Zwłoki pięciu noworodków ukryte w kartonach! Mąż znalazł je, gdy żona była w szpitalu

2026-07-28 13:16

Koszmar w miejscowości Orange na południu Francji. Policja znalazła w domu pewnego małżeństwa ciała pięciorga niemowląt schowane w tekturowych pudełkach - pisze "Le Parisien". 30-letnia kobieta mieszkająca w domu leżała w szpitalu, gdzie urodziła inne dziecko. Pod jej nieobecność przerażającej mąż zajrzał do tajemniczych pudeł.

Zaciśnięta dłoń niemowlęcia spoczywa na białym materiale. O tragedii w mieście Orange przeczytasz w serwisie Eska.
Autor: Getty Images Dzieci można zrozumieć przez język ciała. Co mówi sposób układania rączki?

Makabryczne odkrycie w Orange. Ciała noworodków schowane w kartonach

Policjanci z południowej Francji wyjaśniają okoliczności wstrząsających wydarzeń z departamentu Vaucluse. Według doniesień dziennika „Le Parisien” we francuskim mieście Orange odkryto martwe noworodki w domu należącym do pewnego małżeństwa. Ciała ukryto w tekturowych pudełkach.

Sprawa wyszła na jaw w poniedziałek wieczorem. 30-letnia Francuzka została zawieziona do szpitala z powodu bólów w okolicach brzucha. Tam urodziła zdrowe niemowlę, jej trzecie dziecko, a przynajmniej trzecie żywe i znane światu. Małżonkowie mają już starsze dzieci w wieku 8 i 12 lat.

Podczas pobytu 30-latki w szpitalu jej mąż był sam w domu. Przypomniał sobie wcześniejsze spory o nierozpakowane pudła i zdecydował się wreszcie do nich zajrzeć. Natrafił tam na psujące się zwłoki noworodka. Wstrząśnięty mąż natychmiast przewiózł szczątki do szpitala, a tam powiadomiono policję.

Kolejne martwe noworodki w Orange. Zwłoki owinięto w plastikowe torby

Do zbadania posesji wysłano kryminalnych z Awinionu. Znaleźli w sumie pięć ciał noworodków w kartonach. Z informacji przekazywanych przez „Le Parisien” wynika, że martwe niemowlęta wkładano najpierw do foliowych worków, a potem wsadzano do tekturowych opakowań. 

Obecnie odpowiednie służby próbują zrekonstruować przebieg zdarzeń, by ustalić dokładny czas śmierci wszystkich znalezionych dzieci. Planowane są sekcje zwłok.

Według "Le Parisien" rodzina z Orange nie sprawiała nigdy żadnych problemów, nie interweniowała u nich policja, a pracownicy opieki społecznej nie mieli żadnych niepokojących sygnałów o tym domu. Osoby mieszkające w sąsiedztwie opisywały ich jako w pełni zwyczajną rodzinę.

Kobieta cały czas leży w szpitalu i jeszcze nie postawiono jej żadnych zarzutów ani nie zatrzymano jej. Prowadząca śledztwo w tej niezwykle mrocznej sprawie prokuratura w Carpentras jak dotąd nie opublikowała żadnego oficjalnego komunikatu dla mediów.

Udusiła noworodka, bo miała za dużo dzieci. Zakopała ciało chłopczyka w zagajniku