Za nami 1. odcinek 18. edycji "Tańca z gwiazdami". Ten dostarczył emocji nie tylko ze względu na poczynania gwiazd na parkiecie, ale również niespodziewanych zwrotów akcji, jak chociażby wypuszczenie na ściankę sobowtóra przez laureata jubileuszowej odsłony show. Mikołaj "Bagi" Bagiński wchodził do "TzG" ze sporymi zasięgami, jednak to jego autentyczność i poczucie humoru zapewniły mu sięgnięcie po Kryształową Kulę. W finale influencer pokonał wyżej ocenianych od niego Wiktorię Gorodecką i Maurycego Popiela, a nagrodę pieniężną przeznaczył na pomoc osobom z zespołem Downa.
Bagiego nie mogło zabraknąć na otwarciu kolejnego sezonu formatu. Youtuber kibicował swojej partnerce tanecznej Magdalenie Tarnowskiej, która aktualnie wywija u boku Piotra Kędzierskiego, ale w wydaniu incognito. Przy stoliku zasiadł jego sobowtór. On też pozował na ściance i udzielił wywiadu. Charakteryzacja była tak podobna, że wiele osób nabrało się na ten prank. Sam Bagi chętnie komentował w mediach społecznościowych wideo demaskującego jego akcję.
Sobowtór Bagiego w "Tańcu z gwiazdami"
Bagi wie, jak kręcić content. Udowodnił to po raz kolejny. Influencer i zwycięzca poprzedniej edycji "Tańca z gwiazdami" narobił niemałego zamieszania, wystawiając swojego sobowtóra. Ten w przebraniu Bagiego dumnie dzierżył Kryształową Kulę, obserwował poczynania uczestników show ze stolika dla VIP-ów, a nawet udzielił wywiadu reporterowi Pomponika. Fani od razu odkryli, że to nie głos ich idola. O co chodziło? Rozwiązanie zagadki zapewne będzie czekać nas w którymś z kolejnych odcinków na kanale youtubera. Niemniej, trzeba mu przyznać, że wie, jak zwrócić na siebie uwagę.