Somalijski sędzia niewpuszczony do USA. Wiadomo, co z jego pensją

Somalijski sędzia Omar Abdulkadir Artan, któremu władze USA zakazały wjazdu do kraju na mistrzostwa świata, otrzyma pełne wynagrodzenie za turniej. Mimo że 34-letni arbiter nie poprowadzi żadnego meczu na mundialu, dostanie zapłatę. Decyzja ta zapadła po głośnym zakazie wjazdu w związku z rzekomymi powiązaniami terrorystycznymi.

Somalijski sędzia niewpus.jpg
Autor: Redaktor internetowy/ Wygenerowane przez AI Gwizdek sędziowski leżący na czerwonej i żółtej kartce na murawie stadionu piłkarskiego.

Somalijski sędzia otrzyma wynagrodzenie za MŚ

Według informacji przekazanych przez agencję Associated Press, Omar Abdulkadir Artan dostanie pełne wynagrodzenie za mistrzostwa świata, mimo że nie poprowadzi żadnego spotkania. Dokładna kwota, jaką otrzyma 34-letni arbiter, ma zostać ustalona dopiero po zakończeniu mundialu. Decyzja o wypłacie środków zapadła po tym, jak władze USA odmówiły mu prawa wjazdu na terytorium swojego kraju.

Zanim doszło do incydentu na granicy, europejska centrala piłkarska ogłosiła, że Artan poprowadzi mecz o Superpuchar UEFA. Spotkanie to odbędzie się 12 sierpnia w Salzburgu, a zmierzą się w nim Paris Saint-Germain (zwycięzca Ligi Mistrzów) oraz Aston Villa Birmingham (triumfator Ligi Europy). Szef UEFA, Aleksander Ceferin, podkreślił, że decyzja ta jest wyrazem szacunku dla umiejętności sędziego.

„Piłka nożna ma łączyć ludzi, a UEFA chce okazać szacunek Omarowi i jego wybitnym umiejętnościom sędziowskim” – uzasadnił tę decyzję szef UEFA Aleksander Ceferin.

Odmowa wjazdu dla sędziego na MŚ

Omar Abdulkadir Artan, uznany w zeszłym roku za najlepszego sędziego w Afryce, miał być jednym z 52 arbitrów pracujących podczas mundialu w USA, Kanadzie i Meksyku. Somalijczyk został jednak zawrócony przez amerykańską Służbę Celną i Ochrony Granic. Administracja Stanów Zjednoczonych jako powód odmowy podała rzekome powiązania sędziego z podejrzanymi członkami organizacji terrorystycznych.

Sytuacja ta wywołała spore poruszenie, zwłaszcza w kontekście restrykcyjnej polityki imigracyjnej USA, która zakazuje podróżowania obywatelom m.in. Somalii. Rząd w Mogadiszu bezskutecznie próbował interweniować u władz USA i w FIFA, aby umożliwić Artanowi wjazd. Sam sędzia, po powrocie do ojczyzny, podziękował Międzynarodowej Federacji Piłki Nożnej za okazane wsparcie i zaapelował do młodzieży o niezachwianą nadzieję.

- To, co się stało było niefortunne. Jestem wdzięczny za wsparcie, jakiego udzieliła mi FIFA. Somalia jest nasza, niezależnie od tego, czy jest dobrze, czy źle. Chcę powiedzieć naszej młodzieży, żeby nie traciła nadziei - powiedział arbiter po powrocie do Mogadiszu.