Niemcy mówią "Stop!" i wprowadzają całkowity zakaz w całym kraju. Kary będą surowe!

Wypicie piwa w oczekiwaniu na pociąg niebawem stanie się w Niemczech surowo karane. Niemieckie koleje Deutsche Bahn ogłosiły bezwzględny zakaz spożywania napojów procentowych na wszystkich 5400 stacjach w kraju. Decyzja stanowi bezpośrednią odpowiedź na drastyczny wzrost agresji, która zdaniem zarządu przewoźnika niemal zawsze idzie w parze z pijaństwem. Sensacyjne doniesienia dziennika „Bild” oficjalnie potwierdziła już prezes spółki, Evelyn Palla.

Mężczyzna w garniturze wykonuje gest zakazu na tle peronu Berlin Hauptbahnhof. O nowych karach w Niemczech przeczytasz w Eska.
Autor: Shutterstock

Zdecydowane kroki Deutsche Bahn. Gdzie nie napijesz się alkoholu?

Najpóźniej do 15 października 2026 roku w życie wejdą rygorystyczne przepisy, które obejmą absolutnie każdą stację w państwie. Pasażerowie nie będą mogli legalnie otworzyć butelki z alkoholem na żadnym dworcu kolejowym, czyli w ogólnodostępnych przestrzeniach dworcowych ani głównych halach. Deutsche Bahn przewiduje tylko jedno odstępstwo od tej reguły, pozwalając na konsumpcję w licencjonowanych lokalach gastronomicznych. Przewożenie szczelnie zamkniętych puszek w torbach podróżnych wciąż będzie w pełni legalne.

Szefowa spółki nie ukrywa, że powody tej rewolucji są niezwykle poważne.

- To koniec. Wystarczy. Teraz działamy jeszcze ostrzej - mówi Evelyn Palla w rozmowie z "Bild". - Chcemy więcej porządku i bezpieczeństwa na naszych dworcach i w naszych pociągach. Liczy się tylko jedno: ochrona naszych pracowników i pasażerów.

Ciąg dalszy pod galerią

Dlaczego wprowadzono zakaz na niemieckich dworcach?

Bezpośrednim zapalnikiem do podjęcia tych radykalnych działań był szokujący wypadek na linii łączącej Offenburg z Karlsruhe. Nietrzeźwy podróżny wpadł w furię podczas rutynowego sprawdzania biletów i rzucił się na 26-letniego pracownika ochrony DB Security. W wyniku szamotaniny młody mężczyzna wypadł z pędzącego składu, odnosząc bardzo poważne obrażenia zagrażające zdrowiu.

Jak wynika z danych gromadzonych przez Bundespolizei, co trzeci akt wandalizmu i przemocy na terenach kolejowych ma bezpośredni związek z promilami we krwi.

- Wyrzucamy picie alkoholu z naszych dworców. Zbyt często widzieliśmy, że tam, gdzie płynie alkohol, rośnie agresja. Ostatni brutalny i bezsensowny atak tylko to potwierdził - dodaje Evelyn Palla.

Koniec wolności w Niemczech. Jak nowe zasady wpłyną na pasażerów?

Do tej pory spożywanie napojów alkoholowych pod chmurką było u naszych zachodnich sąsiadów na porządku dziennym i spotykało się z pełną akceptacją społeczną. Jeśli lokalne samorządy nie stanowiły inaczej, obywatele mogli bez skrępowania raczyć się piwem na ulicach, skwerach czy przystankach. Taki stan rzeczy mocno kontrastuje z polskimi przepisami, gdzie picie w takich miejscach jest od lat bezwzględnie zakazane. Nadchodzące regulacje sprawią, że dotychczasowe przyzwyczajenia podróżujących po niemieckich torach błyskawicznie zamienią się w karalne wykroczenie.

Restrykcje już działają. Kiedy zakaz obejmie całe Niemcy?

Lokalne media przypominają, że podobne obostrzenia funkcjonują już z powodzeniem na trzydziestu kluczowych węzłach przesiadkowych, zlokalizowanych między innymi w Monachium, Kolonii oraz Hamburgu. Władze przewoźnika zauważają, że wyeliminowanie procentów z tych lokalizacji znacząco zredukowało liczbę niebezpiecznych starć oraz zmniejszyło problem zaśmiecania peronów.

Już w maju 2026 r. absolutny zakaz spożywania alkoholu, a także zakaz noszenia otwartych puszek i butelek wprowadzono na dwóch berlińskich dworcach: Zoologischer Garten (Zoo) oraz Ostbahnhof. Obiekty te słynęły z gigantycznej liczby awantur i zakłócania porządku, przez co stołeczny magistrat wspólnie z DB uznali je za prawdziwe punkty zapalne, wymagające pilnej interwencji.

Od 1 września do stref wolnych od napojów wyskokowych dołączą kolejne lokalizacje, takie jak Berlin Hauptbahnhof, Berlin Gesundbrunnen, a także Brunszwik i Kilonia. Pełna blokada ogólnokrajowa wejdzie w życie do połowy października.

Surowe konsekwencje dla niepokornych. Jakie kary grożą na dworcach?

Osoby łamiące nowe wytyczne muszą liczyć się z bezwzględnym nakazem natychmiastowego opuszczenia stacji, znanym jako platzverweis. Chroniczni prowokatorzy mogą nawet otrzymać dożywotni zakaz wstępu na tereny należące do przewoźnika. Egzekwowaniem porządku zajmą się funkcjonariusze policji federalnej oraz dedykowane oddziały DB Security.

Przedstawiciele niemieckich kolei tłumaczą, że wprowadzają te drastyczne kroki na mocy tak zwanego prawa domowego (hausrecht), dającego im wolną rękę w kształtowaniu wewnętrznych zasad na posiadanych gruntach. Lokalne regulaminy będą teraz na bieżąco dostrajane i aktualizowane we współpracy z władzami miast.

QUIZ. Polska czy Niemcy?
Pytanie 1 z 15
Zacznijmy od czegoś łatwego. W jakim kraju zostało zrobione to zdjęcie?
QUIZ. Polska czy Niemcy
Koszmarny dworzec tuż przy granicy z Polską