Mistrzostwa Świata piłkarek ręcznych. Trener Polek po meczu z Tunezyjkami: Było naprawdę ciężko, ale zwyciężyliśmy!

2025-11-30 19:02

Polskie piłkarki ręczne pokonały Tunezję 29:26 podczas Mistrzostw Świata, ale trener Arne Senstad przyznaje, że spotkanie nie przyszło łatwo. Mimo zwycięstwa, szkoleniowiec podkreśla konieczność poprawy gry, zwłaszcza w defensywie i skuteczności w ataku, by sprostać kolejnym wymagającym rywalkom.

Walka od pierwszej do ostatniej minuty

Trener reprezentacji Polski, Arne Senstad, po meczu z Tunezją przyznał, że spodziewał się znacznie trudniejszej gry ze strony przeciwniczek niż podczas ich wcześniejszego spotkania z Francją. – „Wiedzieliśmy, że musimy być gotowi na walkę. Było naprawdę ciężko, ale wygraliśmy” – podsumował.

Norweski szkoleniowiec zwrócił uwagę na słabszą niż oczekiwana grę defensywną zespołu. Tunezjanki, dysponujące wieloma doświadczonymi zawodniczkami, stosowały długie ataki pozycyjne, które wymagały od Polek stałej koncentracji i agresji w obronie.

– W obronie nie graliśmy tak, jak sobie założyliśmy. Tunezja ma dużo dobrych zawodniczek, które wiedzą co zrobić z piłką – powiedział.

Skuteczność kluczem do sukcesu

Senstad nie krył, że polskie zawodniczki miały problem z precyzją w rzutach na bramkę, co utrudniało kontrolę nad meczem. – „To był jeden z tych meczów, w którym drużyna oddaje dużo rzutów, ale i wiele z nich nie dochodzi celu” – zauważył.

Trener wskazał na konieczność poprawy skuteczności w ataku, podkreślając, że błędy ofensywne mogą rodzić nerwowość w zespole.

– Musimy być bardziej skuteczni w akcjach ofensywnych. Inaczej później pojawiają się nerwy. Musimy być szczęśliwi z tej wygranej. Mecz był taki, jaki był. Naprawdę było ciężko – podkreślił.

Walka o poprawę w defensywie i przygotowania do Francji

Podczas przerwy na żądanie w drugiej połowie trener zwracał zawodniczkom uwagę na konieczność bardziej agresywnej gry w obronie. Mimo trudności, udało się to zrealizować.

– Było to trudne zważywszy na indywidualne umiejętności rywalek. Jednak udało się to zrobić – dodał.

Senstad zaznaczył jednak, że w pierwszej połowie drużyna powinna była grać skuteczniej. Dodał także, że niektóre zawodniczki zagrały poniżej swojego zwyczajowego poziomu, a momentami zespół nie realizował wyznaczonych zadań.

Przed nami mecz z Francją – będzie bardzo ciężko

Patrząc już na kolejnego rywala, czyli broniącą tytułu Francję, trener podkreślił, że mimo najlepszego nawet planu, liczy się przede wszystkim realizacja na boisku i umiejętności wykonawców.

– Musimy wierzyć w naszą pracę. Prosty rachunek podpowiada, że skoro Francja wygrała z Tunezją różnicą 25 bramek, a my tylko trzema, to one nas pokonają 22 golami... – zauważył.

Senstad zaapelował do kibiców o wsparcie drużyny, przypominając, że mimo trudności, polskie piłkarki mają duży potencjał.

– Tu wcale nie chodzi o taktykę, ale o umiejętności. Wiem, że dziewczyny stać na wiele, ale przeciw Tunezji tego nie pokazały – dodał.

Na koniec szkoleniowiec odniósł się do światowego rankingu, gdzie Francuzki plasują się na drugim miejscu, a Polki znajdują się dopiero w połowie drugiej dziesiątki.

– Ale to jest tylko sport. Staniemy naprzeciw jednego z najlepszych zespołów świata. Jeżeli jednak zagramy tak, jak przeciw Tunezji, to po prostu nie wystarczy do sukcesu. Jeśli jednak zaprezentujemy się na 100 procent możliwości, to wszystko może się zdarzyć – podsumował.

QUIZ. Poniedziałkowy test z wiedzy ogólnej. Tytani intelektu powalczą o komplet!
Pytanie 1 z 10
Stolicą Australii jest:
Prawda o Katarzynie Zillmann ujrzała światło dzienne. To mówi o niej inny sportowiec!