Ropa naftowa drożeje – USA i Iran w centrum uwagi

Ceny ropy naftowej na świecie rosną po znacznym spadku w drugim kwartale. Inwestorzy skupiają się na rozmowach pokojowych między USA a Iranem oraz na sytuacji w cieśninie Ormuz. Te wydarzenia mogą mieć wpływ na przyszłą podaż ropy.

Mapa cieśniny Ormuz łączącej Zatokę Perską z Omańską. O jej wpływie na ceny ropy przeczytasz w Eska.
Autor: Shutterstock Cieśnina Ormuz

Jakie czynniki wpływają na wzrost cen ropy naftowej?

Po znaczącym spadku wartości ropy w drugim kwartale, ceny surowca na świecie ponownie rosną. Ropa na świecie drożeje w związku z rozmowami pokojowymi między Stanami Zjednoczonymi a Iranem oraz sytuacją dotyczącą żeglugi w cieśninie Ormuz. Te dwa kluczowe elementy przyciągają uwagę inwestorów i mogą wpłynąć na przyszłą podaż ropy na światowych rynkach.

W Nowym Jorku baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na sierpień kosztuje obecnie 69,78 dolarów, co oznacza wzrost o 0,40 procenta. Z kolei ropa Brent na rynku londyńskim wyceniana jest na 73,23 dolarów za baryłkę, co stanowi wzrost o 0,38 procenta. Mimo ostatnich wzrostów, oba te benchmarki straciły w drugim kwartale około jednej trzeciej swojej wartości.

Co dzieje się w cieśninie Ormuz?

Rozmowy między Stanami Zjednoczonymi a Iranem oraz sytuacja w cieśninie Ormuz są kluczowe dla przyszłych zmian na rynku ropy. Wysłannicy amerykańscy, Steve Witkoff i Jared Kushner, przybyli do stolicy Kataru, Dohy, aby spotkać się z tamtejszymi negocjatorami. Jednak nie planuje się rozmów na wysokim szczeblu z przedstawicielami Iranu. Rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych Kataru, Madżed Al-Ansari, potwierdził te informacje.

Jakie są prognozy dla rynku ropy?

„Oczekujemy, że do końca lipca uda się rozwiązać konflikt USA-Iran” - powiedziała Samantha Dart, ekonomistka w Goldman Sachs Group Inc. w dziale badań nad globalnymi rynkami towarowymi. „Gdy nastąpi normalizacja przepływów statków przez cieśninę Ormuz, wówczas może nastąpić nadpodaż ropy” - dodała.

Analitycy Goldman Sachs przewidują, że nadwyżka ropy na rynkach w przyszłym roku wyniesie blisko 2 miliony baryłek dziennie, nawet po uwzględnieniu uzupełniania strategicznych zapasów surowca na świecie po zakończeniu wojny na Bliskim Wschodzie. Przed zbliżającą się nadwyżką globalnej podaży ropy ostrzegają też analitycy Morgan Stanley, bo przepływy ropy w cieśninie Ormuz następują szybciej niż się tego spodziewano.

Morgan Stanley szacuje, że Brent w trzecim i czwartym kwartale 2026 roku może kosztować średnio 75 dolarów za baryłkę. Analitycy tej instytucji obniżyli swoje prognozy cen dla tego benchmarku już dwukrotnie w ciągu ostatnich dwóch tygodni - o 15 dolarów i o 5 dolarów. Wskazali przy tym na dużą podaż ropy naftowej z USA i słaby popyt na surowiec ze strony Chin, co ich zdaniem zwiększa ryzyko nadpodaży.

Źródło PAP.

Źródłowa depesza PAP