Tragiczne spotkania z niedźwiedziami w Rosji. Co najmniej 20 ofiar drapieżników
Coraz więcej groźnych ataków niedźwiedzi na ludzi w Rosji! Jedną z ostatnich ofiar była 51-letnia kobieta ze wsi Wozniesienka w Kraju Krasnojarskim. Niedźwiedź próbował dostać się do zagrody w jej ogrodzie, a potem rzucił się na kobietę. Zwierzę zostało zastrzelone przez sąsiada.
Do śmiertelnych ataków dochodzi także w innych częściach kraju. W sierpniu w regionie Ałtaju niedźwiedź zaatakował dwoje turystów śpiących w namiocie. 29-letnią kobietę wyciągnął na zewnątrz, zabił, a później zakopał w lesie.
W Tuwie zginął natomiast Aleksander Kuzmenko, trener hokeja i ojciec zawodnika NHL Andrieja Kuzmenki. Mężczyzna został zaatakowany przez niedźwiedzia podczas wyprawy na ryby.
Brak naturalnego pokarmu, resztki jedzenia i wzrost populacji niedźwiedzi
Jednym z powodów coraz częstszych spotkań z drapieżnikami może być brak naturalnego pożywienia. Wczesna i sucha wiosna sprawiła, że jesienią zaczęło brakować jagód. Niedźwiedzie częściej podchodzą więc do wsi, miast i innych miejsc, w których mieszkają ludzie.
Dodatkowym problemem są resztki jedzenia pozostawiane na zewnątrz. Przyciągają one zwierzęta w pobliże zabudowań. Znaczenie ma też wzrost liczby niedźwiedzi. W Kraju Krasnojarskim żyje ich ponad 26 tys., czyli około 2,5 razy więcej niż wcześniej.
Śledczy wszczęli tam postępowanie przeciwko lokalnemu ministerstwu środowiska. Zarzucają urzędnikom, że mimo licznych ostrzeżeń nie podjęli wystarczających działań. Tylko we wrześniu w tym regionie niedźwiedzie zabiły siedem osób.
Rosyjskie ministerstwo środowiska przekonuje jednak, że skala zjawiska nie odbiega mocno od wcześniejszych lat. Resort podaje, że zwykle notowano od 20 do 30 ataków rocznie, a dziś informacje o nich znacznie szybciej rozchodzą się w internecie i mediach społecznościowych.