Tomasz Sokołowski diagnozuje problemy Legii. Wskazuje, czego pilnie potrzebuje Marek Papszun

2026-06-09 13:59

Za Legią Warszawa niezwykle burzliwy sezon, w którym widmo spadku z Ekstraklasy mieszało się z ostatecznie niespełnionymi nadziejami na awans do europejskich pucharów. Brak kwalifikacji do międzynarodowych rozgrywek uderzy w finanse stołecznego klubu. Tomasz Sokołowski, dawny gracz „Wojskowych”, na łamach „Super Expressu” ocenia minione rozgrywki, chwali wpływ trenera Marka Papszuna i podkreśla konieczność przeprowadzenia kluczowych wzmocnień przed nowym sezonem.

Rozgrywki dla warszawskiej Legii były pełne niepewności i wahań formy. Kibice drżeli o ligowy byt, a ostatecznie drużyna minimalnie minęła się z biletami do pucharów.

Brak gry na międzynarodowej arenie to cios dla klubowej kasy, który będzie kosztował Legię dziesiątki milionów złotych.

Były zawodnik dzieli się przemyśleniami na temat przyszłości zespołu oraz zadań, jakie stoją przed pionem sportowym, by przywrócić go na szczyt.

Legia Warszawa i walka o europejskie puchary

Końcówka niedawno zakończonych rozgrywek dostarczyła fanom w Warszawie mnóstwa wrażeń. Drużyna, długo borykająca się z groźbą spadku, w ostatnich tygodniach nagle włączyła się do gry o przepustkę do eliminacji pucharów. Tomasz Sokołowski, były zawodnik i bystry obserwator życia przy Łazienkowskiej, przyznaje, że był to niezwykle wyczerpujący okres.

Przeczytaj także:  Ukraińcy zszokowani po decyzji Wisły Kraków! Szachtar Donieck bez stadionu?

- Ciężko się na to patrzyło. Jeszcze miesiąc temu Legia była bardzo mocno zamieszana w walkę o to, żeby nie spaść z ligi -

Legia Warszawa. Co wiesz o wielokrotnym mistrzu Polski? Quiz
Pytanie 1 z 10
W którym roku powstał klub Legia Warszawa?

Sokołowski stwierdził w rozmowie z „Super Expressem”. Zwraca uwagę na niezwykłe zrządzenie losu, które niemal dało przepustkę do Europy.

- Można powiedzieć, że zabrakło minuty, żeby Legia grała w pucharach. Legia w tym sezonie oszukała przeznaczenie, wielokrotnie je oszukiwała, a najważniejsze było to, że się utrzymała -

Zapewnienie sobie ligowego bytu to jedno, ale finansowe konsekwencje braku pucharów są znaczące.

- Przez to, że nie będzie grała w europejskich pucharach, Legia straciła finansowo bardzo dużo, bo kilkadziesiąt milionów złotych. To już był drugi taki sezon, gdzie jest zamieszana w spadek. Miejmy nadzieję, że na tyle wyciągnie wnioski, że kolejny sezon już taki nie będzie i okaże się bardziej stabilny -

Marek Papszun odmienia grę Legii

Ogromna w ratowaniu ligowego bytu zasługa szkoleniowca Marka Papszuna, pracującego z zespołem od końca 2025 roku. Jak zauważa Sokołowski, trener szybko wdrożył odpowiednie poprawki, co przełożyło się na uszczelnienie szyków obronnych.

- Na pewno było widać, że dużo postawił na grę defensywną całego zespołu. Po stracie piłki drużyna reagowała tak, że ciężko było jej zagrozić -

Ekspert podkreśla słuszność konkretnych ruchów kadrowych, które ustabilizowały sytuację na boisku.

- Ściągnięcie Adamskiego z Pogoni Grodzisk okazało się strzałem w dziesiątkę, a postawienie na Otto Hindricha w bramce też było kluczowe. Do tego Marek Papszun przyszedł i spiął to wszystko klamrą, szczególnie jeśli chodzi o defensywę -

Mimo tych pozytywów, gra wciąż ma luki do załatania.

- Legia traciła bramki przez niedokładność, a szczególnie po stałych fragmentach gry. To była jej bolączka. Dużo goli strzelała ze stałych fragmentów, ale też i dużo traciła. To pokazuje, że przed Markiem Papszunem wciąż sporo pracy -

Nowe transfery w Legii to konieczność

Nadchodzące miesiące przyniosą gruntowną zmianę w szatni, gdyż ze stołeczną ekipą pożegnają się ważni zawodnicy. Wymaga to odpowiedniej reakcji na rynku i zakontraktowania godnych zastępców.

Zobacz też: Maja Chwalińska we łzach po powrocie do kraju. Zobaczyła, co zrobiono dla niej w rodzinnym mieście!

- Muszą być transfery, które przyniosą odpowiednią jakość, bo odchodzi wielu zawodników, w tym kluczowi, jak Pankov czy Elitim. Mówi się też, że Hindrich może odejść -

Według Sokołowskiego letnie ruchy kadrowe pokażą, jak klub przygotowuje się do kolejnej walki o mistrzostwo.

- Trzeba patrzeć na to, żeby transfery były taką inwestycją, która w przyszłym sezonie przyniesie walkę o mistrzostwo. Teraz już nie będzie europejskich pucharów, czyli Legia będzie mogła skupić się tylko na dwóch frontach i od samego początku nie może sobie pozwolić na jakąkolwiek stratę punktów -

podkreśla na koniec Sokołowski.