Spis treści
Krzysztof Gojdź o swojej zaskakującej sytuacji mieszkaniowej
Codzienność Krzysztofa Gojdzia od dawna kojarzy się z przepychem i życiem w luksusach. Lekarz, któremu chętnie ufają polskie gwiazdy, regularnie udowadnia, że duże pieniądze i popularność to jego chleb powszedni. Okazuje się jednak, że nawet tak imponujący styl życia nie gwarantuje... dachu nad głową.
Zobacz także: Krzysztof Gojdź odsłonił poprawioną buzię. Dla takiego wyglądu dał się pociąć! Zadał szyku na widowni "Tańca z Gwiazdami"
Jestem bezdomny teraz - stwierdził ostatnio lekarz w rozmowie z Małgorzatą Ohme.
Zaraz potem wyjaśnił, że jego sytuacja mieszkaniowa ma niewiele wspólnego z tradycyjnie pojmowaną bezdomnością, a raczej przypomina luksusowe wczasy.
Domy, mieszkania - wszystko mam wynajęte. Mieszkam w hotelu z widokiem na palmę, penthouse, piękne duże okno.
Powrót lekarza do ojczyzny i decyzja o sprzedaży amerykańskich klinik
Lekarz zdradził, że obecnie przebywa w Polsce na dwumiesięcznym urlop, jednak jego stałym miejscem zamieszkania pozostają Stany Zjednoczone, gdzie dorobił się ogromnego majątku na usługach medycyny estetycznej. Celebryta jest właścicielem luksusowych nieruchomości, w tym ponad 200-metrowego apartamentu w prestiżowej dzielnicy Miami Beach. Posiadłość oferuje trzy sypialnie, przestronny salon, taras z widokiem na ocean, a także dostęp do basenu, jacuzzi i prywatnego klubu plażowego.
Gojdź chętnie inwestuje również w swój wizerunek. Na poprawę urody, w tym lifting twarzy i nowy uśmiech, wydał około ćwierć miliona złotych. Dla niego to konieczna inwestycja, podczas gdy inni mogą uznać to za ekstrawagancję. Uzupełnieniem jego wizerunku są luksusowe samochody.
Mimo ogromnego sukcesu finansowego celebryta zdecydował się na sprzedaż swojej sieci klinik medycyny estetycznej, tłumacząc to wypaleniem zawodowym:
Mi się już znudziło Los Angeles i teraz myślę o powrocie do Miami, które po prostu kocham, bo ma luz. Miałem klinikę w Miami, miałem też przepiękną klinikę w Beverly Hills, nawet kilka gwiazd polskich u mnie też się robiło w tej klinice, ale sprzedaję teraz biznes. W Miami i Beverly Hills sprzedałem, teraz Chicago, Nowy Jork, bo drugi raz wypaliłem się zawodowo.
Podczas tego samego wywiadu Gojdź opowiedział również o swoim psie, który cieszy się przywilejami niedostępnymi dla wielu ludzi:
Kosmoś lata obok mnie w biznes-klasie, ma takie kocyki i szampana mu podają. To mój pies, moje dziecko. (...) Poszedłem na zakupy, żeby kupić mu ubranka, ale nic nie było fajnego, markowego, więc następnego dnia poleciałem do Paryża na jeden dzień, tam odwiedziłem Champs Elysées i tam kupiłem mu piękne ubranko Gucci. (…) Musiałem mu kupić ubranko, bo marzł!
Zobacz więcej zdjęć. Agata Młynarska kupiła dom w Hiszpanii. Co za widoki!