Tajemnicze drony nad bazą w USA. W niej czołowi politycy USA

2026-03-19 9:27

Nad waszyngtońską bazą wojskową, miejscem zamieszkania sekretarza stanu i ministra wojny, pojawiły się niezidentyfikowane drony. Amerykańskie służby natychmiast zareagowały, wprowadzając wyższy stopień gotowości. Sytuacja ta wywołała spore poruszenie, a śledczy sprawdzają obecnie, czy zagadkowy incydent łączy się bezpośrednio z narastającym napięciem na Bliskim Wschodzie.

Budynek Sądu Najwyższego USA w Waszyngtonie

i

Autor: Joe Ravi/ CC BY-SA 3.0

Niezidentyfikowane drony nad Fort Lesley J. McNair. Marco Rubio i Pete Hegseth pod specjalną ochroną

Przestrzeń powietrzna nad waszyngtońską bazą wojskową Fort Lesley J. McNair została naruszona przez tajemnicze drony. Obiekt ten jest miejscem zamieszkania kluczowych amerykańskich urzędników, w tym obecnego sekretarza stanu Marco Rubio oraz ministra wojny Pete'a Hegsetha. Jak donosi amerykańska prasa, tylko w trakcie jednej nocy systemy bezpieczeństwa odnotowały tam obecność kilku takich bezzałogowców. Do tej pory służbom nie udało się ustalić, kto sterował maszynami ani z jakiego miejsca wystartowały. W Białym Domu zorganizowano pilną naradę poświęconą  temu incydentowi. Choć początkowo poważnie analizowano opcję ewakuacji wspomnianych polityków w bezpieczniejsze miejsca, ostatecznie zrezygnowano z tego pomysłu. Problem obejmuje jednak znacznie szerszy obszar kraju. W minionych dniach procedury wzmocniono też w pozostałych obiektach militarnych na terytorium całych Stanów Zjednoczonych. Placówki zlokalizowane w stanach New Jersey i Floryda przeszły na wyższy stopień alarmowy „Charlie”, co wskazuje na niebezpieczeństwo wymagające maksymalnej czujności.

Niepokój w Pentagonie. Departament Stanu USA obawia się odwetu ze strony Iranu

Niepokój pogłębia incydent w bazie na Florydzie, gdzie służby sprawdzały podejrzaną przesyłkę. Wydano tam też nakaz bezwzględnego przebywania personelu wewnątrz obiektów. Przedstawiciele Pentagonu zachowują dużą wstrzemięźliwość w komentowaniu doniesień prasowych. Rzecznik prasowy ministerstwa jasno zaznaczył, że wszelkie dane dotyczące ewentualnych relokacji chronionych dygnitarzy stanowią ścisłą tajemnicę państwową. Seria tych niepokojących zdarzeń ma zapewne związek z eskalacją wojny na Bliskim Wschodzie. Istnieje poważne ryzyko, że jest to wstęp do działań odwetowych planowanych w odpowiedzi na wspólne uderzenia Stanów Zjednoczonych i Izraela wycelowane w terytorium Iranu. Właśnie z tego powodu Departament Stanu wydał zarządzenie, by wszystkie amerykańskie placówki dyplomatyczne na świecie przeprowadziły gruntowny przegląd swoich procedur ochronnych. 

Alfabet Millera - w jak wojna 06.03.2026