Spis treści
Zmarł Jerzy Malewicz. Powstaniec warszawski odszedł w Nowym Jorku w wieku 97 lat
Portal „Świadkowie historii” przekazał smutną informację o śmierci Jerzego Malewicza w Nowym Jorku. Uczestnik Powstania Warszawskiego dołączył do zrywu jako zaledwie 16-letni chłopak. Posługiwał się pseudonimami takimi jak „Janek” czy „Jan”. Brał udział w zaciętych walkach na Woli i Starym Mieście, służąc m.in. w strukturach batalionu „Gozdawa”. W trakcie starć odniósł rany, a jego niezwykła postawa została uhonorowana cennymi odznaczeniami państwowymi – Krzyżem Walecznych oraz Orderem Odrodzenia Polski. W 1965 roku Jerzy Malewicz opuścił Polskę. W Stanach Zjednoczonych pozostał do końca swoich dni.
Jerzy Malewicz jako jeden z ostatnich świadków Powstania Warszawskiego chętnie spotykał się z amerykańską Polonią
W późniejszych latach swojego życia Jerzy Malewicz chętnie powracał we wspomnieniach do czasów II wojny światowej i zrywu powstańczego. Z precyzją opisywał nastroje panujące w społeczeństwie w przededniu wybuchu konfliktu, a także gorycz i rozczarowanie, jakie przyniósł wrzesień 1939 roku. Będąc jednym z ostatnich żyjących świadków tamtych dramatycznych wydarzeń, aktywnie uczestniczył w spotkaniach z amerykańską Polonią i uświetniał swoją obecnością rocznice wybuchu Powstania Warszawskiego. Konsul generalny RP w Nowym Jorku zwracał uwagę na jego doskonałą pamięć oraz umiejętność przystępnego, nierzadko okraszonego humorem, opowiadania o historii. Jeszcze na początku roku, w styczniu, Jerzego Malewicza, będącego wówczas w świetnej formie, odwiedził przebywający w USA prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski.