Uczcili pamięć ofiar, które zginęły na pokładzie "Heweliusza"
W środę rano, 14 stycznia w Świnoujściu uczczono pamięć ofiar zatonięcia „Heweliusza”. W uroczystościach wzięli udział prezydent miasta Joanna Agatowska, rodziny zmarłych, dowództwo 8. Flotylli Obrony Wybrzeża, służby mundurowe, harcerze, uczniowie oraz przedstawiciele firm branży morskiej.
Na placu Rybaka, przy porcie, złożono kwiaty i zapalono znicze pod pomnikiem „Tym, którzy nie powrócili z morza” oraz tablicą upamiętniającą katastrofę promu „Jan Heweliusz”.
Tablica, z płaskorzeźbą przedstawiającą prom i cytatem Wisławy Szymborskiej „Umarłych wieczność dotąd trwa, dokąd pamięcią im się płaci”, została ufundowana przez mieszkańców w 2013 roku. Na okrętach Marynarki Wojennej, statkach i promach zacumowanych w porcie włączono syreny i tyfony, oddając hołd zmarłym.
Zobaczcie zdjęcia z tej uroczystości.
33 lata od tragedii, w której zginęły dziesiątki osób
Do tragedii doszło 14 stycznia 1993 roku podczas nocnego rejsu ze Świnoujścia do Ystad. Na Bałtyku szalał sztorm o sile 12 stopni w skali Beauforta. „Heweliusz” wypłynął z nieszczelną furtą rufową, prowizorycznie naprawioną w porcie w Ystad kilka dni wcześniej. Około godziny 3 prom zaczął się przechylać, po czym nabrał wody i zatonął 16 mil na wschód od półwyspu Arkona przy wyspie Rugia. Zginęło 56 osób, ocalili jedynie nieliczni członkowie załogi.
Prom m/f „Jan Heweliusz” powstał w 1977 roku w norweskiej stoczni w Brevik dla Polskich Linii Oceanicznych jako bliźniacza jednostka promu „Kopernik”. W środowisku marynarzy uchodził za „pechowy” – doszło na nim do ponad 20 poważnych wypadków, w tym dużego pożaru.
Historia „Heweliusza” niedawno trafiła na ekrany w formie serialu dokumentalnego, który miał premierę na Netflixie, przybliżając dramatyczne losy pasażerów i kulisy katastrofy nowemu pokoleniu widzów.