Marta Wiśniewska, znana szerokiej publiczności jako Mandaryna o swojej diagnozie dowiedziała się w 2003 roku, będąc w ciąży z córką Fabienne. Od tamtej pory cukrzyca typu 1 jest nieodłącznym elementem jej życia. Celebrytka, pomimo przeciwności losu, nie rezygnuje z życia w blasku fleszy, choć ostatni występ w Katowicach podczas Sylwestra z Dwójką, pokazał, jak niebezpieczna potrafi być ta choroba. Między wyjściami na scenę organizm odmówił Mandarynie posłuszeństwa.
Show na scenie i walka o zdrowie za kulisami
Tegoroczny „Sylwester z Dwójką” w Katowicach był dla fanów Mandaryny wyjątkowy, ze względu na jej występ z byłym mężem Michałem Wiśniewskim. Wspólnie wykonali legendarny hit „Ev’ry Night”, wywołując euforię wśród publiczności. Widzowie przed telewizorami widzieli uśmiechniętą, pełną energii gwiazdę, która w doskonałej formie wita Nowy Rok. Nikt nie przypuszczał, że w przerwie między kolejnymi wejściami na antenę, życie artystki było zagrożone przez gwałtowny stan hipoglikemii.
Niska temperatura panująca w Katowicach, stres związany z występem na żywo oraz wymagający kostium sceniczny stały się mieszanką wybuchową dla jej organizmu. Gwiazda wyznała po fakcie, że doszło do nagłego spadku poziomu glukozy, co dla diabetyka jest stanem bezpośredniego zagrożenia życia. Opisując te chwile, artystka nie kryła, że warunki były ekstremalne:
Tego nie było widać w telewizji… Cukrzyca nie lubi zimna, a w Sylwestra ciepło nie było. Sylwestrowy outfit i ogromne emocje też nie pomagały. Efekt? Nagły spadek cukru między pierwszym a drugim wyjściem na scenę.
- wyznała piosenkarka.
Wsparcie z ułamku sekundy
W sytuacjach nagłego spadku cukru liczy się każda sekunda. Ludzie, którzy z nią współpracują, m. in. jej dzieci, wiedzą jak zareagować w takiej sytuacji. Podczas sylwestrowego kryzysu kluczowa okazała się obecność Xawiera i Fabienne oraz współpracowników. To dzięki ich błyskawicznej reakcji piosenkarka mogła bezpiecznie kontynuować show. Gwiazda z ogromną wdzięcznością odniosła się do zachowania swoich bliskich, porównując ich sprawność do profesjonalnych zespołów technicznych.
Na szczęście mam przy sobie ludzi, którzy wiedzą, co w takiej sytuacji robić. Zero paniki i refleks jak w Formule 1. Z taką ekipą można wejść w Nowy Rok spokojnie – nawet jeśli cukier próbuje imprezować po swojemu. Dzięki ekipo
- wyznała Mandaryna w swoich mediach społecznościowych.