Seryjny złodziej w Warszawie. Jak 70-latek okradał rezydencje na Wilanowie?
Działania sprawcy, które badali policjanci z mokotowskiego wydziału do walki z przestępczością przeciwko mieniu, koncentrowały się na dwóch warszawskich dzielnicach. Mężczyzna typował głównie posesje należące do dyplomatów oraz przedstawicieli zagranicznych placówek na terenie Mokotowa i Wilanowa. Jego metoda była prosta, czekał na moment, gdy furtka lub drzwi wejściowe do budynku pozostawały otwarte lub niezabezpieczone, po czym bez wahania wchodził na teren prywatny. Pierwsze tego typu zdarzenie miało miejsce na początku lutego 2026 roku w Wilanowie, gdzie 70-latek wtargnął na ogrodzony teren należący do dyplomaty z Ameryki Południowej. Niedługo później, przy ulicy Kosiarzy, wszedł do domu osoby prywatnej, skąd zabrał telefon, dokumenty, klucze i gotówkę, powodując straty w wysokości około 1400 złotych.
Ambasada USA na celowniku. Zuchwałe próby kradzieży na Mokotowie
Przestępcza aktywność mężczyzny nasiliła się w maju 2026 roku, kiedy to przeniósł swoje zainteresowanie na Mokotów. To właśnie tam podjął zuchwałą próbę wtargnięcia na teren rezydencji dyplomatów Stanów Zjednoczonych. Jego działania nie ograniczały się jednak tylko do tej jednej dzielnicy. Jak ustalili śledczy, w tym samym okresie 70-latek ponownie pojawił się w okolicach wcześniej typowanych posesji na warszawskim Wilanowie. Jego powrót w te same miejsca świadczył o dużej determinacji i poczuciu bezkarności. To właśnie te powtarzające się próby kradzieży zaalarmowały funkcjonariuszy i pozwoliły na połączenie ze sobą poszczególnych spraw.
Policyjne śledztwo i zatrzymanie 70-latka na rowerze
Intensywne działania operacyjne policjantów doprowadziły do przełomu w sprawie. Funkcjonariusze dokładnie przeanalizowali zapisy z kamer monitoringu i zabezpieczyli kluczowy materiał dowodowy, który pozwolił na wytypowanie sprawcy. Śledczy ustalili jego rysopis oraz charakterystyczny sposób działania. Okazało się, że podejrzanym jest 70-letni mężczyzna, który był doskonale znany organom ścigania z podobnych przestępstw, w tym włamań do rezydencji dyplomatycznych. Co więcej, niedawno opuścił zakład karny, gdzie odbywał karę za podobne czyny. Mężczyzna został zatrzymany na jednej z mokotowskich ulic, gdy jechał rowerem, a przy sobie miał elementy garderoby zarejestrowane na nagraniach.
Siedem zarzutów i dozór policyjny. Jaka kara grozi seryjnemu złodziejowi?
Zebrany przez policję materiał dowodowy był na tyle mocny, że pozwolił na postawienie 70-latkowi aż siedmiu zarzutów. Dotyczą one zarówno naruszenia miru domowego, jak i dokonanych kradzieży. Śledczy, wskazując na powrót mężczyzny do przestępczego procederu, złożyli wniosek o jego tymczasowe aresztowanie. Prokurator podjął jednak inną decyzję i zastosował wobec podejrzanego środek zapobiegawczy w postaci dozoru Policji. Za popełnione czyny grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności, jednak z uwagi na działanie w warunkach recydywy, sąd może zaostrzyć karę, zwiększając jej górną granicę o połowę. Postępowanie w tej sprawie nadzoruje Prokuratura Rejonowa Warszawa Ursynów.
Źródło: Policja.pl