Spis treści
Makabryczne odkrycie w Orange. Ciała noworodków schowane w kartonach
Policjanci z południowej Francji wyjaśniają okoliczności wstrząsających wydarzeń z departamentu Vaucluse. Według doniesień dziennika „Le Parisien” we francuskim mieście Orange odkryto martwe noworodki w domu należącym do pewnego małżeństwa. Ciała ukryto w tekturowych pudełkach.
Sprawa wyszła na jaw w poniedziałek wieczorem. 30-letnia Francuzka została zawieziona do szpitala z powodu bólów w okolicach brzucha. Tam urodziła zdrowe niemowlę, jej trzecie dziecko, a przynajmniej trzecie żywe i znane światu. Małżonkowie mają już starsze dzieci w wieku 8 i 12 lat.
Podczas pobytu 30-latki w szpitalu jej mąż był sam w domu. Przypomniał sobie wcześniejsze spory o nierozpakowane pudła i zdecydował się wreszcie do nich zajrzeć. Natrafił tam na psujące się zwłoki noworodka. Wstrząśnięty mąż natychmiast przewiózł szczątki do szpitala, a tam powiadomiono policję.
Kolejne martwe noworodki w Orange. Zwłoki owinięto w plastikowe torby
Do zbadania posesji wysłano kryminalnych z Awinionu. Znaleźli w sumie pięć ciał noworodków w kartonach. Z informacji przekazywanych przez „Le Parisien” wynika, że martwe niemowlęta wkładano najpierw do foliowych worków, a potem wsadzano do tekturowych opakowań.
Obecnie odpowiednie służby próbują zrekonstruować przebieg zdarzeń, by ustalić dokładny czas śmierci wszystkich znalezionych dzieci. Planowane są sekcje zwłok.
Według "Le Parisien" rodzina z Orange nie sprawiała nigdy żadnych problemów, nie interweniowała u nich policja, a pracownicy opieki społecznej nie mieli żadnych niepokojących sygnałów o tym domu. Osoby mieszkające w sąsiedztwie opisywały ich jako w pełni zwyczajną rodzinę.
Kobieta cały czas leży w szpitalu i jeszcze nie postawiono jej żadnych zarzutów ani nie zatrzymano jej. Prowadząca śledztwo w tej niezwykle mrocznej sprawie prokuratura w Carpentras jak dotąd nie opublikowała żadnego oficjalnego komunikatu dla mediów.