Ambasada ostrzega Polaków! Lepiej odwołać podróż do tego kraju

2026-10-15 9:20

Albania od lat przyciąga wielu polskich turystów, ale teraz w stolicy tego kraju zrobiło się bardzo niebezpiecznie. Na ulicach Tirany trwają gwałtowne protesty, podczas których demonstranci ścierają się z policją. Dochodzi do podpaleń, a funkcjonariusze używają gazu łzawiącego i armatek wodnych. Są zatrzymani i ranni. Polska ambasada ostrzega rodaków przebywających w Albanii i tych, którzy planują wyjazd. Dyplomaci apelują, by unikać niebezpiecznych miejsc.

Zamieszki w stolicy Albanii. Ambasada RP w Tiranie wydała ostrzeżenie dla turystów

Ambasada RP w Tiranie opublikowała ostrzeżenie dla Polaków w związku z zamieszkami w stolicy Albanii. Na ulicach miasta dochodzi do starć demonstrantów z policją. Protestujący niszczą budynki, dochodzi do podpaleń i ataków na funkcjonariuszy. Służby próbują opanować sytuację, wykorzystując między innymi armatki wodne i gaz łzawiący.

„TIRANA: trwają protesty i starcia demonstrantów z policją. Odnotowano przypadki użycia gazu łzawiącego, armatek wodnych, podpaleń oraz zniszczeń mienia” – poinformowała polska ambasada w komunikacie zamieszczonym w mediach społecznościowych.

Dyplomaci zwrócili się do Polaków przebywających w stolicy Albanii oraz osób, które planują podróż do tego miasta. Zalecają szczególną ostrożność i omijanie miejsc, w których zbierają się demonstranci.

„Unikaj zgromadzeń publicznych i rejonów objętych protestami” – zaapelowała placówka.

Ostrzeżenie nie oznacza zakazu wyjazdów do Albanii. To apel o unikanie miejsc objętych protestami w Tiranie

Ambasada przypomina również, by na bieżąco sprawdzać komunikaty lokalnych władz i zarejestrować swój pobyt w systemie Odyseusz. Dzięki temu polskie służby konsularne mogą łatwiej skontaktować się z turystami w razie zagrożenia.

Ważne jest jednak, że ostrzeżenie nie oznacza zakazu wyjazdów do Albanii. Dotyczy przede wszystkim miejsc objętych protestami w Tiranie.

Sytuacja w stolicy jest nadal napięta. Demonstranci zaatakowali budynek ministerstwa edukacji, rzucając w niego kamieniami, cegłami i butelkami. Zniszczono część okien i metalowych barierek. Policja użyła gazu łzawiącego i armatek wodnych, by rozpędzić tłum. Podczas zamieszek zatrzymano 23 osoby, a obrażenia odniosło sześciu policjantów i dziennikarz.

Co wywołało tak gwałtowne protesty? Na ulice wyszli studenci niezadowoleni z warunków panujących na uczelniach, wysokich kosztów studiowania i braku odpowiedniej pomocy finansowej. Młodzi ludzie skarżą się także na trudności ze znalezieniem pracy.

Do protestujących dołączyły osoby krytykujące nierówności społeczne i politykę albańskiego rządu. Część demonstrantów domaga się głębokich zmian w kraju.

Sonda
Odpoczynek w Polsce czy za granicą?
QUIZ. Rozpoznaj europejskie państwo wyłącznie po... konturze na mapie
Pytanie 1 z 10
Na początku coś prostego. Co to za państwo?
Mapa
Aldona Orman na planie filmowym w Albanii spadła w przepaść prosto na beton: „Miałam mieć operację szyi. Groził mi paraliż…"

ROLKI