać odpowiedni czas na przekierowanie realizacji świadczeń na pozostałe profile i »wyrobienie« ryczałtu świadczeniami realizowanymi w innych oddziałach szpitalnych” - wyjaśnia MZ.

Ministerstwo podkreśla, że z mechanizmu wsparcia będą mogły skorzystać tylko te szpitale, które zrezygnują z określonego profilu za zgodą prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia.

„Co za tym idzie, nie jest uprawnione twierdzenie, że będzie to prowadziło do niekontrolowanej likwidacji oddziałów w celu optymalizacji finansowej” - dodaje resort.

Kosikowski jednak uważa, że obecne przepisy nie chronią przed nieracjonalnymi decyzjami o zamykaniu oddziałów. „Naprawdę trudno znaleźć oddział, który ma 50 proc. marżę, czyli 50 proc. kontraktu, który wyrabia, zostaje szpitalowi do wydania na inne oddziały” - podkreśla.

Reforma szpitalnictwa przewiduje większą elastyczność w przekształcaniu oddziałów i łączeniu szpitali oraz plany naprawcze dla zadłużonych placówek. Nowelizacja ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych zakłada, że przy ustalaniu wartości ryczałtu w latach 2026-2029 uwzględnia się dodatkowo nie więcej niż 50% liczby świadczeń zrealizowanych w ramach wykreślonego profilu.

Źródło PAP.

Obraziła się na motorniczego i zablokowała ruch tramwajów