Tomasz Kot jakiego nie znacie w teledysku Martin Lange! Tego jeszcze nie było

Tomasz Kot jakiego nie znacie w teledysku Martin Lange! Tego jeszcze nie było
Autor: Katarzyna Łukasiewicz Tomasz Kot jakiego nie znacie w teledysku Martin Lange! Tego jeszcze nie było

Duet Martin Lange dał się poznać słuchaczom debiutując na początku roku singlem Oddychaj. Teraz przyszła pora na teledysk do utworu Kłamiesz, w którym w główną rolę brawurowo wcielił się Tomasz Kot!

W życiu uwierają nas drobiazgi, małe zadry, drobne kłamstewka. Diabeł tkwi w szczegółach, a szczegóły tworzą całokształt. Singiel Kłamiesz jednym, harmonijnym, melodyjnym cięciem muzycznego skalpela rozlicza się z przeszłością. Studium uwolnienia brawurowo wygrał w klipie Tomasz Kot. Ten prawdziwie hipnotyczny performance współgra z charakterną kompozycją zespołu. Duet Martin Lange tak opowiada o Kłamiesz:

- Kłamiesz to ukłon w stronę tanecznego rocka z lat 70. z nowoczesnym podejściem do brzmienia. Najpierw pojawiła się w naszych głowach energetyczna perkusja, zaraz po niej wkręcił się hipnotyczny basowy riff. Złamaliśmy ten układ charakternymi gitarami i rozedrganym synthem. W taki sposób powstał instrumental, który okazał się idealnym nośnikiem historii o wewnętrznym mentalnym pojedynku, uwolnieniu się od toksycznej przeszłości i dojrzewaniu do decyzji, by wreszcie żyć w zgodzie ze sobą.

Wesele i ślub - polskie piosenki na pierwszy taniec

Martin Lange - teledysk Kłamiesz

Teledysk, w nowopowstałym klubie muzycznym Jassmine, zrealizowali Maciej Bierut i Karol Łakomiec. Jak opowiada reżyser teledysku Maciej Bierut: - Koncept opiera się na idei marzycielstwa i fantazji. Wszyscy czasem uciekamy w świat wyobraźni, myśląc o tej prawdziwej i szczerej wersji siebie. Chciałem, żeby główny bohater uwolnił się od swojej zwady pod wpływem muzyki zespołu Martin Lange. Klip odnosi się do podgatunku teledysków, w których kultowy aktor występuje solowo i robi własne show. Każdy zna klip z Christopherem Walkenem tańczącym w pustym hotelu. Spike Jonze był dla mnie zawsze wielką inspiracją, więc był to pewnego rodzaju ukłon w jego stronę. Jednocześnie najważniejsze było zrobienie czegoś oryginalnego, z moim filmowym DNA.

Tomasz Kot tak wspomina pracę na planie Kłamiesz: - Zarówno współpraca z zespołem, jak i praca na planie teledysku, to bardzo przyjemne wspomnienie. Byłem pod wrażeniem ogólnego ogarnięcia spraw przeróżnych, od artystycznych zaczynając, na logistycznych kończąc, a Maciek Bierut jest fantastycznym reżyserem. Dziękuję tez Michałowi Gerlachowi za niezwykle inspirującą choreografię. Wszyscy się bardzo starali, byłem i widziałem. Zapraszam serdecznie - Tomasz Kot.

Najnowsze