Katastrofa samolotu w Kolumbii. Utracili kontakt kilkanaście minut po starcie
Do tragedii doszło w środę w departamencie Norte de Santander. Samolot typu Beechcraft 1900 wystartował z miasta Cúcuta, położonego przy granicy z Wenezuelą, i miał lecieć do oddalonej o około 140 kilometrów miejscowości Ocaña. Lot trwa zwykle niespełna 40 minut.
Kontakt z maszyną urwał się kilkanaście minut po starcie, około południa czasu lokalnego. Na pokładzie było 13 pasażerów oraz dwóch członków załogi.
Kolumbijskie państwowe linie lotnicze Satena potwierdziły, że w katastrofie nikt nie przeżył. Opublikowana przez przewoźnika lista pasażerów wskazuje, że wśród ofiar znalazł się poseł do parlamentu Diogenes Quintero wraz z członkami swojego zespołu.
Zginął również Carlos Salcedo, kandydat do parlamentu w wyborach zaplanowanych na marzec.
Przyczyna katastrofy w Kolumbii nieznana
Wrak samolotu odnaleziono w górzystym i trudno dostępnym terenie. To obszar, na którym działają nielegalne grupy zbrojne, co mogło utrudnić akcję poszukiwawczą i ratunkową.
Linie Satena poinformowały, że sygnał awaryjny maszyny nie został aktywowany. Na razie nie podano oficjalnej przyczyny katastrofy. Okoliczności zdarzenia badają kolumbijskie służby lotnicze.
Źródło: PAP