Polski kapitan statku z hantawirusem przerywa milczenie. Nagrał poruszające wideo

2026-05-11 16:42

Na statku MV Hondius, gdzie wybuchła epidemia hantawirusa, wciąż są polski kapitan i jego załoga. Głos w sprawie postanowił zabrać właśnie Polak, Jan Dobrogowski. W emocjonalnym nagraniu, opublikowanym przez armatora, dziękuje załodze i pasażerom za ich niezwykłą postawę i zapowiada kolejne kroki.

Kapital MV Hondius przerywa milczenie

i

Autor: oceanwideexp/ Instagram

Oświadczenie kapitana po wybuchu epidemii na MV Hondius. Jan Dobrogowski przemówił w sieci

Nadal jest głośno o wycieczkowcu MV Hondius, na którym wybuchła epidemii hantawirusa. Nie żyją trzy osoby, są też chorzy. Jednostka zatrzymała się na Teneryfie, skąd ewakuowano ludzi do miejsc izolacji w celu odbycia kwarantanny, a statek z samą załogą wkrótce wyruszy w rejs do Rotterdamu. Głos w tej sprawie zabrał  kapitan Jan Dobrogowski, którego oświadczenie pojawiło się w mediach społecznościowych. Na instagramowym koncie firmy Oceanwide Expeditions udostępniono nagranie wideo z udziałem Polaka. W emocjonalnym wystąpieniu opowiedział on po angielsku o trudnych wydarzeniach na pokładzie i przedstawił dalsze plany, jednocześnie wyrażając wielką wdzięczność wobec załogi i uczestników rejsu za ich niesamowitą odwagę i wytrwałość w kryzysowych momentach.

Sonda
Czy płynąłeś kiedyś statkiem?

Kapitan MV Hondius dziękuje za wsparcie. "Ostatnie tygodnie były ekstremalnym wyzwaniem dla nas wszystkich, jak na pewno wiecie"

Polak w opublikowanym materiale wideo odniósł się do dramatu, z jakim musieli zmierzyć się wszyscy obecni na dotkniętym epidemią wycieczkowcu.

"Postanowiłem podziękować każdemu gościowi i członkowi załogi na pokładzie, podobnie jak kolegom w domu. Ostatnie tygodnie były ekstremalnym wyzwaniem dla nas wszystkich, jak na pewno wiecie. Tym, co mnie najbardziej poruszyło, była wasza cierpliwość, dyscyplina, życzliwość, jaką wykazywaliście się wobec siebie nawzajem. (...) Moja załoga wykazała się odwagą i altruizmem w najbardziej trudnych momentach"

Quiz geograficzny. Wiesz, nad jakim morzem leży to miasto?
Pytanie 1 z 12
Na początek coś prostego. Nad jakim morzem leży Sztokholm?

– powiedział do kamery kapitan Jan Dobrogowski, po czym wspomniał o osobach, które straciły życie w wyniku zakażenia.

"Nasze myśli są teraz przede wszystkim przy tych, których już z nami nie ma. To, co powiem, nie zmieni tej straty, ale osoby te będą każdego dnia w naszych sercach"

W swoim oświadczeniu na Instagramie kapitan zaapelował do mediów i opinii publicznej o ostrożność w informowaniu o zaistniałej sytuacji. Zwrócił uwagę, że w obliczu tak wielkiej tragedii każde wypowiedziane słowo i opublikowane zdjęcie można niezwykle łatwo wyrwać z właściwego kontekstu. Zaznaczył przy tym, że tego typu działania są w stanie sprawić ogromny ból osobom wciąż zaangażowanym w sprawę, a w szczególności tym rodzinom, które wciąż zmagają się z bolesną żałobą po stracie bliskich.

Dalsze plany Polaka na statku MV Hondius. "Chcę, by wszyscy dotarli do domu bezpiecznie i w dobrym zdrowiu"

Polski dowódca wycieczkowca zadeklarował jasno, że jego obecna misja na morzu wcale nie dobiega końca. Podkreślił, że uzna swoje kapitańskie obowiązki za całkowicie wypełnione dopiero w momencie, gdy absolutnie każdy uczestnik tego tragicznego rejsu oraz członek załogi znajdzie się w pełni bezpiecznie we własnym domu.

"Jako kapitan MV Hondius muszę zaopiekować się moją załogą i moimi pasażerami, doprowadzić ten statek bezpiecznie do portu. Ale nasza odpowiedzialność nie kończy się tam, na Wyspach Kanaryjskich. Chcę, by wszyscy dotarli do domu bezpiecznie i w dobrym zdrowiu. Prosimy o poszanowanie prywatności gości i członków załogi w tym trudnym czasie"

– podsumował kapitan Jan Dobrogowski.

Ewakuacja z Teneryfy i kolejny etap rejsu. Co obecnie dzieje się na statku MV Hondius?

Wycieczkowiec dotknięty epidemią hantawirusa ma wyruszyć z Teneryfy do Holandii jeszcze w poniedziałek. Tamtejszy minister polityki terytorialnej Angel Victor Torres przekazał, że statek MV Hondius opuści port maksymalnie do godziny 19:00 czasu lokalnego, co odpowiada godzinie 20:00 w Polsce. Dzień wcześniej przeprowadzono ewakuację blisko 100 z łącznej liczby 150 osób przebywających na pokładzie. Pasażerowie zostali przetransportowani specjalnymi lotami między innymi do Stanów Zjednoczonych, Niemiec, Francji i Holandii, czternastu zakażonych obywateli Hiszpanii przewieziono prosto do madryckiego szpitala wojskowego na obserwację. Choć początkowo rozważano dodatkowe loty do Australii i do Holandii, ostatecznie zdecydowano się zaledwie na jeden. Pozostali uczestnicy podróży wylecą w stronę Holandii maszyną startującą około 19:00 czasu lokalnego. Następnie jednostka Oceanwide Expeditions wyruszy w docelowy, trwający blisko pięć dni rejs do Rotterdamu. W tę morską podróż uda się już tylko 30-osobowa załoga, którą wciąż dowodzi polski kapitan Jan Dobrogowski. Z wcześniejszych komunikatów wydawanych przez Główny Inspektorat Sanitarny i polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych wynika, że Polak czuje się bardzo dobrze.

Naukowcy odtwarzają dawny lek przeciwepidemiczny