Śmierć i pogrzeb Grzegorza Miecugowa
Grzegorz Miecugow zmarł w wieku zaledwie 61 lat. Popularny publicysta, dziennikarz i prowadzący program "Szkło kontaktowe" odszedł 26 sierpnia 2017 roku. Przyczyną śmierci był rak płuc. Diagnozę usłyszał w 2011 roku, jednak nie pozwolił, by choroba całkowicie zdominowała jego codzienność. Do ostatnich chwil wierzył, że powróci do pracy i ponownie zasiądzie przed kamerami telewizyjnymi.
Tłumy pożegnały go 1 września 2017 roku na cmentarzu Wojskowym na Powązkach. Zorganizowano ceremonię o charakterze świeckim, w której uczestniczyli politycy, artyści oraz dziennikarze. Po uroczystościach urnę z prochami przeniesiono na miejsce pochówku. W trakcie wzruszającego pożegnania głos zabrali m.in. Edward Miszczak, Tomasz Sianecki i syn zmarłego, Krzysztof Miecugow. To właśnie słowa syna najbardziej zapadły w pamięć. Mężczyzna walczył ze łzami, opowiadając o zmarłym ojcu i jego niezwykłym poczuciu humoru. Swoje wystąpienie zakończył bardzo osobiście: "Cześć tatuś, do zobaczenia".
Zobacz także: Grzegorz Miecugow miał tylko 61 lat. Przegrał trudną walkę z nowotworem. Odszedł o 14:55
Grób Grzegorza Miecugowa na warszawskich Powązkach
Prochy dziennikarza spoczęły u boku jego zmarłej w 2014 roku matki, Heleny Miecugow-Zawinowskiej. Wygląd nagrobka może budzić zdziwienie – jest bardzo prosty i niepozorny. Przechodząc obok, łatwo go nie zauważyć. Dopiero, gdy stanie się bliżej, można przeczytać inskrypcję: "dziennikarz, publicysta, pisarz".
Płyta zrobiona jest z czarnego, delikatnie żyłkowanego na biało kamienia. Nie postawiono tu wielkiego krzyża – niewielki symbol religijny znajduje się jedynie przy nazwisku matki zmarłego. Ta wizualna skromność jest sporym zaskoczeniem w przypadku człowieka, którego twarz znała cała Polska. Grób Grzegorza Miecugowa jest jednak bardzo zadbany, a na płycie regularnie pojawiają się świeże kwiaty. To dowód, że pamięć o nim wciąż jest żywa wśród jego bliskich i przyjaciół.
Zobacz także: Rocznica śmierci Grzegorza Miecugowa. Przerażające, jakie były ostatnie chwile jego życia
Zobacz więcej zdjęć. Łukasz Litewka - pogrzeb zaledwie 10 dni przed kolejnymi urodzinami. Nie zdążył skończyć 37 lat