- Mówienie "nie" i stawianie granic jest trudne dla wielu dorosłych, a asertywność jest efektem wychowania i norm społecznych.
- Brak asertywności wynika z zakorzenionych schematów z dzieciństwa, gdzie tłumienie emocji i uległość były promowane.
- Pomimo trudności, asertywności można się nauczyć, o ile zrozumie się źródło problemu i pozwoli sobie na zmianę.
Badania i obserwacje terapeutów wprost mówią o tym, że osoby urodzone w konkretnych dekadach znacznie częściej przedkładają spokój innych nad własny komfort, Często robią to nawet kosztem zdrowia psychicznego. Skąd się to bierze?
Asertywność to umiejętność wyrażania siebie w sposób spokojny, jasny i stanowczy, bez naruszania granic innych ludzi. W teorii brzmi prosto, w praktyce bywa jedną z najtrudniejszych kompetencji społecznych. Wielu dorosłych przyznaje, że czuje ogromny dyskomfort, gdy musi odmówić, sprzeciwić się autorytetowi albo jasno powiedzieć, czego nie chce. Zamiast tego wybierają uległość, tłumienie emocji lub bierną zgodę. Psychologia wskazuje, że takie zachowania bardzo często nie biorą się z braku pewności siebie, lecz z głęboko zakorzenionych schematów wyniesionych z dzieciństwa.
Zobacz też: Dla tych znaków zodiaku 2026 rok będzie przełomowy. Al zdradziło, na co zwrócić uwagę
Skąd bierze się brak asertywności?
Ogromne znaczenie miały przekazy typu: "nie wychylaj się", "bądź grzeczny", "lepiej przemilczeć", "ważniejsze jest dobro grupy niż jednostki". Wiele osób dorastało w przekonaniu, że wyrażanie własnych potrzeb to egoizm, a sprzeciw oznacza konflikt lub brak szacunku. W dorosłym życiu skutkuje to chronicznym stresem, poczuciem winy, trudnościami w relacjach i wypaleniem emocjonalnym.
Problemy z asertywnością często nasilają się w pracy i rodzinie, gdzie oczekiwania wobec danej osoby są największe, a nawyk poświęcania się najbardziej utrwalony.
Oni mają największe problemy z asertywnością
Największe trudności z asertywnością, według psychologów i terapeutów, mają osoby urodzone w latach 60. i 70. To pokolenie dorastało w czasach silnej hierarchii, autorytetów i społecznej presji na podporządkowanie się normom. Wychowanie często opierało się na posłuszeństwie, kontroli emocji i przekonaniu, że "dzieci i ryby głosu nie mają". Pewnie kiedyś słyszeliście to słynne powiedzenie.
Wyrażanie złości, sprzeciwu i własnego zdania często było karane lub ośmieszane, co bardzo szybko i skutecznie uczyło tłumienia emocji. Dodatkowo realia polityczne i społeczne tamtych lat promowały konformizm oraz ostrożność w mówieniu tego, co się naprawdę myśli. W efekcie wiele osób z tego pokolenia do dziś automatycznie stawia potrzeby innych ponad swoje, boi się konfliktu i odczuwa silne poczucie winy, gdy próbuje postawić granice.
Psychologia nie ma wątpliwości, że to nie słaby charakter, a efekt dorastania w określonych warunkach. Dobra wiadomość jest taka, że asertywności można się nauczyć. Nawet po latach. Jednak o ile zrozumie się, skąd bierze się ten schemat i pozwoli sobie na zmianę.
Zobacz galerię: Te znaki zodiaku uwielbiają luksus. Mogłyby cały dzień leżeć i delektować się pięknem