Egipcjanie i Irańczyk wykorzystali kobietę na plaży! Wszystko nagrywali

2026-04-09 8:31

Dwóch Egipcjan i Irańczyk wykorzystało kobietę, która po imprezie leżała pijana na plaży w Hove. Swoje obrzydliwe czyny nagrywali telefonem i śmiali się z ofiary. Dziś jeden z nich tłumaczy, że nagrywał, żeby zdobyć dowody przeciwko kolegom, ale sędzia nie daje temu wiary. Przed sądem w Wielkiej Brytanii trwa proces wszystkich trzech mężczyzn, są oskarżeni o zbiorowy gwałt.

Zbiorowy gwałt w Wielkiej Brytanii

i

Autor: Slawomir Bena/ Shutterstock

Zbiorowy gwałt w Wielkiej Brytanii. Wykorzystali nieprzytomną kobietę na plaży, nagrywali telefonem i się śmiali

Przed brytyjskim sądem toczy się sprawa trzech migrantów oskarżonych o zbiorowy gwałt. Do zdarzenia miało dojść 4 października ubiegłego roku. Na ławie oskarżonych zasiedli 20-letni Karin Al-Danasurt, 25-letni Ibrahim Alshafe oraz 26-letni Abdulla Ahmadi. Według prokuratury mężczyźni mieli dopuścić się brutalnego ataku na kobietę, która była pod silnym wpływem alkoholu. Śledczy podkreślają, że ofiara nie była w stanie świadomie podejmować decyzji ani się bronić. Jednym z kluczowych dowodów w sprawie są nagrania wykonane podczas zdarzenia. Przyznał się do tego Karin Al-Danasurt. Teraz twierdzi jednak, że nie robił tego dla rozrywki, tylko chciał zabezpieczyć dowody i pomóc kobiecie, a także próbował powstrzymać pozostałych mężczyzn. Prokuratura podważa tę wersję. Oskarżyciel zwrócił uwagę na zachowanie oskarżonego widoczne na nagraniach. Ton głosu i sposób wypowiedzi wskazują, że nie próbował pomóc, lecz wyśmiewał sytuację i nie powstrzymywał, a zachęcał innych mężczyzn do dalszego napastowania kobiety.

Twierdzi, że nagrywał dla policji, ale rozsyłał film na Snapchacie

Wątpliwości budzi też to, co wydarzyło się po zdarzeniu. Z ustaleń wynika, że kilkanaście godzin później mężczyzna normalnie spędzał czas z pozostałymi osobami, biorąc udział w spotkaniu w miejscu, gdzie wszyscy mieszkali. To stoi w sprzeczności z jego wersją o strachu przed znajomymi. Śledczy ustalili również, że nagrania trafiły do jednego ze współoskarżonych przez aplikację Snapchat. Według prokuratury to dowód, że nie chodziło o żadne zabezpieczanie materiału dla policji. Pozostali dwaj mężczyźni nie przyznają się do winy. Twierdzą, że kobieta sama do nich podeszła i jasno dawała do zrozumienia, że chce seksu. Jeden z nich zeznał, że choć piła alkohol, nie wyglądała na pijaną. Zupełnie inny obraz wynika jednak z nagrań. Widać na nich, że kobieta miała problemy z utrzymaniem równowagi i przewracała się. Według prokuratury była w stanie całkowitego upojenia alkoholowego. Proces trwa. 

Sonda
Czy zauważasz problem zwiększonej przestępczości w Wielkiej Brytanii?
QUIZ. Co znaczą te angielskie słowa? Szybki test językowy
Pytanie 1 z 10
Parsley to...
Okrutna śmierć 55-latki! Po wykorzystaniu leżała obnażona w pasie zieleni.