Partnerka Łukasza Litewki przerwała milczenie po jego śmierci. „Najważniejsze w moim życiu już straciłam”

2026-05-26 15:59

Natalia Bacławska, życiowa partnerka tragicznie zmarłego posła Łukasza Litewki, udostępniła w mediach społecznościowych poruszający list. Kobieta odniosła się w nim do działalności charytatywnej zmarłego oraz trudnych decyzji, z którymi musiała zmierzyć się jego rodzina. Podkreśliła, że nie obawia się krytyki, ponieważ „nie ma już nic do stracenia”.

23 kwietnia 2026 roku doszło do tragicznego wypadku, w którym zginął Łukasz Litewka, znany społecznik, aktywista i poseł Lewicy. Z dotychczasowych ustaleń wynika, że polityk jechał na rowerze, gdy uderzył w niego samochód. Niespełna trzy tygodnie później, 9 maja, Litewka skończyłby 37 lat.

Rodzina Łukasza Litewki mierzy się z teoriami spiskowymi

Nagłe odejście polityka wywołało wstrząs w całym kraju, a w sieci natychmiast zaczęły krążyć rozmaite teorie spiskowe na temat okoliczności zdarzenia. Falę internetowych spekulacji skomentowała partnerka zmarłego, która w programie „Uwaga” przyznała, że jest zszokowana tego typu wpisami, potęgującymi cierpienie bliskich.

Z okazji Dnia Matki, 26 maja 2026 roku, na facebookowym profilu Łukasza Litewki opublikowano oświadczenie rodziny dotyczące przyszłości jego fundacji. W ślad za tym krokiem poszła również Natalia Bacławska, która udostępniła własny list otwarty.

Decyzja w sprawie fundacji Łukasza Litewki

W swoim wpisie ukochana posła wyraziła wdzięczność za dotychczasowe wsparcie i zaufanie. Zaznaczyła jednocześnie, że najbliżsi zmarłego musieli zmierzyć się z niezwykle trudnymi wyborami.

List otwarty do tealitewka

Musimy być z Wami całkowicie szczerzy. Zaufanie, którym dzieliliście Łukasza przez lata, piękne lata współpracy i pomocy jest niesamowite.

Nadszedł dzień, w kórym musieliśmy podjąc decyzję, czy kontynuujemy misję, którą niósł Łukasz, czy wywieszamy białą flagę. Wybór był oczywisty, to jedyny słuszny pomnik, który mógłby uhonorować pamięć i ciężką pracę Łukasza - kluczowa była decyzja rodziców, którzy jak wiecie dali nam zielone światło bez wahania.

Bacławska wspomniała także o wyczerpującej, wielotygodniowej walce, którą toczyła u boku rodziny polityka. Jak wyjaśniła, unikali nagłaśniania problemów, aby oszczędzić zmartwień osobom wspierającym działania fundacji.

Czytaj także: Afera się rozkręca! Mąż Gojdzia podał datę rozwodu. Padły mocne słowa

Nasze intencje, które są przejrzyste zmusiły nas do podjęcia ciężkiej decyzji, ale czasem trzeba zrobić krok do tyłu, aby zrobić 10 kroków do przodu.

Natalia Bacławska: „Nie każdego intencje szły w tym samym kierunku”

Na zakończenie listu partnerka Litewki podkreśliła, że jest obojętna na ewentualną krytykę czy ocenę społeczną, bo jak przyznała, „nie ma już nic do stracenia”. Zadeklarowała również pełną determinację w dążeniu do kontynuacji dzieła zmarłego.

Nie przegap: Partnerka Łukasza Litewki walczy z obrzydliwymi atakami w sieci. "Przechodzę piekło na każdym polu"

Niestety, nie każdego intencje szły w tym samym kierunku. Tu też był wybór, nie potrzebowaliśmy słów, wystarczyło jedno spojrzenie - walczymy za Łukasza, bo tak samo on walczył o nas, o Was, o każdego.

Czy tym, co napiszę się narażę? Pewnie tak. Czy mnie to obchodzi? Kompletnie nie, nie mam nic do stracenia, bo to najważniejsze w moim życiu już straciłam i nie pozwolę ja, ani nikt z nas, nikomu, kto ma inne intencje, położyć rąk na części jego serca, które wciąż bije. Jeśli kto myśli, że chodzi o pieniądze, to jest w dużym błędzie.

Problemy wokół Team Litewka

Tymczasem funkcjonariusze policji cały czas wyjaśniają przyczyny śmiertelnego wypadku z udziałem polityka. Dodatkowym ciężarem dla rodziny jest sytuacja wokół inicjatywy Team Litewka, znanej ze wspierania potrzebujących oraz niesienia pomocy zwierzętom. Wcześniej współpracownicy posła zapewniali w oświadczeniu, że zamierzają podtrzymywać jego idee i prowadzić dalszą działalność, pozostając w ścisłym kontakcie z rodziną.

Zobacz też: Rodzina Łukasza Litewki wydała pilne oświadczenie. Nie kryją rozczarowania. "W sprzeczności z naszą wolą"

Nie żyje Łukasz Litewka. Poseł Lewicy miał 36 lat