Edward Miszczak zabiera głos w sprawie roszad w "Tańcu z Gwiazdami". Mocno odpowiedział Kubie Wojewódzkiemu

2026-05-15 9:25

Telewizja Polsat niedawno zakończyła emisję finałowego odcinka "Tańca z Gwiazdami", jednak medialne doniesienia na temat kolejnej odsłony formatu już przybierają na sile. Kuluarowe rozmowy dotyczą przede wszystkim ewentualnych roszad w składzie jurorskim popularnego widowiska. Rosnące spekulacje na temat przyszłości znanych oceniających postanowił wreszcie skomentować Edward Miszczak, dyrektor programowy stacji.

Edward Miszczak komentuje plotki o zmianach w jury "Tańca z Gwiazdami"

Ostatnia edycja popularnego formatu tanecznego ledwie dobiegła końca, a uwaga opinii publicznej już skupia się na jesiennej ramówce w 2026 roku. Dziewiętnasta odsłona programu generuje sporo pytań dotyczących ewentualnych zwolnień wśród osób oceniających występy uczestników. W nieoficjalnych przekazach medialnych najczęściej pojawiają się nazwiska Tomasza Wygody oraz Ewy Kasprzyk w kontekście opuszczenia posad. Władze stacji dotychczas nie opublikowały żadnego oficjalnego komunikatu w tej sprawie.

Zobacz też: Iwona Pavlović zdradza powód zakończenia kariery tanecznej. Prawda o decyzji jurorki zaskakuje

Dyrektor programowy Polsatu odpowiada na zarzuty Kuby Wojewódzkiego

Głos w sprawie swojej przyszłości zabrał wcześniej Tomasz Wygoda. Tancerz przekazał, że produkcja nie informowała go o ewentualnym zakończeniu współpracy. Podobne stanowisko zajęła Iwona Pavlović, zaznaczając przy tym brak jakichkolwiek wiążących decyzji ze strony przełożonych. Najbardziej zdecydowanie do sytuacji odniósł się jednak Edward Miszczak podczas branżowej konferencji zorganizowanej przed wydarzeniem Polsat Hit Festiwal 2026.

Zobacz też: Paulina Gałązka pokazała męża na finale "Tańca z Gwiazdami". Też jest aktorem! Widzowie mogą go kojarzyć z "Pierwszej miłości"

Sonda
Co sądzisz o zmianach, jakie w Polsacie wprowadza Edward Miszczak?

"Plotki z rynku" - rzucił krótko, dając jasno do zrozumienia, że nie ma mowy o żadnej rewolucji… przynajmniej na ten moment.

Przedstawiciel władz telewizji konsekwentnie unikał jednoznacznej oceny pracy obecnego składu mentorskiego. Zaznaczył wyraźnie, że zarząd aktualnie gromadzi i analizuje dane z zakończonego niedawno sezonu. Władze kanału traktują każdą kolejną transzę jako cenne źródło informacji pomocnych przy ewentualnym modyfikowaniu formatu, jednak żadne konkretne rozstrzygnięcia personalne nie miały jeszcze miejsca.

Osobna dyskusja toczy się wokół zmienionej formuły ostatniego odcinka rozrywkowego widowiska. Twórcy programu zrezygnowali z tradycyjnego przedstawienia pełnej tabeli wyników, ograniczając się wyłącznie do wyczytania personaliów zwycięskiej pary. Taka nietypowa decyzja realizatorów wywołała spore poruszenie wśród najbardziej zagorzałych obserwatorów formatu.

Zobacz też: Tak głosowali widzowie w finale "Tańca z Gwiazdami". Kto zajął drugie miejsce?

Odkryciem tej serii jest fakt, że na końcu podaliśmy tylko jedno nazwisko. Do tej pory segregowaliśmy miejsca. Ale doszliśmy do wniosku, że ludzie czekają tego wieczoru tylko na zwycięstwo - powiedział Pomponikowi Miszczak.

Szef programowy stacji argumentował to posunięcie starannie zaplanowaną strategią telewizyjną. Włodarze kanału uznali, że publiczność przed telewizorami chce oglądać przede wszystkim kulminacyjny moment wygranej, a nie szczegółowe zestawienia punktowe poszczególnych duetów. Istotą wielkiego finału mają być czyste emocje i radość triumfatorów, które zdaniem zarządu są ważniejsze od dokładnych statystyk głosowania.

Każda z tych czterech par mogła wygrać. Czy to ma znaczenie, że ktoś dostał 5% głosów więcej, bo akurat może w jego miejscowości rodzinnej otworzono nową stację bazową jakiejś sieci komórkowej? Tu jest tyle przypadków. Kompletnie trudno przewidzieć - wyznał Edward Miszczak portalowi pomponik.pl.

Podsumowując medialne doniesienia, dyrektor nie powstrzymał się od wymownego komentarza dotyczącego zarzutów o manipulację wynikami, które wcześniej sugerował Kuba Wojewódzki. Reprezentant Polsatu zauważył w ironiczny sposób, że ewentualne ustalanie werdyktów z wyprzedzeniem to praktyka, którą można ewentualnie przypisać produkcjom prowadzonym przez wspomnianego gwiazdora konkurencyjnej stacji.

Edward Miszczak o Agnieszce Kaczorowskiej i planach na rozwój Polsatu. Wszystko wyszło na jaw!