Spis treści
Zuchwała kradzież w Anglii. Z magazynu zniknęło blisko 40 tysięcy litrów kultowego piwa
Wielka Brytania zmaga się z niezwykle nietypowym, ale wyjątkowo dotkliwym dla branży gastronomicznej przestępstwem. Z terenu parku przemysłowego w Runcorn, położonego niedaleko Liverpoolu w północno-zachodniej Anglii, skradziono gigantyczny transport piwa Guinness. Łupem złodziei padła równowartość blisko 40 tysięcy litrów kultowego, ciemnego stoutu o kremowej pianie.
Jak informuje agencja Associated Press, do zuchwałego skoku doszło 31 sierpnia. Pod tamtejszy magazyn podjechało dwóch kierowców ciężarówek, którzy bez większych przeszkód podczepili dwie naczepy załadowane beczkami z piwem i odjechali w nieznanym kierunku. Skradziony alkohol był przeznaczony do dystrybucji i miał trafić bezpośrednio do brytyjskich pubów.
Straty finansowe są ogromne. Policja z hrabstwa Cheshire oszacowała wartość samego skradzionego trunku, który znajdował się w około 800 beczkach, na 115 tysięcy funtów. Dodatkowo złodzieje odjechali wraz z naczepami, których wartość wyceniono na kolejne 50 tysięcy funtów.
Policja zapowiada walkę o odzyskanie skradzionego stoutu
Lokalni funkcjonariusze podchodzą do sprawy z pełną powagą i nie zamierzają odpuścić sprawcom tego nietypowego przestępstwa. W oficjalnym komunikacie policjanci odnieśli się nawet do powszechnie znanego, historycznego hasła reklamowego słynnego browaru, próbując zachować odrobinę humoru w obliczu tak wielkiej straty. Oficer policji w Cheshire wyraźnie zaznaczył również, że policjanci nie zadowolą się półśrodkami i ich jedynym celem jest pełne odzyskanie całego skradzionego mienia.
Kolejny głośny skok na browar w ostatnich tygodniach
Brytyjski incydent to nie jedyna wielka kradzież alkoholu, która w ostatnim czasie przyciągnęła uwagę opinii publicznej. Zaledwie kilka tygodni wcześniej podobna i równie zuchwała historia wydarzyła się w Stanach Zjednoczonych, gdzie celem przestępców padły tysiące puszek amerykańskiego piwa Pabst Blue Ribbon.
Z magazynu zlokalizowanego w południowej Kalifornii skradziono wówczas około 34 tysiące puszek tego trunku, których łączną wartość oszacowano na 70 tysięcy dolarów. Tamtejsza sprawa zyskała ogromny rozgłos, głównie ze względu na nietypową reakcję samego producenta piwa, który zdecydował się na żartobliwe wpisy w mediach społecznościowych.
Przedstawiciele amerykańskiego browaru opublikowali na Instagramie bezpośredni apel do sprawcy kradzieży. Napisali w nim, że nie mają mu za złe chęci pochwalenia się przed znajomymi tak ogromną ilością alkoholu, ale woleliby, aby wszedł w jego posiadanie w uczciwy i honorowy sposób. Firma podkreśliła jednocześnie, że cała sprawa jest całkowicie prawdziwa i traktują ją śmiertelnie poważnie, oferując przy tym nagrodę w wysokości 20 tysięcy dolarów za informacje prowadzące do odzyskania skradzionego towaru.
Źródło: Associated Press News