Turniej ATP w ‘s-Hertogenbosch. Historyczny, pierwszy tytuł Kamila Majchrzaka

Kamil Majchrzak triumfował po raz pierwszy w karierze w turnieju z cyklu ATP. W finale imprezy na trawiastych kortach w holenderskim ‘s-Hertogenbosch polski tenisista wygrał z Alexem de Minaurem. To historyczny moment dla polskiego tenisa. Zwycięstwo zapewni Majchrzakowi najwyższe w karierze miejsce w światowym rankingu.

Turniej ATP w ‘s-Hertogen.jpg
Autor: Redaktor internetowy/ Wygenerowane przez AI Ręka tenisisty uderzająca rakietą w piłkę na trawiastym korcie. W tle widać tablicę wyników.

Historyczny triumf Polaka w turnieju ATP

30-letni tenisista z Piotrkowa Trybunalskiego, Kamil Majchrzak, został trzecim Polakiem, który wygrał turniej singlowy ATP w erze Open. Wcześniej dokonali tego jedynie Wojciech Fibak (15 tytułów) i Hubert Hurkacz (osiem). W finale turnieju ATP 250 na trawiastych kortach w ‘s-Hertogenbosch pokonał rozstawionego z numerem drugim Australijczyka Alexa de Minaura 6:3, 2:6, 7:6 (7-5).

Przed tym finałem Majchrzak, notowany na 76. miejscu w rankingu ATP, wyeliminował bardzo silnych rywali. W ćwierćfinale pokonał czwartego na świecie Kanadyjczyka Felixa Augera-Aliassime’a, a w półfinale ósmego w zestawieniu Rosjanina Daniiła Miedwiediewa.

Przebieg zaciętego finału z de Minaurem

Wcześniejsze spotkania Majchrzaka z 27-letnim de Minaurem kończyły się bez wygranego seta przez Polaka. Tym razem przełamanie w drugim gemie pierwszego seta pozwoliło polskiemu zawodnikowi wygrać 6:3. W drugiej partii to Australijczyk dominował, przełamując serwis Majchrzaka trzykrotnie i ostatecznie wygrywając 6:2.

Trzeci set dostarczył najwięcej emocji i był najbardziej wyrównany. Przy stanie 6-5 w decydującym tie-breaku dla Majchrzaka, de Minaur popełnił podwójny błąd serwisowy, co zakończyło spotkanie trwające blisko dwie i pół godziny. Po meczu polski zawodnik nie krył łez wzruszenia.

"Nie wiem, co powiedzieć. To dla mnie niesamowity moment. Alex jest jednym z najtrudniejszych przeciwników, z jakimi można się zmierzyć, więc wiedziałem, że muszę zagrać najlepiej jak potrafię" - przyznał tuż po meczu, ale musiał przerwać, żeby udać się na dekorację.

"Gratulacje dla Alexa, choć wiem, że nie takiego zakończenia meczu się spodziewał. Myślę, że to była walka do końca, rozstrzygała się dosłownie o włos. To dla mnie bardzo emocjonalny moment, nie będę kłamał. Postaram się powstrzymać łzy" - przyznał Majchrzak podczas ceremonii dekoracji.

"Dziękuję swojemu teamowi, trenerom, rodzinie. Wszystkim, którzy mnie pchali do przodu w dobrych i złych momentach mojego życia. Nie mógłbym sobie wymarzyć wspanialszych osób wokół siebie. Jeżeli to słyszycie, to jeszcze raz dziękuję wam za wsparcie" - kontynuował.

"To była wielka przyjemność grać tutaj, przy tak żywiołowo reagujących kibicach. Z pewnością chętnie tu wrócę w przyszłości" - dodał.

Awans w rankingu i wyjątkowe osiągnięcia

Wygrana w ‘s-Hertogenbosch przyniosła Majchrzakowi awans na 47. miejsce w rankingu ATP, co jest jego najlepszym dotychczasowym osiągnięciem. To skok o 29 pozycji względem poprzedniego notowania. Jak zauważa ATP, Polak jest drugim zawodnikiem od 2009 roku, który w drodze po tytuł rangi 250 pokonał trzech graczy z czołowej dziesiątki, po Grigorze Dimitrowie.

Kamil Majchrzak jest także piątym zawodnikiem w obecnym roku kalendarzowym, który zdobył swój premierowy tytuł ATP. Teraz czeka go występ w turnieju ATP 500 w Londynie, gdzie zagra z numerem drugim, Czechem Jirim Lehecką.