Surowsze przepisy miały dotyczyć wagarów
Pierwotna wersja projektu nowelizacji Prawa oświatowego oraz niektórych innych ustaw zakładała zaostrzenie zasad dotyczących nieusprawiedliwionych nieobecności uczniów. Resort edukacji argumentował, że obowiązujący obecnie próg – 50 proc. nieusprawiedliwionych nieobecności w skali całego roku szkolnego – jest zbyt wysoki.
Zgodnie z pierwotnymi propozycjami niespełnianiem obowiązku szkolnego lub obowiązku nauki miała być:
- nieusprawiedliwiona nieobecność na co najmniej 50 proc. dni zajęć w jednym miesiącu albo
- nieusprawiedliwiona nieobecność na co najmniej 25 proc. dni zajęć w całym roku szkolnym.
MEN: po konsultacjach zrezygnowano z tych zapisów
Jak przekazał PAP dyrektor Departamentu Komunikacji w MEN Kacper Lawera, na obecnym etapie resort zrezygnował z dalszych prac nad zaostrzeniem przepisów frekwencyjnych.
Z nowej wersji projektu ustawy o prawach i obowiązkach ucznia, opublikowanej pod koniec stycznia, propozycje dotyczące frekwencji zostały wykreślone.
Lawera wyjaśnił, że decyzja zapadła po etapie konsultacji i opiniowania projektu, w trakcie których zgłoszono liczne uwagi do tych rozwiązań, a także po dalszych pracach prowadzonych wewnątrz resortu i rządu.
W ocenie MEN, biorąc pod uwagę wnioski z konsultacji oraz późniejsze stanowiska, zaproponowane zmiany wymagają dodatkowych analiz wewnętrznych.
MEN: "Nie były głównym trzonem ustawy"
Dyrektor Departamentu Komunikacji podkreślił, że zapisy dotyczące frekwencji nie stanowiły kluczowej części projektu.
– Nie stanowiły one jednak głównego trzonu ustawy, która przede wszystkim skupia się na stworzeniu katalogu praw i obowiązków ucznia oraz utworzeniu struktury rzeczników praw ucznia, stąd ich usunięcie nie wpływa na dalsze prace – zaznaczył Lawera.
Dodał przy tym, że wykreślone regulacje nie zostały przeniesione do żadnych innych dokumentów, nad którymi obecnie pracuje MEN.
– Na razie nie jest planowane podniesienie kwestii frekwencji w innych nowelizacjach – poinformował.
Co zakładały wykreślone przepisy?
Projekt przewidywał również zmiany w zasadach klasyfikowania uczniów. Zgodnie z nimi uczeń nie byłby klasyfikowany z jednego, kilku lub wszystkich przedmiotów po przekroczeniu progu 25 proc. nieusprawiedliwionych nieobecności – bez możliwości zdawania egzaminu klasyfikacyjnego.
Tak jak dotychczas, uczeń miał być nieklasyfikowany w sytuacji braku podstaw do ustalenia śródrocznej lub rocznej oceny klasyfikacyjnej. Zmiana polegała jednak na obniżeniu progu nieobecności będącej przyczyną takiego stanu – z 50 do 25 proc. czasu przeznaczonego na dane zajęcia w danym okresie. W przypadku nieobecności usprawiedliwionej uczeń nadal mógłby zdawać egzamin klasyfikacyjny.
Źródło: PAP