Nie żyje Renate Marsch-Potocka. Przez dekady opisywała Polskę dla świata

Zmarła Renate Marsch-Potocka, wieloletnia korespondentka niemieckiej agencji DPA w Polsce, która przez dekady relacjonowała najważniejsze wydarzenia najnowszej historii kraju. Dziennikarka odeszła w wieku 91 lat w swoim domu na Mazurach.

Renate Marsch-Potocka.

i

Autor: Mikołajki/ Facebook

Nie żyje Renate Marsch-Potocka. Miała 91 lat

W wieku 91 lat zmarła Renate Marsch-Potocka — wybitna dziennikarka i wieloletnia korespondentka niemieckiej agencji prasowej DPA, od połowy lat 60. związana z Polską. O jej śmierci poinformował w mediach społecznościowych syn, Alexander Potocki. Jak przekazał, dziennikarka odeszła spokojnie w rodzinnym domu w Gałkowie na Mazurach.

Marsch-Potocka przez dziesięciolecia opisywała kluczowe momenty polskiej historii: uroczystości tysiąclecia chrztu Polski, protesty w Stoczni Gdańskiej, działalność opozycji demokratycznej oraz przełomowe wybory z 1989 roku. Do Polski trafiła w 1965 roku, początkowo na Międzynarodowe Targi Książki, jednak szybko znalazła się w centrum wydarzeń politycznych i społecznych.

Urodziła się 21 czerwca 1935 roku w Beeskow. Jej dzieciństwo naznaczyła wojna — ojciec zginął w 1945 roku z rąk żołnierzy Armii Czerwonej. Po wojnie rodzina przeniosła się do Berlina Zachodniego, gdzie ukończyła szkołę i rozpoczęła studia prawnicze. Później wyjechała do Paryża, gdzie — jak sama wspominała — szukała wolności, intelektualnej przygody i dystansu wobec niemieckiej przeszłości.

Po powrocie do Niemiec rozpoczęła pracę w DPA, a delegacja do Polski okazała się początkiem wieloletniej reporterskiej misji. Jej mieszkanie na warszawskiej Saskiej Kępie stało się miejscem spotkań przedstawicieli opozycji, intelektualistów i ludzi władzy. Utrzymywała bliskie relacje m.in. z Władysławem Bartoszewskim, Jerzym Turowiczem, Tadeuszem Mazowieckim, Jackiem Kuroniem i Januszem Onyszkiewiczem.

"Rolą dziennikarza jest zdobywanie informacji"

Aby uniezależnić się od tłumaczy i lepiej rozumieć realia PRL, nauczyła się języka polskiego. Zasłynęła także odwagą podczas konferencji prasowych rządu — regularnie zadawała trudne pytania rzecznikowi władz Jerzemu Urbanowi, kierując się zasadą, że rolą dziennikarza jest zdobywanie informacji, a nie manifestowanie poglądów.

Po przełomie 1989 roku przyznawała, że skala zwycięstwa opozycji była dla niej zaskoczeniem. Kilka lat później przeszła na wcześniejszą emeryturę i osiadła na Mazurach, gdzie zaangażowała się w działalność kulturalną i edukacyjną, m.in. w upamiętnianie hrabiny Marion Dönhoff, współzałożycielki tygodnika „Die Zeit”.

Za swoją pracę została wielokrotnie nagrodzona. W 1989 roku otrzymała prestiżową niemiecką Nagrodę Theodora Wolffa, a w 2013 roku prezydent Bronisław Komorowski odznaczył ją Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski. W 2019 roku uhonorowano ją Nagrodą im. Biskupa Ignacego Krasickiego za całokształt dorobku dziennikarskiego.

Radio ESKA Google News