Zabójstwo w Ursusie. 37-latek skatował 34-latkę na śmierć

2026-06-01 14:03

Do brutalnego zabójstwa doszło pod koniec maja w warszawskim Ursusie. Policja zatrzymała 37-letniego mężczyznę, który jest podejrzany o śmiertelne pobicie 34-letniej kobiety. Decyzją sądu najbliższe trzy miesiące spędzi on w areszcie, a za popełnioną zbrodnię grozi mu kara nawet dożywotniego pozbawienia wolności.

Policja-Fragment radiowozu z napisem Policja

i

Autor: Wygenerowane przez AI/ Wygenerowane przez AI Policja-Fragment radiowozu z napisem Policja

Tragedia przy ulicy Szyszkowej. Mężczyzna zatrzymany na gorącym uczynku

Dramatyczne zgłoszenie wpłynęło do policjantów z komisariatu w warszawskim Ursusie w ostatnim tygodniu maja. Z informacji przekazanej przez świadka wynikało, że na terenie pustostanu przy ulicy Szyszkowej mężczyzna bestialsko bije i kopie kobietę. Patrol, który natychmiast udał się pod wskazany adres, zastał w jednym z pomieszczeń makabryczny widok. Na ziemi leżała nieprzytomna, zakrwawiona 34-latka, a obok niej stał 37-letni agresor, który został natychmiast zatrzymany przez policjantów.

34-latka zmarła w szpitalu. 37-latek usłyszał zarzut zabójstwa

Ciężko ranna kobieta natychmiast trafiła pod opiekę ratowników medycznych, a następnie została przewieziona do szpitala. Lekarze przez kilka dni walczyli o jej życie, jednak obrażenia okazały się zbyt rozległe. Niestety, 34-latka zmarła 28 maja na skutek poniesionych obrażeń. Śmierć ofiary zmieniła kwalifikację prawną czynu, a sprawą zajęli się śledczy z wydziału dochodzeniowo-śledczego. Po zebraniu materiału dowodowego, 29 maja w Prokuraturze Rejonowej Warszawa-Ochota 37-latek usłyszał zarzut zabójstwa.

Sąd nie miał wątpliwości. Podejrzany o morderstwo spędzi 3 miesiące w areszcie

Po przedstawieniu zarzutów prokurator prowadzący śledztwo złożył do sądu wniosek o zastosowanie najsurowszego środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania. Sąd w pełni przychylił się do tej argumentacji, uznając za zasadne odizolowanie podejrzanego na czas trwania postępowania. W rezultacie mężczyzna trafił do aresztu na okres trzech miesięcy. Za popełnioną zbrodnię grozi mu najwyższa możliwa kara, jaką przewiduje polski kodeks karny, czyli kara dożywotniego pozbawienia wolności.

Źródło: Policja.pl