Spis treści
FC Barcelona rozpoczyna sezon z wysokiego C
Katalończycy, którzy bronią tytułu mistrza Hiszpanii, nie dali najmniejszych szans gospodarzom podczas pierwszego spotkania. Wyjazdowy mecz z Elche zakończył się bezdyskusyjnym zwycięstwem gości. Strzelanie rozpoczęło się już w początkowej fazie rywalizacji, kiedy to w czternastej minucie rzut karny pewnie wykorzystał Raphinha. Brazylijski skrzydłowy zanotował znakomite zawody, stale napędzając kolejne ataki swojej drużyny. Tuż przed gwizdkiem kończącym pierwszą połowę wynik podwyższył pozyskany latem z Borussii Dortmund Karim Adeyemi.
Nowy napastnik wykorzystał precyzyjne podanie od pierwszego strzelca bramki i zdobył swojego debiutanckiego gola. Po przerwie obraz gry nie uległ zmianie, a faworyci ze stolicy Katalonii kontynuowali potężną ofensywę. W sześćdziesiątej siódmej minucie Raphinha po raz drugi wpisał się na listę strzelców. Tym razem doskonałym zagraniem popisał się wprowadzony chwilę wcześniej Anthony Gordon. Angielski pomocnik, sprowadzony niedawno z Newcastle United, błyskawicznie udowodnił swoją piłkarską wartość na hiszpańskich boiskach.
Kto zagraża mistrzom Hiszpanii – Real odpowiada
Anthony Gordon nie poprzestał na jednym kluczowym podaniu i bardzo szybko zanotował kolejną asystę. W siedemdziesiątej pierwszej minucie Anglik precyzyjnie dograł piłkę do Fermina. Hiszpański zawodnik zaledwie osiem minut później skompletował dublet, ustalając ostateczny rezultat meczu na 5:0. Całe to widowisko z perspektywy ławki rezerwowych spokojnie obserwował polski bramkarz, Wojciech Szczęsny. Sztab szkoleniowy nie zdecydował się na posłanie go do gry w tym jednostronnym pojedynku.
Główny konkurent w walce o mistrzostwo również odnotował udany początek zmagań ligowych. W sobotę Real Madryt pokonał na wyjeździe zespół Espanyolu 2:1. Warto zaznaczyć, że większość hiszpańskich drużyn zainaugurowała ligowe rozgrywki już w ubiegłym tygodniu. Obecnie na czele tabeli z kompletem dwóch zwycięstw znajduje się ekipa Sevilli. Najbliższe tygodnie pokażą, jak ostatecznie ułoży się rywalizacja na szczycie.